Biedroń kibicuje posłance od deportacji. "Im więcej takich posłanek, tym lepiej, bo PiS przestanie rządzić"

"Deportuj mnie! Gdzieś do Ateistanu". W internecie "akcja deportacja", a Biedroń kibicuje posłance Mateusiak-Pielusze
"Deportuj mnie! Gdzieś do Ateistanu". W internecie "akcja deportacja", a Biedroń kibicuje posłance Mateusiak-Pielusze Fot. Facebook.com/ Beata Mateusiak-Pielucha, screen ze strony wp.pl
Z minuty na minutę przybywa chętnych do deportowania z Polski. To po tym, jak Beata Mateusiak-Pielucha rzuciła swoją "złotą myśl". Posłanka PiS w portalu wpolityce.pl napisała, że Polska powinna żądać od cudzoziemców, ateistów i niekatolików informacji o ich światopoglądzie, a jeśli okaże się, że nie szanują Konstytucji i polskich wartości, powinni zostać deportowani. Nie sądziła chyba, że chętnych do deportacji będzie tak wielu.

"Akcja deportacja" nabiera rozmachu, bo trudno nie być oburzonym słowami posłanki PiS. W czwartek pisaliśmy o jej pomyśle, a internauci przecierali oczy ze zdumienia.
Beata Mateusiak-Pielucha
posłanka PiS

Powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji.

Gdy wokół tego wpisu wybuchła burza, posłanka wydała oświadczenie, że... nie napisała tego, co napisała, że została źle zrozumiana, że chodziło o co innego. W te wyjaśnienia chyba mało kto uwierzył, bo one tylko jeszcze bardziej podgrzały emocje. W mediach społecznościowych coraz więcej osób deklaruje, że chętnie zgłosi się do deportacji.
Na Facebooku utworzone zostało wydarzenie "Lista pasażerów pierwszej deportacji Beaty Mateusiak" i w tej chwili dołączyło do niego już ponad 30 tys. osób. Podobnych wydarzeń na portalu jest więcej. 30 listopada przed Sejmem mają się spotkać chętni do deportacji. Organizatorzy zachęcają, by przyjść z walizkami. Do tego ponad 150 osób zadeklarowało, że stawi się już jutro w południe na dworcu Łódź Fabryczna, aby się zgłosić na deportację. Kilkadziesiąt zapowiedziało, że weźmie udział w podobnej akcji na dworcu Poznań Główny.
Mało tego, "akcja deportacja" ma już nawet swój wiersz.
Na posłankę PiS-u w internecie sypią się gromy, tymczasem Robert Biedroń przyznał, że bardzo jej kibicuje. – To jest jedyna nadzieja na to, że Prawo i Sprawiedliwość przestanie rządzić. Im więcej takich posłanek, tym lepiej dla polskiej demokracji, bo PiS przestanie rządzić. Stanie się to tak komiczne, że ludzie przestaną traktować serio tę partię – powiedział prezydent Słupska w programie #dziejesięnażywo na portalu wp.pl.

Na uwagę, że w sondażach PiS trzyma się mocno, Biedroń stwierdził, że to jeszcze będzie trwało. – Bo rozdaje pieniądze, bo robi igrzyska. Ale ja pamiętam 2005, 2006, 2007 rok, kiedy Prawo i Sprawiedliwość rządziło. Ta sama śmieszność doprowadziła do tego, że oni się bardzo szybko zużyli – ocenił Robert Biedroń.

źródło: wp.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU