Ladacznica była święta. A kapłanki seksualności mieszkały na Jasnej Górze. Oto, jak wyglądał seks prastarych Słowian

Seksualność Słowian opisywał żydowsko-arabski podróżnik Ibrahim Ibn Jakub.
Seksualność Słowian opisywał żydowsko-arabski podróżnik Ibrahim Ibn Jakub. YouTube
Trwają prace nad nowym podręcznikiem do edukacji seksualnej. Wszystko wskazuje na to, że konsultantami będą konserwatyści w rodzaju prof. Urszuli Dudziak, która chciałaby naukę oprzeć wyłącznie na wierze katolickiej. Zanim do tego dojdzie, przypominamy, że Słowianie nie zawsze traktowali seks jak zabobon...

Obyczaje słowiańskich plemion z X wieku opisywał m.in. arabsko-żydowski podróżnik Ibrahim ibn Jakub. Jego relacja zawarta jest w dziele "Księga dróg i krajów" Abu Abdullaha al-Bakiergo. Są tam fragmenty poświęcone seksualności naszych słowiańskich praojców.



"Kobiety ich, kiedy wyjdą za mąż, nie popełniają cudzołóstwa, ale panna, kiedy pokocha jakiego mężczyznę, udaje się do niego i zaspokaja swą żądzę. A kiedy małżonek poślubi dziewczynę i znajdzie ją dziewicą, mówi do niej: gdyby było w tobie co dobrego, byliby cię pożądali mężczyźni i z pewnością byłabyś wybrała sobie kogoś, ktoby był wziął twoje dziewictwo" – głosi jeden z fragmentów.

Jeśli wierzyć przekazom, dziewictwo nie było szczególnie cenione, świadczyło bowiem o niedojrzałości dziewczyny. Za to pożądana była panna z dzieckiem, co było dowodem jej płodności. Dopuszczalne były także rozwody, jednak dochodziło do nich dość rzadko, bowiem mężczyzna musiał wtedy poświęcić swój posag. Jednocześnie kobiety były bardzo związane ze swoimi mężami, a w przypadku jego śmierci, często dochodziło do samookaleczeń.

Ciekawa jest także opisywana postać bogini Łady (lub Lady) i jej kapłanek zwanych Lada-Czcicami. Kapłanki były często odpowiedzialne za edukacje seksualną zarówno kobiet, jak i chłopców. To one określały, kiedy dziewczyna osiąga seksualną dojrzałość. Wtedy odciskało się na pośladkach ślad dłoni umazanej w sadzy.
– Uważa się, że w Polsce było kilka świątyń Łady. Jedna z bardziej znanych była zlokalizowana na Jasnej Górze. Kapłanki uczyły dziewczyny i chłopców sztuki romansowania ( bo Słowianie bardzo chętnie oddawali się romansom) ale także przeprowadzały inicjację seksualną chłopców oraz dziewczyn w starożytnym sensie rozdziewiczenia oczywiście – mówi naTemat, Izabela Cisek, Coacherka Ciała, prowadząca warsztaty z seksualności dla kobiet.

Najważniejszym świętem Słowian, związanym z cielesnością jest Święto Kupały, podczas którego oddawanie się wolnej miłości było wręcz wskazane. Oprócz znanego powszechnie puszczania wianków na wodzie, był jeszcze tzw. rytuał szukania paprotki ( zwanej też perunowym kwiatem).
– Młodzi łączyli się w pary i po wspólnej kąpieli, szli w zaciszne miejsce aby oddawać się uciechom cielesnym. Bardzo ważne było, aby do kontaktów seksualnych dochodziło bezpośrednio na ziemi – wyjaśnia Izabela Cisek.

Ciekawe było także podejście Słowian do samej instytucji małżeństwa. Było bowiem dobrowolną, przyjacielską umową między dwiema rodzinami, a osławione uprowadzanie niewiasty było tylko rodzajem zabawy. Dziewczęta wychodziły za mąż już w wieku 14 lat. Symbolicznym pożegnaniem panieństwa były rozpleciny, czyli zaplatanie warkocza przez druhny. Następnie w domu zjawiał się brat dziewczyny lub pierwszy drużba i odcinał warkocz siekierą, która także musiała być pod łóżkiem podczas nocy poślubnej.

– Obyczaje seksualne zostały zubożone z chwilą przyjęcia chrześcijaństwa. Kościół narzucił bowiem zupełnie inną moralność. Zaczęto też wtedy podważać istnienie samej Bogini Lady, a słowo Lada – Czcice, nabrały pejoratywnego znaczenia – podsumowuje Izabela Cisek.

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...