"Ziębianie" bronią pana Jerzego, ale w wymysły o leczeniu schizofrenii witaminą B3 nie można wierzyć

Jerzy Zięba pisze do nas o leczeniu schizofrenii.
Jerzy Zięba pisze do nas o leczeniu schizofrenii. Screen z audycji radiowej / YouTube Radio Katowice
Kwestia leczenia schizofrenii witaminą B3 wywołała bardzo dużo emocji. Dostałam wiele listów od sympatyków tzw. alternatywnych metod leczenia, którzy zarzucają mi wspieranie koncernów farmaceutycznych, ignorancję i brak wiedzy. Chciałam więc wyjaśnić, że wspieram wyłącznie ludzi chorych na schizofrenię i ich rodziny. Nie godzę się na to by ktoś sugerował im, że tą ciężką chorobę można wyleczyć witaminą, bo to zwyczajnie nie jest prawda.

Psychiatra dementuje
Przypomnijmy, że chodzi o wypowiedź, Jerzego Zięby w publicznym radiu na temat leczenia schizofrenii.
Fragment wypowiedzi Jezrego Zięby w audycji "Alfabet Jerzego Zięby" w Radiu Katowice

– To nie jest prawda (że schizofrenia jest chorobą nieuleczalną – przyp. red.). Właściwie nie wiadomo z czego wynika schizofrenia, ale zastosowanie takiego podejścia, oczywiście z innymi witaminami, ale tu główna rolę odgrywa witamina B3, sprawia, że nagle nie ma schizofrenii. Warto spróbować najpierw, bo to straszna choroba. Coraz częściej zdarza się u młodych ludzi.

– Leczona jest psychotropami, ale "leczona" to za duże słowo – komentuje redaktor prowadzący audycję.

– Skutki leczenia schizofrenii środkami farmakologicznymi są fatalne – odpowiada Jerzy Zięba.
Czytaj więcej

Psychiatra, dr Marek Balicki, były minister zdrowia, potwierdza, że nie ma żadnych wiarygodnych badań, które wskazywałyby na możliwość wyleczenia schizofrenii witaminą B3.



– Witaminami nie da się leczyć tego typu zaburzeń psychicznych. Gdyby witamina B3 była lekiem na schizofrenię, to podawalibyśmy ją chorym – mówi naTemat dr Balicki, wyraźnie zdziwiony pytaniem o tego typu leczenie schizofrenii.

Niekorzystne dla chorych
Dodaje, że rozpowszechnianie takiej informacji może być niekorzystne dla chorych poprzez opóźnianie podjęcia skutecznego leczenia farmakologicznego.

Teraz można publicznie mówić różne rzeczy, jednak w publicznym radiu nie powinno być na to miejsca. A już na pewno nie bez odpowiedniego komentarza specjalisty.

Pytam o koronny argument zwolenników tzw. alternatywnej medycyny, czyli „nabijanie kasy koncernom farmaceutycznym”. Zdaniem wielu zwolenników Jerzego Zięby, wszyscy którzy popierają medycynę opartą na dowodach naukowych i leczenie oparte na dowodach naukowych są „na pasku firm farmaceutycznych”.

Doktor pyta mnie spokojnie: – A kto ma produkować leki. Przecież ktoś to musi robić, więc istnieje przemysł farmaceutyczny. To jest kompletna bzdura – komentuje.

Jerzy Zięba zostaje przy swoim
W sprawie artykułu odezwał się też do mnie mailowo sam Jerzy Zięba. Zresztą list do mnie umieścił też na swoim FB. Uważa, że negowanie działania witaminy B3 w leczeniu schizofrenii jest przejawem ignorancji, a wielu psychiatrów z powodzeniem stosuje witaminę B3 w leczeniu schizofrenii z doskonałymi efektami terapeutycznymi.

Jerzy Zięba uważa też, że straszę ludzi skutkami ubocznymi stosowania dużych dawek witaminy B3 i chronię przemysł farmaceutyczny.

Jako lekturę poleca mi "Orthomolecular Psychiatry" pod redakcją Hawkinsa i Paulinga, którzy – jak tłumaczy – opisują praktyczne zastosowanie witaminy B3 łącznie z wyjaśnieniem wielu aspektów dotyczących jej stosowania. Uspokaja również, że od witaminy B3 nikt jeszcze nie umarł, a na wszystkie swoje teorie leczenia ma uzasadnienie i sam ich nie wymyślił. Jest oburzony tym, że nie rozmawiałam z nim, tylko skomentowałam jego radiową wypowiedź.

Komentarz do komentarza…
Dlaczego nie poprosiłam o komentarz? Otóż uważam, że specjalistami w dziedzinie leczenia schizofrenii są tylko lekarze psychiatrzy. Tak jak samochodu nie oddajemy do naprawy piekarzowi, tak leczenia nie oddajemy w ręce osób, które nie mają ku temu kwalifikacji. W medycynie nie ma demokracji, rację ma lekarz specjalista, a nie ktokolwiek.

Trzeba też wspomnieć, że dziennikarze, którzy mieli czelność krytykować wypowiedzi pana Jerzego Zięby często spotykają się z hejtem i nagonką ze strony jego „wyznawców”. Złośliwi nazywają ich w sieci „Ziębianami”.

Jerzemu Ziębie zależy zapewne na dobrej atmosferze wokół jego osoby, ponieważ wydaje kolejną książkę. Choć w sumie, specjaliści od marketingu często mówią, że nie ważne jak się mówi, ważne, żeby się mówiło. Chcę wyraźnie zaznaczyć, że moim celem nie jest promocja nowej książki pana Zięby. Tej pierwszej też zresztą nie mam zamiaru promować.

Skutki uboczne leczenia
Każde leczenie farmakologiczne może wywołać skutki uboczne. Również z takimi borykają się ludzie chorzy na schizofrenię przyjmujący leki. Jednak korzyści ze stosowania dobranych przez lekarza terapii przewyższają działania niepożądane, pozwalają wielu chorym normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Dlatego tak ważne jest, by przy tym zaburzeniu psychicznym stosować się do zaleceń lekarskich.

Tymczasem lekarze z uwagi na specyfikę tej choroby mają często problemy z przekonaniem chorych do systematycznego stosowania leków. Dlatego wszelkie niesprawdzone teorie, które dodatkowo odwodzą ich od brania leków, są zwyczajnie niekorzystne dla tych chorych.

Jak tłumaczył w branżowym portalu rynekzdrowia.pl prof. Bartosz Łoza, wybitny psychiatra, schizofrenia to choroba, w przypadku której współpraca z pacjentem jest najtrudniejsza: chory na schizofrenię nie wie, że choruje.

– Ma natomiast poczucie, że dzieje się coś złego - ludzie wokół są nieprzyjaźni, prześladują, próbują otruć, ale on nie jest chory. W efekcie spotykam ludzi "zdrowych", którzy wyświadczają mi grzeczność przebywając w klinice i rozmawiając ze mną – wyjaśniał.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...