Zapraszamy za kulisy wywiadu z Kubą Wesołowskim – wyjątkowo

Jak nakręcić wyjątkowy wywiad? Trzeba mieć pomysł, to jasne. Ale moment, kiedy w głowie dziennikarza zapala się pierwsza lampka i chwilę, w której operator wyłącza ostatnią kontrolkę, dzielą godziny przygotowań. Te najbardziej intensywne, bo bezpośrednio poprzedzające słowa: „Kamera, akcja!”, postanowiliśmy uwiecznić.

Niezależnie od charakteru nagrywanego materiału, atmosfera na „backstage’u” zazwyczaj jest gorąca. Nad stworzeniem iluzji, że wywiad to dzieło trzech osób: rozmówcy, dziennikarza i operatora, pracuje sztab ludzi. Przygotowanie planu, ustawienie świateł, dobranie garderoby, przypudrowanie nosów – to tylko kilka rzeczy, których trzeba dopilnować przed nagraniem. I to pod warunkiem, że wszystko pójdzie gładko. A jeśli nie idzie – zaczyna się nerwówka.
Tym razem jednak od początku wszystko szło gładko – nazwisko naszego rozmówcy okazało się dobrą wróżbą, choć tak naprawdę chyba najlepszą „robotę” zrobiła pyszna kawa, którą Kuba Wesołowski częstował nas już na progu swojej hotelowej restauracji. Naładowani energią za kulisami uwijaliśmy się jak mrówki, ledwo zauważając podglądającego nas fotografa.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...