Uważaj, co przewozisz przez granice. Już wkrótce prześwietlą twój ładunek na wylot

Świat nauki podarował celnikom świetne narzędzie do walki z przemytnikami. Polski System Kontroli Cargo ma zostać w najbliższym czasie wprowadzony na rynek
Świat nauki podarował celnikom świetne narzędzie do walki z przemytnikami. Polski System Kontroli Cargo ma zostać w najbliższym czasie wprowadzony na rynek Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Pomysłowość przemytników nie zna granic. Na okrągło media nagłaśniają przypadki przejęcia kontrabandy, którą „szara strefa” próbowała ukryć przed czujnym okiem stróżów prawa w sposób świadczący o bogatej wyobraźni. Niewykluczone, że pogranicznicy zyskają niebawem potężny oręż do walki z tymi przestępcami. Batem na szmuglerów ma być polski cud techniki, tzw. CANIS.

Wynalazek, który na liście projektów naukowych figuruje pod nazwą Polski System Kontroli Cargo, zrodził się w głowach uczonych z Narodowego Centrum Badań Jądrowych. Przedstawiciele mieszczącego się w Świerku instytutu badawczego podpisali właśnie ze spółką PID Polska umowę komercjalizującą autorską technologię, co daje zielone światło na jej wejście na rynek.

CANIS można najkrócej opisać jako unikalne urządzenie do prześwietlania ładunków o dużym gabarycie na granicach. Radiograficzny system prosto ze stajni NCBJ może więc stać się nieocenionym sprzymierzeńcem podczas kontroli ciężarówek, kontenerów lotniczych czy wagonów kolejowych. Siłą rzeczy czasochłonne otwieranie i „badanie” ładunków przejdzie do historii.

– Wysoka skuteczność naszego rozwiązania w wykrywaniu towarów zakazanych oraz stosunkowo niskie koszty wpłyną niewątpliwie na poprawę bezpieczeństwa na granicach i większą efektywność służb walczących z nielegalnym przemytem – zapewnia dr hab. Krzysztof Kurek, dyrektor NCBJ, w przesłanym do PAP komunikacie prasowym.
Skuteczność CANIS-u tkwi w dwuenergetycznym akceleratorze połączonym z systemem detekcyjnym. System ten wykrywa promienie X po ich przejściu przez prześwietlany wielkogabarytowy ładunek, po czym zamienia je na postać cyfrową i przesyła do komputera, gdzie tworzy z tych danych wyświetlany na ekranie monitora obraz. I „zawartość” przestaje być tajemnicą.

Brzmi, jakby nie było w tym nic odkrywczego? Swoją unikalność polska technologia zawdzięcza jednak opcji naprzemiennego prześwietlania wiązkami wysoko (6 MeV) i niskoenergetycznymi (4 MeV). Daje to większy kontrast w generowanych przez aparat obrazach, co z kolei przekłada się na lepszą identyfikację ładunków przekazanych Polskiemu Systemowi Kontroli Cargo do wglądu.

W jaki sposób CANIS rozpoznaje „lewy towar”? Niech za przykład posłużą papierosy, których przemyt w ramach szarej strefy w ostatnim czasie przybiera gigantyczne rozmiary. Rzecz w tym, że bogate w różne substancje wyroby tytoniowe pochłaniają promieniowanie rentgenowskie inaczej niż powietrze. A to od razu widać czarno na białym na zarejestrowanym przez urządzenie obrazie.

System prześwietlania ładunków na granicach to efekt prac prowadzonych w NCBJ pod szyldem projektu AiD. Do jego powstania rękę przyłożyły też NCBiR, PwC i Departament Służby Celnej. Koszt całego przedsięwzięcia zamknął się w kwocie ok. 86 mln zł, przy czym polski wynalazek hojnie wsparła Unia Europejska, przekazując na niego ze swoich funduszy ok. 68 mln zł.
Narodowe Centrum Badań Jądrowych jest jednym z największych polskich instytutów badawczych. Powołany do życia w 2011 r. ośrodek specjalizuje się w energetyce i fizyce jądrowej, trzymając pieczę nad jedynym w Polsce jądrowym reaktorem badawczym „Maria”. Ponadto w ramach licznych projektów centrum produkuje urządzenia dla rozmaitych gałęzi nauki i gospodarki.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...