Tre Cime Dolomity: Idź pobiegać… na nartach

Fot. TVB Hochpustertal/Hermann Oberhofer
Życie w biegu to dzisiaj norma. I nie chodzi tylko o zawrotne tempo wpadających do grafiku kolejnych pozycji. Rzesza pasjonatów codziennego nabijania joggingowej kilometrówki powiększa się z roku na rok, czemu trudno się dziwić - żeby zacząć pracować nad kondycją wystarczy para butów i spora doza samozaparcia. Tylko i aż, bo o ile w zimie sklepy z obuwiem sportowym pracują normalnie, to warstewka śniegu z dnia na dzień coraz grubiej pokrywająca miejskie chodniki działa jako bardzo skuteczny demotywator. Jest jednak sposób, aby zimowy mróz z przeciwnika biegacza stał się sprzymierzeńcem - wystarczy przymocować do butów narty.

Najtrudniejszy pierwszy krok
… a raczej ślizg, bo to w ich rytmie poruszają się narciarze biegowi. Podobnie jak w zwykłym joggingu, największym problemem, z jakim zmagać się będą początkujący adepci tego rodzaju aktywności jest wyjście z domu, czy raczej z górskiej chatki lub pensjonatu. Wbrew pozorom, aby zacząć biegać na nartach nie trzeba wielu godzin przygotowań, czy specjalnych umiejętności technicznych. Jak przekonują instruktorzy z rejonu Tre Cime w Dolomitach, który w Południowym Tyrolu słynie z najlepiej przygotowanych tras, biegać każdy może. - Biegówki są dla wszystkich: dla dzieci, seniorów i wszystkich grup wiekowych pomiędzy. Wszyscy również mają z uprawiania tego sportu jednakową frajdę – przekonują.
Jeśli myślicie, że już na pierwszy biegowy spacer wypada wystroić się w kombinezon godny Justyny Kowalczyk, jesteście w błędzie. Aerodynamiczne jednoczęściówki są dla profesjonalistów, a że na samym początku kosmicznych prędkości raczej nie rozwiniecie, z domu wystarczy wyjść w narciarskich spodniach i kurtce, nie zapominając przy tym o rękawiczkach i czapce. Kwestiami sprzętowymi też nie zaprzątajcie sobie głowy - dobór butów, nart i kijków zostawcie specjalistom z wypożyczalni.

Biegać na nartach można na dwa sposoby: stylem klasycznym i łyżwowym. Wasze pierwsze kroki będą zapewne “klasyczne”, bo jak przekonują instruktorzy, ta technika jest do opanowania łatwiejsza. Podstawy niezbędne do urządzania samodzielnych eskapad opanujecie w 6 - 10 godzin.
– Bieganie szybciej “załapią” ci, którzy umieją jeździć na łyżwach czy nartach. Aby zacząć nie trzeba być szczególnie wysportowanym – każdy znajdzie swoje tempo, w którym najłatwiej będzie mu podziwiać uroki otaczającej przyrody – przekonują instruktorzy.

To nie jest sport dla starych ludzi
W ekipie, z którą wybierzesz się na zimowy wypad z pewnością znajdą się tacy, którzy słysząc pomysł wyprawy na biegówki w najlepszym wypadku ironicznie się uśmiechną, w najgorszym – wybuchną gromkim śmiechem. “Jasne, super sprawa - dla emerytów”. Słysząc taki argument można przekonywać, protestować, albo po prostu wybrać się na przebieżkę samemu, w towarzystwie instruktora. A potem pochwalić się zdjęciami.
Instruktor narciarstwa biegowego
Tre Cime

Tre Cime w Dolomitach to region numer jeden, jeśli chodzi o narciarstwo biegowe. Znajdziecie tu 200 kilometrów świetnie utrzymanych i naśnieżonych tras, o różnym stopniu trudności. Godna polecenia jest przede wszystkim znajdująca się w Dobbiaco Nordic Arena, której trasy przygotowano zgodnie ze standardami FIS. Z kolei jako edną z najbardziej malowniczych uważana jest położona dość wysoko w górach Prato Piazza. Amatorzy romantycznych przechadzek powinni wybrać malowniczą drogę Val Fiscalina w Sesto, albo okolice jeziora Braies. Bardziej doświadczeni narciarze mogą wczuć się w role zawodników Tour de Ski i spróbować swoich sił na trasie z Dobbiaco do Cortiny.

Nie ważne, czy pierwsze szlify będziecie zdobywać na malowniczej trasie Prato Piazza, czy przemierzając sąsiednią dolinę Val di Landro, z której roztacza się przepiękny widok na masyw Tre Cime/Drei Zinnen - widoki, które uda wam się uchwycić, przekonają do biegowych wypraw nawet najbardziej opornych. Nie łudźcie się jednak, że podczas jednej wizyty uda wam zobaczyć wszystko, co region ma do zaoferownaia - łączna długość tras to 200 km. Nie ma więc wyjścia - podobnie więc jak w w joggingu, na nartach trzeba biegać systematycznie.

Artykuł powstał we współpracy z IDM Südtirol.


POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...