Apple dręczy klientów czekających na AirPody. Przesuwa premierę słuchawek do iPhone'a i nie chce powiedzieć dlaczego

Ostatnia wersja brzmiała "późny październik". A Airpodów jak nie było, tak nie ma.
Ostatnia wersja brzmiała "późny październik". A Airpodów jak nie było, tak nie ma. fot. Apple
W życiu każdego fana Appla jest takie święto, które celebruje się stojąc w długiej kolejce, a w ręku ściskając spory plik gotówki. Niestety, jeżeli liczyliście, że niedługo będziecie mogli postać sobie w kolejce po AirPody - zła wiadomość.

Apple znów poinformował, że potrzebuje więcej czasu. Czemu? Tego już nie wyjaśnia. Bo po co? „Tyle czekaliście, to możecie jeszcze poczekać” – zdają się sugerować producenci. Niesławny iPhone'y bez wejścia minijack zaatakowały rynek 16 września.



AirPody to podłączane przez Bluetooth słuchawki, wyposażone w kilka wygodnych funkcji. Apple obiecuje m.in. pausowanie muzyki po wyjęciu jednej ze słuchawek, czy współpracę z Siri. Na razie sprzętem pobawić mogli się dziennikarze Business Insidera, którzy ze zdumieniem zanotowali, że praktycznie niemożliwe jest, aby AirPody samodzielnie opuściły ucho użytkownika. Wszystko brzmi fajnie, szkoda, że konsumenci nie mogą się o tym przekonać samodzielnie. Zobaczymy co będzie w listopadzie.

Nowy iPhone nie różni się ceną od zeszłorocznego hitu, czyli 6s Plus. Według Apple, wyróżnia go za to fakt, że jest najlepszy. Odporny na wodę i pył, aparat z nowym stabilizatorem obrazu, sześcioczęściową soczewką i dziesiątkami innych udogodnień, o których pisał Grzegorz Burtan z innPoland.

źródło: Mashable

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...