To będzie przełom w wojnie z ISIS? Arabia Saudyjska zadeklarowała Niemcom pomoc w wyjaśnieniu ostatnich zamachów

Służby Arabii Saudyjskiej mają zaangażować się w wyjaśnienie zamachów w  Würzburgu i Ansbach. I lepiej walczyć z ISIS, którego przedstawiciele dość swobodnie działają w tym kraju.
Służby Arabii Saudyjskiej mają zaangażować się w wyjaśnienie zamachów w Würzburgu i Ansbach. I lepiej walczyć z ISIS, którego przedstawiciele dość swobodnie działają w tym kraju. Prawo autorskie: niyazz / 123RF Zdjęcie Seryjne
Czyżby fakt, iż islamistyczny terroryzm dosięgnął już nawet Niemcy doprowadził do przełomu w walce z Państwem Islamskim? Nadzieje na to daje deklaracja Arabii Saudyjskiej, która zapowiedziała chęć współpracy z Niemcami w rozwiązaniu spraw zamachów w Würzburgu i Ansbach. Co więcej, Saudyjczycy przyznali wreszcie, że terroryści ISIS rekrutowani są na ich terytorium.

Najbardziej rozwinięte kraje muzułmańskie od lat nie są ani na pierwszej linii frontu wojny z terroryzmem i rzadko przyznaj, że potrafi on kiełkować także na ich terytorium. Deklaracja rządu Arabii Saudyjskiej, iż tamtejsze służby pomogą Niemcom w śledztwie po mających islamistyczne tło zamachach w Würzburgu i Ansbach więc zaskakuje i pozwala mieć nadzieję na pewien przełom w walce z globalnym terroryzmem.


Saudyjczycy odpowiedzieli w ten sposób na wyniki działań niemieckich służb specjalnych, które znalazły tropy wskazujące na to, iż 27-letni Syryjczyk Mohammad Daleel odpowiadający za samobójczy zamach w Ansbach i 17-letni Afgańczyk Riaz Khan Ahmadzai, który zaatakował w pociągu pod Würzburgiem, swoich "dowódców" mieli właśnie w Arabii Saudyjskiej.

W ten sposób ujawniono dobitny dowód na to, iż islamski terroryzm swobodnie może funkcjonować pod nosem jednego z najpotężniejszych państw muzułmańskiego świata. Rząd w Rijadzie został więc wręcz zmuszony do zajęcia stanowiska. Zdaniem niemieckich komentatorów, na radość z deklaracji Saudyjczyków jest zbyt wcześnie. Ostatecznie piątkowa deklaracja może okazać się bowiem jedynie PR-ową grą na poprawę wizerunku.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

źródło: Tagesschau / Bayerischer Rundfunk

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...