Czego naucza Jerzy Zięba w Polskim Radiu? Przesłuchałam audycję i boję się, że ktoś uwierzy w to, co on tam wygaduje

Jerzy Zięba uważa, że zna lek na schizofrenię.
Jerzy Zięba uważa, że zna lek na schizofrenię. Screen z zapisu audycji "Alfabet Jerzego Zięby"/ YouTube Radio Katowice
Kto by pomyślał, że w Polskim Radiu do głosu dopuści się człowieka bez wykształcenia medycznego, który będzie namawiał do leczenia chorych na schizofrenię witaminą B3, zamiast lekami stosowanymi w terapii tej choroby. Takie rewelacje o leczeniu mogli od Jerzego Zięby usłyszeć słuchacze Polskiego Radia Katowice.

Do niedawna Jerzy Zięba najbardziej znany polski znachor zyskiwał swoich fanów dzięki wydanej książce, występom na imprezach, swojej stronie na Facebooku lub niszowym mediom wspierającym tzw. alternatywne metody leczenia. Niestety od pewnego czasu Jerzego Ziębę wspierają też media publiczne, ma swoją audycję w Polskim Radiu Katowice - “Alfabet Jerzego Zięby”.



Wcześniej Jerzy Zięba doradzał nam leczenie wszelkich ciężkich chorób witaminą C, łącznie z chorobami nowotworowymi oraz sepsą wywołaną lekoopornymi bakteriami. Tym razem jednak przesadził. Opowiadanie w szacownym, publicznym medium, o szkodliwości leczenia schizofrenii "psychotropami" zwyczajnie jest szkodliwe dla osób chorych i ich rodzin.

Witamina na schizofrenię
Zięba powiedział, że schizofrenia jest chorobą, którą można wyleczyć witaminą B3, a leczenie farmakologiczne stosowane w terapii tej choroby przynosi fatalne skutki.

– Weźmy tę witaminę B3, bo to jest jedna z ciekawszych witamin. Wysokie dawki witaminy B3, oczywiście z zastosowaniem witaminy C, bo ona jest wszędobylska, bardzo dobrze potrafią opanować schizofrenię – mówi w audycji Jerzy Zięba.

Redaktor prowadzący rozmowę z Ziębą wtrąca, że "oficjalnie mówi się, że schizofrenia nie jest uleczalna". Natomiast Jerzy Zięba odpowiada, że to nieprawda.
Jerzy Zięba

To nie jest prawda. Właściwie nie wiadomo z czego wynika schizofrenia, ale zastosowanie takiego podejścia, oczywiście z innymi witaminami, ale tu główna rolę odgrywa witamina B3, sprawia, że nagle nie ma schizofrenii. Warto spróbować najpierw, bo to straszna choroba. Coraz częściej zdarza się u młodych ludzi.

– Leczona jest psychotropami, ale "leczona" to za duże słowo – komentuje redaktor prowadzący audycję.

– Skutki leczenia schizofrenii środkami farmakologicznymi są fatalne – odpowiada Jerzy Zięba.

Do tego, że Jerzy Zięba opowiada różne dziwne rzeczy, zdążyliśmy się już przyzwyczaić, ale promocja tego człowieka w publicznym medium jest zwyczajnie naganna.
Trzeba brać leki
Zacznijmy jednak od początku. Tak naprawdę schizofrenia jest ciężką chorobą psychiczną, która zwykle atakuje w młodym wieku.Najczęściej między 18. a 35. rokiem życia, dotykając 0,4-0,6 proc. populacji.

To zaburzenie psychiczne zaliczane do grupy psychoz endogennych, czyli stanów charakteryzujących się zmienionym chorobowo, nieadekwatnym postrzeganiem, przeżywaniem, odbiorem i oceną rzeczywistości. Osoby będące w stanie psychozy mają poważnie upośledzoną umiejętność krytycznej, realistycznej oceny własnej osoby, otoczenia i relacji z innymi, a nawet mogą nie być do niej zdolni. Zależnie od dominujących objawów wyróżnia się schizofrenię: paranoidalną, hebefreniczną, katatoniczną, prostą, rezydualną niezróżnicowaną. W Polsce najczęściej rozpoznawana jest postać paranoidalna.

Generalnie wielu schizofreników bardzo dobrze funkcjonuje w społeczeństwie, oczywiście w okresach nasilenia choroby konieczne jest zintensyfikowanie leczenia, często hospitalizacja. Psychiatrzy wielokrotnie powtarzają, że regularne przyjmowanie leków przez chorych pomaga im uniknąć lub zmniejszyć ilość okresów nasilenia choroby, a to z kolei ułatwia normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.

Niestety często bywa tak, że chorym wydaje się, że przepisane przez lekarza tabletki są zbędne i przestają brać leki. Takie "rewelacje" głoszone przez Jerzego Ziębę tylko sprzyjają takim historiom. Z zaostrzenia choroby można już “nie wyjść”, czy znachor weźmie to na siebie?

Co do suplementów diety, kiedyś, czy kwasy omega-3 są korzystne dla tych chorych. Niestety nie potwierdzono pozytywnego wpływu tych substancji przy leczeniu schizofrenii.

Tylko w rozsądnych dawkach
Jeśli chodzi o nawiązania do witaminy B3 i stosowania jej w dużych dawkach, to nie jest to korzystne dla zdrowia. Przedawkowanie witaminy B3 może skończyć się bardzo poważnymi konsekwencjami.

Przy zbyt dużym poziomie witaminy B3 mogą pojawić się problemy dermatologiczne takie jak zaczerwienienie, swędzenie, suchość skóry, wysypka i wyprysk. Ze strony układu pokarmowego może pojawić się niestrawność, a nawet ostra niewydolność wątroby. Może też wystąpić hiperglikemia, oraz zaburzenia rytmu serca.

Mimo że witamina może powodować hiperglikemię, to diabetycy, którzy zażywają leki przeciwcukrzycowe, mogą stosować ją w dawkach zaleconych przez lekarza, jako wspierającą w walce z hipercholesterolemią.

Z zażywaniem witaminy B3 powinny uważać kobiety w ciąży. Naukowcy wykazali, że przedawkowanie tej witaminy powodowało wady wrodzone u potomstwa ciężarnych zwierząt, na których testowano witaminę.

Skutkiem ubocznym stosowania dużych dawek wspomnianej witaminy może być też hiperurykemia i pogorszenia stanu chorych na dnę moczanową.

Niestety w ostatnim czasie nie tylko Jerzy Zięba zaczął pojawiać się w mediach publicznych. Mogliśmy zauważyć też choćby antyszczepionkowców. Miejmy nadzieję, że dobra zmiana w mediach publicznych nie oznacza popierania szarlatanerii wszelkiej maści, i że na tę sytuację ostro zareaguje minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Minister ostatnio publicznie zaszczepił się przeciwko grypie i potępił działania ruchów antyszczepionkowych.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...