Polskie komiksy podbijają Wielką Brytanię i są świetne. Rozmawiamy z Marianną Serocką, autorką „Disco Cry”

"Disco Cry" Marianny Serockiej opowiada o niekończącej się, sobotniej imprezie.
"Disco Cry" Marianny Serockiej opowiada o niekończącej się, sobotniej imprezie. Okładka komiksu / materiały prasowe
Niech rzuci kamieniem, kto nie jest bez winy. Sobotni wieczór, który ciągnie się aż do świtu. Niekończący się korowód kolorowych drinków. "Bifor" party, after party i to, co pomiędzy. Słowem - "Disco Cry". I jeśli myślicie, że sobotnia impreza to nie jest dobry temat na komiks, to posłuchajcie, co do powiedzenia ma Marianna Serocka, której debiutanckie dzieło właśnie zostało wydane w Wielkiej Brytanii.

Marianna Serocka to kolejna artystka, która znajduje inspirację estetyce rodem z przedszkola. Jej "Disco Cry" to opowieść o imprezie z rodzaju tych, o których lepiej od razu zapomnieć.



Prezentuje całostronicowe rysunki, które przypominają naprędce rysowane bazgroły w zeszycie. Kartki w kratkę, niebieski długopis i kredki - to wszystko sprawia, że historia "Disco Cry" wydaje się jakby trochę nasza własna.
"Disco Cry" to komiks opowiadający o przyjemnościach i trudach sobotniej imprezy. Zainspirowany własnym życiem?

Marianna Serocka: Tak, wydarzenia są prawdziwe, opowiadane z mojej perspektywy. Komiks jest trochę senny i abstrakcyjny, ponieważ sama nie jestem w stanie odróżnić tego, co zdarzyło się na jawie, a co we śnie. Pisany był bardzo szybko, bo bałam się, że jakieś wydarzenie może mi umknąć. A dosłownie wszystko było istotne!

Moja historia przypomina trochę tę z filmu "Dziewczyny do wzięcia" (1972) Janusza Kondratiuka. Trzy panny z prowincji udają się do Warszawy, żeby poznać interesujących mężczyzn. Tutaj mamy trzy dziewczyny z prowincji, które wybierają się na… techniawkę. Później przypomniałam sobie, że bohaterki tego filmu miały podobne rozterki do moich własnych.
Rysunki komiksu przypominają bazgroły na kartce papieru, jest nawet kratka. Fajny efekt robi też ich "rozpikselowanie". Czy rysowanie komiksu zaczęło się od takiej swobodnej bazgraniny?

Rzeczywiście, zaczęło się od bazgrolenia na starych kartkach w kratkę. Fajnie "siadał" na nich neonowy flamaster, więc poszłam tym tropem. Na początku nie skupiałam się na historii, a bardziej interesowało mnie, co dzieje się z papierem. W komiksie zostały wykorzystane też moje rysunki z przedszkola, które idealnie uzupełniają całość. Uważam, że są wręcz ciekawsze niż to, co robię teraz.
"Disco Cry" ma morał? Czy lepiej nie prawić morałów o imprezach?

Tylko taki, że każdy mógłby napisać o nich swoją książkę.

"Disco Cry" to twój debiut w tej dziedzinie, dlatego zapytam - trudno jest narysować komiks?

Mimo że komiks ma ponad 200 stron, napisanie go zajęło mi zaledwie kilka miesięcy. Największą trudnością okazało się znalezienie odpowiedniego wydawcy. A potem przeciągające się w nieskończoność oczekiwanie na publikację. Ale warto czekać.

W Polsce nie łatwo o wydawcę dla debiutanta?

Tak, dlatego cieszę się, że jest takie wydawnictwo jak Centrala, za którym stoi Michał Słomka z Anką Suską. To polskie wydawnictwo, ale mieszczące się w Wielkiej Brytanii. Mają bardzo napięty grafik, jeżdżą na targi po całym świecie, ostatnio byli w Tokio, Toronto, Sztokholmie… Książki, które wydają, u nas uważane są za dziwactwo. Oczywiście odbiór komiksu różni się w zależności od miejsca wydania.

Swój kolejny komiks też masz zamiar wydać w "Centrali"?

Jest już prawie skończony… i chciałabym. Kolejny komiks będzie na pewno o wiele bardziej wzniosły i z pewnością będzie za sobą ciągnął niesamowicie głęboki morał. Tak, właśnie - koniec z imprezami.


Nakładem poznańskiego wydawnictwa "Centrala. Mądre komiksy", które przeniosło swoją siedzibę do Wielkiej Brytanii, ukazały się ostatnio dwa komiksy polskich twórców - "Disco Cry" Marianny Serockiej i "Staring from The Hill" Norberta Rybarczyka. Komiksy są dostępne w internetowej księgarni również dla polskich czytelników.

Marianna Serocka - absolwentka Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, malarka, autorka zdjęć i instalacji. 4 października w Wielkiej Brytanii ukazał się jej debiutancki komiks "Disco Cry".

Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...