Najlepszy makijaż permanentny zrobisz... w Białymstoku

Makijaż zaczyna się od 'naszkicowania' nowego zarysu brwi Fot. Maciej Stanik
Gdyby ktoś zapytał mnie dzisiaj o najlepszą metodę natychmiastowego upiększania twarzy, bez wahania odpowiedziałabym, że to makijaż permanentny. I nie dlatego, że jestem przeciwna wypełniaczom czy botoksowi. Makijaż permanentny to jedna z tych metod, która jeśli jest naprawdę dobrze wykonana, daje spektakularne efekty, praktycznie w każdym wieku. Bez względu na to, czy na co dzień nosimy zwykły makijaż, czy też nie. I to jest właśnie jego największa zaleta. Kiedy budzisz się rano i po prostu dobrze się ze sobą czujesz.

Doskonale wiedzą to kobiety, których owal twarzy wraz z wiekiem w naturalny sposób poddaje się działaniu grawitacji (tracąc tym samym naturalną wyrazistość) oraz te, których uroda (powiedzmy to sobie szczerze), poskąpiła pięknych i gęstych brwi Kylie Jenner, wydatnych ust Angeliny Jolie i pięknej oprawy oczu Moniki Bellucci.
O ile nadmiar kwasu w ustach czy policzkach można szybko rozpuścić, a efekt maski po nadmiernym ostrzyknięciu botoksem mija już po około dwóch miesiącach, o tyle usunięcie źle wykonanego makijażu permanentnego jest nie lada sztuką. Jak się okazuje, przypadki fatalnie wykonanej usługi są powszechne i wynikają z faktu, że dziś makijaż permanentny może robić dosłownie każdy. Zarówno szkolenia jak i aparaty do jego wykonania są powszechnie dostępne, dlatego fanki szybkiego zarobku i wiary we własny talent, śmiało sięgają po nowe umiejętności, najczęściej z tragicznym skutkiem. Dla klientek oczywiście.
Wie o tym doskonale Dorota Wierzbicka, tegoroczna zwyciężczyni Międzynarodowych Mistrzostw Makijażu Permanentnego i wielokrotnie wyróżniania na międzynarodowych konkursach linergistka, do której na tak zwane ‘poprawki’, przyjeżdżają kobiety z całej Polski. Wybrałam się do niej, by wykonać makijaż brwi i górną kreskę (ozdobną) i porozmawiać o tym, na jakie aspekty należy zwrócić uwagę przy podejmowaniu decyzji o makijażu permanentnym. Wizyta u Doroty miała jeszcze jeden, ważny cel. Tym artykułem rozpoczynamy w BLISS cykl, w którym będziemy pokazywać, że najlepsi specjaliści i zabiegi medycyny estetycznej oraz kosmetologii wcale nie koncentrują się w Warszawie. A po jakość jaką oferują, warto przejechać pół kraju.

Brwi, czyli którą metodę wybrać

- Makijaż permanentny brwi należy do najczęściej wykonywanych. Przede wszystkim dlatego, że pięknie zarysowane są dla twarzy tym, czym piękna rama dla obrazu, mówi Dorota Wierzbicka. - Odpowiedni kształt potrafi nadać wyrazistości całej twarzy, a tę rzadko można osiągnąć wyłącznie regulacją, dodaje.



Idealny kształt i układ brwi to rzadkość. Często rosną nieregularnie, a ich stałe regulowanie osłabia włoski, które stają się znacznie rzadsze i jaśniejsze. Farbowanie, czyli popularna henna również daje krótkotrwały efekt (włoski brwi, podobnie jak rzęsy żyją zaledwie cztery tygodnie). Ponadto często w łuku brwiowym często zdarzają się luki, spowodowane tym, że włoski zwyczajnie przestały odrastać. Jeśli więc chcemy nadać im piękny kształt, makijaż permanentny jest po prostu niezastąpiony.

- Dzięki precyzyjnemu pigmentowaniu uzyskujemy nadzwyczaj naturalny efekt, mówi Dorota Wierzbicka, dodając, że obecnie mamy kilka metod wykonywania makijażu brwi, wokół których narosło sporo nieścisłości. – Najstarszą i jednocześnie najlepszą dla każdego rodzaju skóry jest metoda cieniowania (inaczej zwana też pudrową lub ombre). Drugą, równie popularną jest metoda włoskowa (microblading), dająca świetnie efekty pod warunkiem, że oddamy się w sprawdzone ręce. Jej minusem jest fakt (o czym warto pamiętać), że niestety nie nadaje się do każdego typu skóry ( zwłaszcza skóry tłustej, mieszanej i zaskórnikowej). Pozostałe metody, to łączenie dwóch powyższych technik.
- Ze swojego wieloletniego doświadczenia i obserwacji usług makijażu na naszym rynku, mogę powiedzieć, że najbardziej nieprawidłową techniką wykonywania brwi jest właśnie microblading. Brak wiedzy o skórze, profesjonalnych szkoleń i wprawnej ręki, powoduje, że po zabiegu często zostają blizny, porozlewany pod skórą barwnik oraz niebiesko-zielone odcienie kresek zamiast włosków. - Wybierając więc osobę, do której chcemy przyjść na zabieg, sprawdźmy nie tylko jej doświadczenie i pracę, ale również materiały na których pracuje.

Mając na co dzień dość żmudnego rysowania własnych brwi ale też potrzebę nadania swojej twarzy wyrazistości, zdecydowałam się na metodę cieniowania. Dorota makijaż zaczęła od dokładnego wyrysowania ich nowego kształtu, którego dobre i dokładne wykonanie uświadamia, jak istotny przy tym zabiegu jest talent i predyspozycje manualne lingeristki. Dobrze naszkicowane, a później wykonane są idealnie symetryczne, otwierają oko, liftingując optycznie cały łuk brwiowy. Byłam naprawdę zaskoczona efektem końcowym. Brwi tuż po zabiegu były bardzo naturalne (zarówno kolor jak i kształt), jednak należy pamiętać, że po około 4 tygodniach stracą około 30-40 procent pigmentu (naturalny proces) i barwnik trzeba będzie uzupełnić ponownym zabiegiem, który jest w cenie.

Kreska górna i dolna – zdobią, czy optycznie zmniejszają oko?

Robienie obu kresek, a zwłaszcza tej dolnej, ma tyle samo zwolenniczek co przeciwniczek. Obrosło też w legendy, które głoszą, ze kreski lubią optycznie zmniejszać oko. Zwłaszcza te ‘ozdobne’, które nie są wykonywane w linii rzęs.

Z własnego doświadczenia wiem, że nic bardziej mylnego. Dobrze wykonana, to znaczy taka, która jest dobrana do kształtu oka (ważna jest długość samej kreski, grubość oraz kształt), sprawia, że oko dostaje nowy kształt, jest pięknie podkreślone, wręcz otwarte. Jeśli dodatkowo zrobicie hennę, naturalny efekt będzie spektakularny. Ja zdecydowałam się na zrobienie kreski górnej, ozdobnej. Ponad dziesięć lat temu zrobiłam kreskę zagęszczającą górną linię rzęs. Ta jednak nie dała efektów o jakich myślałam. Moje rzęsy, podobnie jak brwi są bardzo delikatne – jasne i cienkie, przez co praktycznie niewidoczne. Przy ciemnych oczach zupełnie giną, dlatego zależało mi, żeby podkreślić oko i jego kształt.
Efekt zabiegu jest naprawdę doskonały. Przede wszystkim oko nabrało wyrazistości, nawet bez wytuszowanych rzęs czy henny. Kreska jest cieniutka, ma sportowy charakter, jest widoczna ale jednocześnie na tyle delikatna, że nie rzuca się w oczy i nie tworzy efektu ‘o, masz górną kreskę!’. – I o to właśnie chodzi w dobrze zrobionym makijażu, podsumowuje Dorota. Taki efekt trudno jest uzyskać jakimkolwiek eyelinerem, bowiem igła którą robi się makijaż jest znacznie cieńsza, przez co niezwykle precyzyjna.

Jeśli planujecie makijaż górnej kreski, a wasza skóra wokół oczu jest wrażliwa i skłonna do podrażnień czy opuchnięć, parę dni przed zabiegiem możecie przyjmować kapsułki homeopatyczne z arniki. Kluczowe jest jednak, aby na minimum miesiąc przed zabiegiem odstawić wszelkie odżywki na porost rzęs, które sprawiają, że skóra staje się ‘gumowa’ i odporna na wchłanianie barwnika. To konieczność.

Podobno makijaż permanentny ust postarza

- Makijaż permanentny ust poprawia ich wygląd i sprawia, że wyglądają młodziej i pełniej, mówi Dorota Wierzbicka, dodając, że kolor ust można pogłębić, wyrównać, a kontur ust odświeżyć, tym samym czyniąc je optycznie pełniejszymi i zmysłowymi. - Dzięki cieniowaniu można uwypuklić zbyt wąskie usta, a zbyt szerokie zmniejszyć. Można też lekko podnieść opadające kąciki. W makijażu ust wykonuje się sam kontur ust, kontur ust z pół wypełnieniem (cieniowaniem), kontur ust z wypełnieniem (pełny makijaż) oraz rozświetlenie nad ustami, tzw. lip light, który nadaje dodatkowe rozświetlenie ponad górną wargą, niweluje ewentualne nierówności wokół czerwieni wargowej, powiększa je i optycznie uwypukla zbyt płaskie usta.

Na makijaż ust nie zdecydowałam się. Moje mają ładny kształt i kolor, który wystarczy podkreślić błyszczykiem. Dla kogo jest więc makijaż permanentny ust? – Dla każdej kobiety, która chciałaby powiększyć usta, wyraźnie je zarysować, zwłaszcza, kiedy wraz z wiekiem lub na skutek opryszczki straciły swoją wyrazistość, mówi Dorota, dodając, że zazwyczaj na ten zabieg rekomenduje kobietom 30+

- Przed zabiegiem niezmiernie istotne jest, aby usta były odpowiednio nawilżone i wygładzone, mówi Dorota. - Spierzchnięte lub przesuszone gorzej przyjmują pigment. Szczególnie należy zadbać o skórę wokół ust, dlatego polecane są delikatne peelingi oraz oczyszczenie skóry z zaskórników. - Tak przygotowana lepiej wchłonie pigment i pozwoli na wykonanie precyzyjnego rysunku, dodaje. W efekcie końcowym usta będą bardziej wyraziste, o ładniejszym i dłużej utrzymującym się kolorze. Aby długo cieszyć się ładnym wyglądem ust, należy je nawilżać specjalnymi preparatami do ust, a latem chronić pomadkami UV.

Barwniki, czyli sekret idealnie czarnej kreski

Sekret doskonałego makijażu permanentnego tkwi w umiejętnościach linergistki oraz w sprzęcie i barwnikach na jakich pracuje. Na przykład efekt idealnie czarnej kreski uzyskuje się nakładając na siebie czarny (nieorganiczny), brązowy i znów czarny (tzw. karbonowa czerń), ale możliwe jest to tylko i wyłącznie przy barwnikach najwyższej jakości. Dlatego zanim zdecydujecie się na makijaż, dokładnie sprawdźcie na jakich preparatach pracuje osoba, która wykona wam zabieg. Ceny barwników zaczynają się już od ok. 30 zł i kończą na ponad 600 zł za sztukę, cena zaś jest wprost proporcjonalna do uzyskanych efektów i trwałości makijażu (na przykład czarny barwnik nie zamieni się nagle w granatowy lub zielony).

- Przekłada się to na jakość i bezpieczeństwo pracy, mówi Dorota. Używane barwniki są naturalne i produkowane wg standardów obowiązujących w UE. Wytwarzane w sterylnych warunkach, spełniają wszystkie standardy pigmentacji medycznej, dlatego mogą być używane również do pigmentacji kamuflującej, rekonwalescencyjnej i odnawialnej, dodaje Dorota. - Dzięki temu nie muszę się martwić, że po zabiegu na skórze pojawi się reakcja alergiczna, która przy używaniu tańszych zamienników pojawia się u klientek dość często.

Cena

Cena dobrego makijażu permanentnego (w zależności od miejsca w Polsce), waha się od 800 zł do nawet 1200 zł (w Warszawie) za makijaż brwi, 550 – 1000 zł za kreski górne dekoracyjne, 350 – 550 zł za kreski dolne oraz 900 – 1000 zł za kontur ust z półwypełnieniem (pełne usta w Toruniu nawet 1700 zł). Ustalając przedział cenowy, sprawdziłam kilka salonów pracujących na renomowanych (sprawdzonych) urządzeniach i barwnikach w Warszawie oraz poza stolicą. Nietrudno zauważyć, że różnią się dość istotnie. Gdybym chciała zrobić makijaż w Warszawie (brwi metodą cieniowana oraz dekoracyjne kreski górne), zapłaciłabym około 600- 750 zł więcej.

Czy makijaż permanentny musi tyle kosztować? To zawsze kwestia dyskusyjna. Warto jednak zwrócić uwagę, że jego efekty na waszej twarzy będą widoczne przez kilka lat (makijaż nieuzupełniany utrzymuje się około dwóch do trzech lat), dlatego decydując się na niego zwracajcie przede wszystkim uwagę na umiejętności linergistki i urządzenia oraz preparaty na których pracuje. O jakości pracy świadczy również termin oczekiwania na zabieg. W Białymstoku u Doroty Wierzbickiej w tej chwili wynosi on nie mniej niż trzy miesiące.

Napisz do autorki: katarzyna.soltysik@natemat.pl

Trwa ładowanie komentarzy...