Mój kraj taki piękny. Czyli o tym, jak Asia i Staś zrobili film o Polsce, którego nie powstydziliby się profesjonaliści

Asia i Staś podróżowali z dronem przez 4 miesiące.
Asia i Staś podróżowali z dronem przez 4 miesiące. Fot. Joanna Burakowska
Żeby zareklamować nasz świat nie trzeba wydawać milionów na spoty promocyjne - wystarczy pozwolić działać młodym. Stanisław i Joanna przez cztery miesiące podróżowali po Polsce razem z dronem, udowadniając, że Polska nie jest w ruinie. Przeciwnie, jest naprawdę piękna!

Projekt „Polska z lotu ptaka” zajął dwójce zajaranych fotografią młodym ludziom cztery miesiące. Pomysł przyszedł sam - postanowili poświecić na jego realizację długie wakacje po zdanej maturze. Niewiele myśląc spakowali dronta i ruszyli w Polskę, łącznie pokonując 5 tysięcy kilometrów.


— Kręceniem filmów zajmujemy się od półtora roku. Początkowo były to proste filmy tworzone na potrzeby własne i nie spodziewaliśmy się, ze to nas zainteresuje i wciągnie dalej. Po jakimś czasie zainwestowaliśmy w profesjonalny sprzęt i przygoda nasza nabierała tempa. Ale jednak głównym filmem naszego portfolio jest właśnie "Polska z lotu ptaka" - wyjaśnia Joanna Burakowska.

Co sprawiało młodym ludziom najwięcej trudności? Okazuje się, że wstawanie jeszcze przed wschodem Słońca. — Bardzo chcieliśmy uwiecznić ten moment, który jest bardzo wyjątkowy. Musieliśmy wstawać bardzo rano, by jeszcze zdążyć dotrzeć do miejsca, który chcemy w tym czasie nagrać. Jednak mimo ciężkich poranków, jesteśmy bardzo zadowoleni z tych ujęć i wiemy, że było warto to zrobić.

Joanna wyjaśnia też, że by nagrywać ujęcia w miastach musieli otrzymać wiele pozwoleń na loty. W większości przypadków nie było to jednak problemem i często już po tygodniu otrzymywali pozytywną odpowiedź.

Internauci zareagowali na bardzo profesjonalny film studentów entuzjastycznie. Para przygotowuje też kolejne projekty i zapewnia, że teraz zamierza skupić się na jednym województwie. Oby więcej było takich pozytywnych inicjatyw.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...