Nie będzie sztabu WOŚP w Japonii. Konsul się nie zgadza, więc Owsiak pisze do niej list

Konsulat RP w Japonii nie chce wesprzeć finału WOŚP, Owsiak pisze list.
Konsulat RP w Japonii nie chce wesprzeć finału WOŚP, Owsiak pisze list. Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
Kilka dni temu Jurek Owsiak powiedział, że istniała szansa zbiórki WOŚP w Japonii. Ale spaliła na panewce - polski konsulat wysłał bowiem pismo z informacją, że to "nie najlepszy adres". Zasłoniono się międzynarodową konwencją, ale Owsiaka taki argument nie przekonał. Szef WOŚP napisał do konsul.

Propozycja zbiórki w kraju kwitnącej wiśni wyszła ze strony mieszkającego tam Polaka. "Wymieniliśmy z nim bardzo miłe maile, a nawet pozwoliliśmy sobie napomknąć o tym na naszym blogu i - jak to aktualnie często bywa - kubeł zimnej wody nadszedł bardzo szybko" – opowiada Owsiak. Na ziemię sprowadziła go polska konsul. Stwierdziła, że działania sztabu WOŚP "niezwiązane z działalnością dyplomatyczną RP" mogłyby zostać uznane przez Japończyków za naruszające Konwencję Wiedeńską i inne przepisy prawa międzynarodowego.



"Dwa razy przeczytałem i nawet przez chwilę uwierzyłem, że przez takie działania możemy niechcący wciągnąć Ambasadę RP w jakiś spór z rządem Japonii i że może nawet dojść do dyplomatycznego wstrząsu" – czytamy na fanpage'u Owsiaka. Nie przypomniał sobie jednak podobnej sytuacji, bo gdziekolwiek za granicą WOŚP się zjawiała, była przyjmowana z otwartymi ramionami. Owsiak za przykłady podał wizyty w Vancouver i Londynie.
W swoim poście zauważa jeszcze, że sprawdził w Dzienniku Ustaw, na czym polega rola konsula. Cytuje, że m.in. na "popieraniu rozwoju współpracy gospodarczej, naukowej, technicznej i kulturalnej między RP a państwem przyjmującym". Do tego, konsul może uczestniczyć w takich imprezach jak finał WOŚP, stąd prośba Owsiaka, "aby jednak Pani/Państwo pomogli obywatelowi polskiemu w jego działaniach". No chyba, że zdaniem konsul "stanowi to zagrożenie dla życia lub zdrowia, może wywołać poważną szkodę lub wymagałoby nieproporcjonalnie dużych nakładów".

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...