Brandenburgia – kraina bożonarodzeniowych jarmarków

Poczdam - Copyrights TMB - Steffen Lehmann
Można zacząć jak w bajce. Dawno, dawno temu, w 1434 roku, w którym zmarł nasz król Władysław Jagiełło, w nieodległej Saksonii, panujący wówczas książę elektor Fryderyk II, nadał przywilej organizowania w Dreźnie jarmarku, również w dniu poprzedzającym Boże Narodzenie. Tak narodziła się piękna i radosna tradycja jarmarków bożonarodzeniowych. Ten miły obywatelom, a przy tym przynoszący duże dochody zwyczaj, szybko przyjął się w innych miastach niemieckich, których jarmarki stały się z czasem równie sławne, jak ten drezdeński. Wśród tych najbardziej lubianych są jarmarki w Poczdamie, Cottbus i Brandenburgu nad Hawelą, które warto odwiedzić w czasie adwentu, zwłaszcza że blisko do nich od polskiej granicy.

Poczdam – w blasku niebieskich światełek
Jarmark bożonarodzeniowy w mieście pałaców, rezydencji i ogrodów musi być niezwykły, barwny, niepowtarzalny i godny podziwu – jak rokokowy pałac Sanssouci, będący wizytówką Poczdamu.

Obowiązkowo trzeba więc być na jarmarku pod nazwą „Niebieski blask światełek” w samym centrum miasta, między kościołem św. Piotra i Pawła a Placem Luizy (Luisenplatz), znajdującym się na rogatkach parku i pałacu Sanssouci. Na Brandenburger Straße, znajdującej się między kościołem a placem, pełno jest knajpek, restauracji, sklepików i straganów, gdzie można kupić świąteczne prezenty, skosztować przysmaków lokalnej kuchni, wypić kubeczek grzanego wina i delektować się zapachem pierników, kandyzowanych owoców i prażonych migdałów. A wszystko w nastrojowej niebieskiej iluminacji, wśród pięknie przystrojonych choinek i przy świątecznej muzyce.
Warto też zobaczyć „Romantyczny Jarmark Bożonarodzeniowy” w dzielnicy Bornstedt, jednej z dawnych posiadłości koronnych Hohenzollernów, znajdującej się na północ od Placu Luizy. Tam, gdzie przed laty przechadzała się niemiecka cesarzowa Wiktoria, córka królowej angielskiej tego samego imienia, staje w tych dniach ogromna, pięknie oświetlona choinka, a do dyspozycji gości jest dawny królewski browar, gorzelnia, piekarnia i piwnice oraz znajdujące się w nich restauracje i winiarnie. Można też obejrzeć coś wyjątkowego – musztrę „długich chłopów” (Lange Kerls) z legendarnego reprezentacyjnego regimentu grenadierów, sformowanego jeszcze przez króla Fryderyka Wilhelma I.
Jeśli czas pozwoli to warto też odwiedzić „Jarmark Czeski” w tkackiej dzielnicy Babelsberg i oczywiście polski „Jarmark Gwiazdkowy” na Neuer Markt. I jarmark „Sinterklaas” w dzielnicy holenderskiej, gdzie dorośli mogą spróbować niderlandzkiego likieru cynamonowego i jałowcówki, śledzi i racuchów, a dzieci smakołyków od Sinterklaasa, bo tak się nazywa holenderski Święty Mikołaj. Wystarczy mu tylko powiedzieć wierszyk lub zaśpiewać kolędę.

Brandenburg nad Hawelą
Z Poczdamu do Brandenburga nad Hawelą jest tylko 50 kilometrów, a jarmark bożonarodzeniowy jest zorganizowany w samym centrum – na rynku Nowego Miasta. Aż do Wigilii Bożego Narodzenia świątecznie przystrojone śródmiejskie sklepy i specjalnie na tę okazję zbudowane stragany oferują prezenty i pamiątki, ozdoby choinkowe, woskowe świece i drobiazgi regionalnego rzemiosła. Czas między zakupami umilają artyści – muzycy, aktorzy i bajarze, a radość i prezenty dzieciom daje obecny na jarmarku Święty Mikołaj. A gdy już nogi odmawiają posłuszeństwa można usiąść w jednej z knajpek, pokrzepić się grzanym winem i jednym z wielu świątecznych przysmaków.
Cottbus – pod gwiazdą morawską
Z polskiej granicy do Cottbus (Chociebuż) jest tylko 30 kilometrów, z Zielonej Góry – nieco ponad 100. Samochodem w dwie godziny można dotrzeć na miejsce – na jarmark bożonarodzeniowy, ciągnący się od wieży Spremberger Turm do zabytkowego rynku. Sygnałem, że w Cottbus rozpoczął się adwent, jest wielka czerwono-biała gwiazda herrenhucka (morawska) na ogromnej choince na Starym Rynku i tysiące mniejszych gwiazdek, zdobiących zielone jodełki i sklepy w całym śródmieściu. W blasku migoczących światełek tworzą w mieście magiczny, przedświąteczny nastrój.

Tradycyjnie, jak na wielu innych niemieckich jarmarkach, w rynku stoi ogromna piramida bożonarodzeniowa, a nad całością góruje diabelski młyn, z którego roztacza się fantastyczny widok na całe iluminowane miasto.
Na jarmarku można kupić świąteczne prezenty miejscowych i rudawskich rzemieślników, a także lokalne przysmaki – orzechówkę, pączki serowe, pierniki, prażone migdały i oczywiście niemieckie kiełbaski z rusztu i grzane wino.
Na scenie, ze świąteczną kolędą występują regionalne zespoły i chóry, w tym jak zawsze zachwycający i gorąco oklaskiwany wielopokoleniowy chór (Mehr Generationen Chor) z Cottbus.

Dzieciom warto pokazać żółtą skrzynkę pocztową, ustawioną na rynku w pobliżu sceny, do której mogą wrzucać swoje prośby do Świętego Mikołaja o prezenty pod choinkę. Pamiętajcie, że na jarmarku Święty Mikołaj codziennie wyciąga ze swojego przepastnego worka drobne prezenty i rozdaje je tym dzieciom, które zaśpiewają dla niego piosenkę lub powiedzą wierszyk.

INFO
Jarmarki w Poczdamie, Brandenburgu nad Hawelą i w Cottbus rozpoczynają się 23 listopada 2016 r.
Informacje o atrakcjach turystycznych Niemiec, w tym opisy wszystkich najlepszych jarmarków: www.germany.travel

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...