Idealne cappuccino? Nie musisz być wcale baristą, by zaparzyć ten ubóstwiany przez kawoszy napój

Cappucino – napój kawowy, którzy kochają amatorzy „małej czarnej” pod każdą szerokością geograficzną. Nowoczesne ekspresy potrafią zadbać o to, by zostało ono zaparzone nie gorzej od wytrawnego baristy z krwi i kości.
Cappucino – napój kawowy, którzy kochają amatorzy „małej czarnej” pod każdą szerokością geograficzną. Nowoczesne ekspresy potrafią zadbać o to, by zostało ono zaparzone nie gorzej od wytrawnego baristy z krwi i kości. Pexels.com
Delikatny smak, gęsta puszysta pianka i kremowa konsystencja. Rezultat, który możemy osiągnąć tylko dzięki filiżance o odpowiedniej pojemności, prawidłowej temperaturze parzenia i właściwym proporcjom białego napoju oraz czarnego ekstraktu. Oczywiście jeśli chcemy delektować się tradycyjnym cappuccino – znanym na całym świecie napojem kawowym.

Czym w takim razie jest prawdziwe cappuccino? Najprościej mówiąc to napój na bazie espresso, który podaje się w filiżankach o objętości od 150 do 180 ml. Do jego przygotowania potrzeba 100 ml mleka, które po spienieniu powinno mieć ok. 125 ml objętości. Grubość mlecznej pianki waha się od 0,5 do 1,5 cm a temperatura całego napoju w przedziale 50-55 stopni Celsjusza. Tyle teorii.

Uwielbiany przez kawoszy napój można na upartego przygotować na własną rękę, ale wiadomo, nie każdy jest urodzonym baristą i posiadł zdolność mistrzowskiego parzenia kawy w najlepszym wydaniu. A ponieważ potrzeba jest matką wynalazków, możemy zdać się na automatyczne ekspresy do kawy. Na przykładzie De’Longhi Autentica ETAM 29.660.SB pokażemy, jak prosto zaparzyć idealne cappuccino.
Napełniamy pojemnik wystarczającą ilością mleka. Każda kreska z boku odpowiada około 100 ml płynu, czyli tyle ile mniej więcej potrzeba na zaparzenie 1 filiżanki przepysznego cappucino. Kiedy zamontujemy pojemnik z mlekiem zamiast dyszy gorącej wody, ekspres nie omieszka powiadomić nas dźwiękiem, czy wszystko jest na swoim miejscu.
Pod otworami dozownika kawy wstawiamy filiżankę. Wystającą z boku pojemnika rurkę do wytwarzania spienionego mleka wyciągamy, aby zbliżyć ją do filiżanki. Nie chcemy przecież, by powiedzenie „mleko się rozlało” nabrało w naszej kuchni dosłownego znaczenia!
Cappuccino bez pianki to jak ciastko bez cukru – nie ma sensu! Dlatego musimy ustawić też ilość pianki. Służy do tego specjalne pokrętło na pokrywie pojemnika od mleka. Musimy ustawić je w pozycji odpowiadającej maksymalnemu spienieniu.
Dalej już z górki. Wciskamy ikonę CAPPUCCINO. Na ten sygnał ekspres wciela się w rolę profesjonalnego baristy, a my spokojnie śledzimy postępy w jego pracy na pasku na wyświetlaczu, który wypełnia się kolejnymi polami w miarę przyrządzania „ambrozji” dla kawoszy.
Podczas przygotowania napoju nie musimy zaprzątać sobie głowy proporcją mleka i kawy. Ekspres automatycznie spienia mleko i napełnia nim filiżankę, a następnie dodaje do niego kawę, wszystko w ilościach tworzących wyborny kawowo-mleczny napój.
Pod koniec twórczego aktu możemy zwieńczyć dzieło, wciskając po raz kolejny i przytrzymując przez trzy sekundy przycisk CAPPUCCINO. Z rurek dozownika pocieknie jeszcze trochę „czarnej”, jeśli zależy nam na wzmocnieniu kawowego składnika przygotowanego napoju.
Perfekcyjnie gęste i kremowe cappuccino o idealnej temperaturze już gotowe. Pozostaje tylko rozkoszować się jej świeżym i doskonałym smakiem, by przekonać się, jak znakomicie z przyrządzeniem tej niezrównanej kawy poradził sobie nasz automatyczny „barista”.

Artykuł powstał we współpracy z marką De'Longhi

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...