Poranny multitasking pod kontrolą. Z tym ekspresem poranki staną się dłuższe

Fot. naTemat
Leżysz w ciepłym łóżku, z kołdrą naciągnięta na głowę. Zaraz otworzysz oczy, a przystojny kelner postawi obok twojego łóżka tacę z maślanym rogalikiem i filiżanką aromatycznej kawy... Niestety, zamiast słodkiego brzdęknięcia filiżanki o stolik, słyszysz tylko melodyjkę budzika. Uzmysławiasz sobie, że do wyjścia masz niecałą godzinę i zamiast w domowych pieleszach, kawę znowu wypijesz w biegu. Brzmi znajomo?

Z badań przeprowadzonych przez firmę DeLonghi wynika, że poranna gonitwa zmusza 40 proc. z nas do rezygnacji z wypicia porannej kawy w domu. Aż 11 proc. ankietowanych przyznało, że od momentu wygrzebania się z pościeli do zatrzaśnięcia za sobą drzwi do domu dzieli ich nie więcej niż pół godziny. Jednocześnie, aż 80 proc. Polaków stwierdziło, że kawa jest jednym z trzech niezbędnych elementów udanego poranka. Mimo to, wygospodarowanie dodatkowego, spokojnego kwadransa z małą czarną wielu z nas wydaje się zadaniem spod znaku misji niemożliwej. Okazuje się jednak, że z pomocą najnowszej technologii czas można skutecznie rozciągać, co udowodnili twórcy ekspresu DeLonghi Primadonna Elite.
Ekspresem PrimaDonna Elite można sterować z dowolnego miejsca w domu - za pomocą aplikacji na smartfona. W połączeniu z zaawansowanymi możliwościami personalizacji, twój poranek może niedługo wyglądać zupełnie inaczej. Jak?

Budzisz się, a wraz z tobą "wstaje" Primadonna Elite, zsynchronizowana z twoja pobudką. Kiedy trafiasz do kuchni, twój ekspres już czeka gotowy na rozkazy. Wystarczy podstawić kubek i w drodze do łazienki wybrać na ekranie smartfona ulubioną kawę. Parę minut później możesz już rozkoszować się ulubioną kawą – TWOJĄ kawą, bo Elite daje niespotykane wręcz możliwości personalizacji. Możesz wybrać jeden spośród 11 zróżnicowanych przepisów i dopasować do swoich preferencji lub stworzyć coś od podstaw, tylko dla siebie. Nieważne czy gustujesz w mocnej małej czarnej czy w kremowym cappuccino – dzięki włoskiemu rodowodowi, Elite daje gwarancję idealnego rezultatu zamkniętego w Twojej ulubionej filiżance.
– Współcześni konsumenci traktują smartfony jak swój drugi mózg. Co piąty z nas sięga po telefon natychmiast po przebudzeniu a ponad połowa - w ciągu pierwszych 15 minut. Właśnie z myślą o takich konsumentach stworzyliśmy linię DeLonghi PrimaDonna Elite. Teraz, w przerwie między sprawdzaniem poczty e-mail a przeglądaniem wiadomości z kraju i ze świata, mogą oni w prosty sposób zaparzyć swoją ulubioną kawę – tłumaczy Anna Sikorowicz, Associate Brand Manager DeLonghi.
Nowinki technologiczne, dzięki którym poranna logistyka stanie się dużo prostsza, to jedno. Nie można zapominać jednak, że PrimaDonna Elite to przede wszystkim najwyższej klasy ekspres, który zadowoli zarówno miłośników mocnego espresso, jak i wymagających smakoszy latte.
Cztery kawy czarne oraz siedem mlecznych - tyle opcji znajduje się w pamięci DeLonghi PrimaDonna Elite, ale to dopiero początek, bo każdy z predefiniowanych przepisów kawowych można dowolnie modyfikować: zmieniać moc kawy, jej objętość, ilość mleka, a także temperaturę podania.
Jeśli natomiast czujemy się na siłach, możemy wczuć się w rolę profesjonalnego baristy: dzięki aplikacji możemy samodzielnie, od podstaw stworzyć sześć autorskich przepisów kawowych.
Bardzo prawdopodobne, że ci z nas, którzy pokuszą się o stworzenie własnych kompozycji, będą bazować na kawach mlecznych. Z badań DeLonghi wynika, że cappuccino i latte przedkłada nad małą czarną aż 61 proc. z nas. Właśnie dlatego PrimaDonna Elite została wyposażona w innowacyjny system LatteCrema. Dzięki niemu pianka unosząca się na powierzchni filiżanki za każdym razem będzie idealnie puszysta i kremowa.
Tak naprawdę nie ma znaczenia, jaką kawę pijesz co rano - z PrimaDonną każdy dzień będzie zaczynał się tak samo - wyjątkowo.

Artykuł powstał we współpracy z marką De'Longhi

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...