Wykluczeni 25-letni piszą do Beaty Szydło. Chcą mieć szansę na normalne życie, mimo niepełnosprawności

25. urodziny dla niektórych są bardzo smutne.
25. urodziny dla niektórych są bardzo smutne. Screen z filmu kampanii "25 i co dalej"
Dwudzieste piąte urodziny to zazwyczaj czas, kiedy wielu młodych ludzi zdobywa wymarzoną pracę, kończy studia, zakłada rodzinę. Fajnie jest mieć 25 lat. Niestety akurat te urodziny, dla części młodych ludzi oznaczają dramat - początek samotności, problemów i koniec godnego, bezpiecznego życia.

Nie mam tu oczywiście na myśli młodych dorosłych wyprowadzających się od rodziców. Sprawa jest poważna i bardzo smutna. Chodzi o osoby z niepełnosprawnością intelektualna i sprzężoną.


Brak rozwiązań
Niestety wciąż brakuje odpowiedniego systemu, który mógłby zapewnić osobom z największą niepełnosprawnością funkcjonowanie w społeczeństwie. Wejście w dorosłość to dla tych osób oraz ich rodzin początek osobistego i rodzinnego dramatu. Dlaczego? W okresie edukacyjnym (od 6. do 25. roku życia dziecka) rodzice mogą w miarę normalnie funkcjonować, prowadzić aktywność zawodową, gdyż ich dzieckiem zajmują się w ciągu dnia fachowcy, specjaliści, nauczyciele.

Po 19 latach nauki, inwestowania w ich rozwój, nabywania różnych umiejętności i kompetencji, absolwenci szkół specjalnych zostają nagle pozbawieni wsparcia, co praktycznie oznacza regres w funkcjonowaniu społecznym. Niestety z reguły nie uzyskują pomocy w Środowiskowych Domach Samopomocy czy w Warsztatach Terapii Zajęciowej.

Zgodnie z ratyfikowaną w 2012 roku przez Polskę Konwencją Praw Osób Niepełnosprawnych, osoby z niepełnosprawnością mają prawo do bezpiecznej przyszłości i korzystania w pełni praw obywatelskich na równi z innymi, również po zakończeniu etapu edukacji.

Warto zaznaczyć, że w Polsce zdecydowanie brakuje placówek dla osób dorosłych ze sprzężoną niepełnosprawnością. Taką placówką (jedną z nielicznych w Warszawie i na Mazowszu) jest, prowadzony przez Stowarzyszenie „Tęcza”, Ośrodek Wsparcia „Sokrates” dla dorosłych osób niewidomych i słabowidzących z niepełnosprawnością ruchową, intelektualną, całościowymi zaburzeniami rozwoju. Finanse tych nielicznych placówek zależą jednak od niestałych dotacji i są zdecydowanie zbyt małe w stosunku do potrzeb tej grupy osób.

Zdaniem środowiska rodziców i organizacji pozarządowych konieczne jest stworzenie planu systemowego wsparcia dla dorosłych niesamodzielnych osób z niepełnosprawnością - zapewnienie odpowiedniej liczby miejsc w dziennych ośrodkach wsparcia o charakterze edukacyjno-rehabilitacyjnym blisko miejsca ich zamieszkania.

Opiekunowie niepełnosprawnych, o których mowa, oczekują że finansowanie tych placówek będzie zapewnione w formie stałej dotacji adekwatnej do wielorakich potrzeb osób z niepełnosprawnością.

Bez wytchnienia
Nadal obserwują niedostateczny dostęp do usług asystenta osoby niepełnosprawnej oraz brak rozwiązań pozwalających na wytchnienie rodzicom, nawet krótkotrwały odpoczynek, od nieustającej opieki nad zależną od nich osobą również w sytuacjach nagłych i kryzysowych. Słabo rozwinięta jest sieć mieszkań wspomaganych.

Rodzice i opiekunowie tych głęboko niepełnosprawnych osób wystosowali petycję do premier Beaty Szydło.
Fragment petycji skierowanej do premier Beaty Szydło

Zwracamy się do Pani Premier z petycją, aby w Polsce w pełni realizowano postanowienia Konwencji Praw Osób Niepełnosprawnych w stosunku do osób niepełnosprawnych od urodzenia, niesamodzielnych, zależnych od wsparcia innych.

Konieczne jest podjęcie działań, by osoby dorosłe z niepełnosprawnością intelektualną i sprzężoną znalazły właściwą pomoc, gdy ukończą etap edukacji.

Wnioskujemy o :
1. Utworzenie/rozwinięcie sieci dziennych ośrodków wsparcia, tak by mogły one prowadzić stałe wsparcie dla osób niesamodzielnych z niepełnosprawnością intelektualną i sprzężoną uwzględniając ich potrzeby i możliwości.
2. Zapewnienie ciągłego finansowania takich placówek - odejście od konkursowego trybu przyznawania dotacji.
3. Zapewnienie osobom niepełnosprawnym ruchowo dojazdu do tych placówek.

„Nasze środowisko niepokoi się, że pozostało samo z problemami swoich "dorosłych dzieci" - najbardziej niesamodzielnych osób z niepełnosprawnością sprzężoną. Wraz z rodzinami jest to duża grupa społeczna, na temat której brak jest jednak dokładnych danych statystycznych. To słabo widoczna społeczność wykluczonych. Apelujemy o bezpieczną przyszłość dla naszych niesamodzielnym bliskich – mają prawo do godnego życia i wsparcia” – napisali opiekunowie niepełnosprawnych.

Nie mogą być wykluczani
Rząd PiS deklarował wielokrotnie pomoc rodzicom, którzy spodziewają się narodzin niepełnosprawnego, chorego dziecka. Jednak powinien pamiętać też, że te dzieci dorastają i zarówno one jak i ich rodzice i opiekunowie potrzebują opieki i wsparcia finansowego. Tak naprawdę, czasami do końca życia. I to wsparcie powinni dostać.

Petycję w sprawie niepełnosprawnych, którzy skończyli 25 lat można podpisać za pośrednictwem strony www.25icodalej.pl

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...