Wstydliwy nawyk może prowadzić do bardzo poważnych chorób. Obgryzanie paznokci to nie tylko kwestia estetyki

Obgryzanie paznokci sprzyja zakażeniom.
Obgryzanie paznokci sprzyja zakażeniom. Prawo autorskie: mindof / 123RF Zdjęcie Seryjne
Ten paskudny i niezdrowy nawyk kojarzy się raczej z dziećmi. Niestety paznokcie obgryzają również dorośli, którzy od dzieciństwa nie pozbyli się tego nawyku. Zarówno najmłodsi, jak i najstarsi obgryzają najczęściej z powodu stresu, głodu lub nudy i emocji.

Efektem obgryzania paznokci jest przede wszystkim niechlujny wygląd dłoni, ale też deformacja płytki paznokciowej. Dla dorosłej kobiety ten nawyk może być prawdziwym dramatem, w końcu zadbane dłonie to wizytówka kobiety.


Obgryzanie paznokci, jak pisze na swoim blogu dr Krzysztof Gojdź, najczęściej jest sposobem na rozładowanie negatywnych emocji, z którymi nie możemy sobie poradzić. Nawyk daje znać o sobie np. kiedy mamy do wykonania jakieś trudne zadanie, a nawet gdy bardzo się z czegoś cieszymy. Obgryzamy paznokcie także podczas emocjonującego filmu, jak również wtedy gdy się nudzimy.
Nie czuje, że gryzie
"Obgryzacz” podczas obgryzania jest trochę jak w transie i nie czuje bólu, który sam sobie sprawia np. obgryzając paznokci "do krwi".

To obgryzanie "do krwi” ma jednak głębsze konsekwencje, niż tylko nieestetyczne dłonie. Rany na dłoniach to otwarte wrota dla zakażeń bakteryjnych i grzybiczych. Dodatkowo, wkładane do ust palce, podczas obgryzania paznokci, nie zawsze grzeszą czystością, co znowu sprzyja infekcjom jamy ustnej, zapaleniom dziąseł, zakażeniu opryszczką, czy nawet powstawaniu pleśniawek.

Jeśli więc walczysz z nawracającymi infekcjami jamy ustnej u swojego dziecka, a obgryza ono paznokcie, to warto najpierw powalczyć z tym nawykiem.
Otwarta droga dla wirusów i bakterii
Przy obgryzaniu paznokci łatwiej zakazić się wszelkimi wirusami, bakteriami, czy nawet pasożytami. Nawyk nie sprzyja zdrowiu przewodu pokarmowego, bo on również jest bardziej narażony na wszelkiego rodzaju infekcje.

Richard Scher z Weill Cornell College, twierdzi na łamach Daily Mail, że pod paznokciami możemy znaleźć wiele niebezpiecznych bakterii, które mogą prowadzić do poważnych chorób. Znajdziemy tam np. pałeczki Salmonelli i bakterie E. coli. Z brudnych rąk do organizmu możemy przenieść, obgryzając paznokcie, również wirusa brodawczaka ludzkiego.

Obgryzanie paznokci, zdaniem Scher, może też prowadzić do poważnych uszkodzeń tkanek wokół paznokcia. Takie rany czasem trudno się goją, mimo lekarskiej interwencji i przyjmowania antybiotyków oraz leków przeciwgrzybicznych.
Pomogą lakiery lub leki
Cierpią też zęby. Jak tłumaczy dr Gojdź, zwiększa się ryzyko występowania próchnicy, a przy długim trwaniu w nawyku, może dojść do zniekształcenia szczęki. Dochodzi też do nadmiernego ścierania szkliwa i nadwrażliwości zębów.

Obgryzanie paznokci można leczyć. Najpopularniejszy sposób to nakładanie na paznokcie źle smakujących substancji lub malowanie niesmacznym lakierem, który można kupić w aptece.

Czasami pomagają różne formy zajmowania czymś rąk, np. szydełkowanie, czy robienie na drutach. Dorosłym kobietom czasami łatwiej pożegnać się z obgryzaniem jeśli zdecydują się np. na założenie żelowych lub akrylowych paznokci.

Bywa jednak, że proste sposoby walki zawodzą, a skutki nawyku są bardzo dotkliwe. W takich sytuacjach obgryzanie paznokci leczy się lekami przeciwdepresyjnymi, a nawet małymi dawkami leków przeciwpsychotycznych.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...