Dorzuć do domowego ogniska: ocieplamy domową przestrzeń

Fot. Oknoplast
Wieżowiec z drewna - brzmi jak idea rodem ze snu stolarza-megalomana? Być może. Najwyraźniej jednak ktoś taki mieszka w Londynie, bo właśnie tam ma powstać wspomniany cud architektury. Budowa drewnianego 80-piętrowca to przykład ekstremalny, ale dobrze ilustrujący obecny stosunek projektantów do tego budulca. Drewno i materiały drewnopodobne pasują do wszystkiego i wszędzie - zdają się mówić, a my coraz chętniej słuchamy i, kiedy przychodzi do zmiany wystroju, ochoczo nowe trendy wdrażamy. Z jakim efektem? Zobaczcie sami.

Równowaga dla boazerii
Czasy, kiedy ściany oklejaliśmy deskami niczym tapetą słusznie minęły. Dzisiaj ważnym elementem wnętrzarskich trendów jest równowaga. Tym kryterium kierujmy się więc również wkomponowując do wystroju mieszkań drewno. Równomiernie rozłożone akcenty będą stanowiły element zaskoczenia, ale nie przytłoczą całości stylizacji. A o taki efekt teoretycznie nietrudno, jeśli, na wzór właścicieli prezentowanego na zdjęciach domu, wnętrza chcemy wzbogacić również o element industrialny, w tym przypadku kamień i cegłę.
Siła subtelnego, drewnianego detalu daje o sobie znać już od frontu. Chociaż na pierwszy plan wysuwa się zimna, kamienna ściana, równomierne rozłożenie cieplejszych naturalnych akcentów sprawia, że dom nie wydaje się wyobcowany z otaczającej go zieleni. Połączenie z krajobrazem jeszcze wyraźniej widać na tyłach domu, gdzie drewnianymi deskami wyłożono całą, odpowiadającą kuchni, ścianę.
Powrót do (industrialnych) korzeni
Zabawę w ciepło-zimno architekci postanowili kontynuować we wnętrzach. Wzrok automatycznie przykuwają najbardziej wyróżniające się elementy - ceglana ściana i futurystyczny okap. Chwilę później, kątem oka dostrzegamy chromowane detale, metalowe krzesła, „kolejowy” zegar czy fabryczne lampy.
Sterylna biel i surowość industrialnych dodatków może być agresywna i surowa, ale dzięki połączeniu z kolorem drewna, wnętrze zyskuje cieplejszy wymiar, staje się wręcz przytulne. I choć można się zżymać na użycie tego akurat określenia w stosunku do pomieszczenia, którego jedna ze ścian ma budzić skojarzenia z fabryką, nie sposób nie zauważyć, jak bardzo naturalne detale zmieniają charakter widocznej na zdjęciach kuchni.
Bój się bieli?
Biel w mieszkaniu - marzy o niej wielu, ale odważnych, którzy się na taką zuchwałość porywają pod naszą szerokością geograficzną brakuje. Ciągle mocno trzyma się pogląd mówiący, że sekret utrzymania białych wnętrz w nieskazitelnej czystości opanowali jedynie Skandynawowie, którzy z jakiegoś powodu nie chcą się tą wiedzą ze światem podzielić. Dementujemy: to opinia o tyle powszechna, co nieprawdziwa. I nie chodzi tu tylko o rzucanie niesłusznych oskarżeń w stronę rzekomo niekoleżeńskich mieszkańców północy Europy. Białe powierzchnie zmywają się równie łatwo, co barwne, a to jak szybko zszarzeją czy stracą połysk zależy, niestety, jedynie od częstotliwości ich czyszczenia. Ot, cała tajemnica.
Pomijając złudne poczucie nieporządku, w aranżacji białych wnętrz rzeczywiście kryje się pewna trudność: kolor ten bardzo łatwo przejmuje kontrolę nad otoczeniem. Jeśli więc nie płynie w nas krew Wikingów odpornych na domowy chłód, trzeba dokładnie przemyśleć kwestię równoważących biel elementów.
Naturalnie czyli energooszczędnie
Obecność drewna i materiałów drewnopodobnych w mieszkaniu sprawia, że wnętrza wydają się naturalnie ciepłe. Aby jednak rzeczywista temperatura we wnętrzach utrzymywała się na komfortowym poziomie trzeba zainwestować w dobre okna. Jeśli potraktujemy ten element po macoszemu, zamiast beztrosko grzać się w cieple domowego ogniska, będziemy pilnować, aby ciągnący od okien ziąb nie zdmuchnął nam płomienia, jednocześnie obserwując, bijący jak szalony, licznik prądu.
Na szczęście dzisiaj, nawet jeśli jesteśmy zmarźluchami, nie musimy rezygnować z dużych przeszkleń w smukłych ramach. Wybierając okna zwróćmy jednak uwagę na wartość Uw, czyli współczynnik przenikania ciepła - im niższy, tym będzie nam cieplej. Właściciele prezentowanego na zdjęciach domu zdecydowali się na stolarkę z Oknoplastu - głównie ze względu na parametry, choć zgodność z najnowszymi trendami nie była oczywiście bez znaczenia.
Stolarka łazienkowa
Przed zastosowaniem drewna w łazience powstrzymują nas z reguły dwie rzeczy na „S”: stereotypy i strach. Te pierwsze od lat kultywują styliści budowlanych sieciówek, w których sekcje „łazienka” niezmiennie lśnią kafelkami i białym plastikiem. Z kolei strach przed stosowaniem drewna tam, gdzie leje się woda, nierzadko podsycają „remonciarze”: bo trudne w utrzymaniu, bo kłopotliwe w montażu…
Prawda jest jednak taka, że drewno to materiał niezwykle wytrzymały, oczywiście pod warunkiem, że odpowiednio go zakonserwujemy i wybierzemy gatunek odpowiadający potrzebom danego pomieszczenia. Do łazienek, ze względu na dużą twardość, polecane są odmiany egzotyczne - tek czy merbau. Dobrze sprawdzą się też rodzime dąb i modrzew. Jeśli jednak nadal mamy wątpliwości, zawsze możemy iść na wnętrzarski kompromis i wybrać imitujące drewno płytki - takie, jak te pokazane na zdjęciach.
Moda na drewno, moda na ponadczasowość
Trudno mówić o modzie na drewno, bo w różnych proporcjach jest w naszych wnętrzach obecne właściwie od zawsze. O ile jednak jeszcze do niedawna drewniane i drewnopodobne dodatki raczej nie były synonimem nowoczesności, dzisiaj są nieodłącznym składnikiem wielkomiejskiego, industrialnego stylu, który co ciekawe, swojego charakteru nie straci nawet w podmiejskim domku.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Oknoplast.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...