Prezenty od serca - postaw na biżuterię, która przypomina małe dzieła sztuki

Choker Marzy mi się własne ranczo od Shahi.  Kolczyki Ma ochotę na coś innego od Anne Hultquist.
Choker Marzy mi się własne ranczo od Shahi. Kolczyki Ma ochotę na coś innego od Anne Hultquist. Fot. Kate&Kate
Gdy byłam mała, oczywiste było, że prezenty gwiazdkowe robi się samemu. Nieudolnie robiłam na drutach nierówne szaliki, piekłam przypalone pierniczki i nawlekałam koraliki, aby zrobić dla mamy naszyjnik. Nie muszę chyba dodawać, że wszyscy obdarowani byli zachwyceni… Prezenty od serca, w których widać wysiłek obdarowującego, są bezcenne.

Podobny trud wkładam dziś, co wcale nie oznacza, że wciąż bawię się w robótki ręczne. Ja po prostu obserwuję i słucham. W ten sposób na prezenty pod choinkę można polować cały rok! Jest to o wiele mniej stresujące – zapewniam… Moja rada jest bardzo prosta: szukajmy czegoś, co dana osoba założyłaby na co dzień, nie tylko od święta. Wzorujmy się na codzienności, właśnie. To trochę jak z filmami. Imponują nam box office’owe hity jak „50 twarzy Greya” czy kolejne części Bonda, ale takie filmy mało wnoszą do naszego prawdziwego życia – są chwilową przyjemnością, która kończy się wraz z wyjściem z kina. No, chyba że przedłużamy sobie tę „przyjemność”, kupując w sieciówce bieliznę z kolekcji Greya, czy pijąc ulubione piwo Jamesa Bonda…
Jeśli chodzi o mnie, zdecydowanie wolę pójść na dobry film dokumentalny, np. w trakcie mojego ulubionego festiwalu Millennium Docs Against Gravity. Po projekcji biorę udział w debatach z twórcami filmu, lub omawiam poruszany temat z osobą, z którą przyszłam na seans... Jest to dla mnie niezawodny przepis na udany wieczór. Bo dla mnie najważniejsze w życiu są emocje i autentyczność. Prawdziwe historie, a nie sztuczny świat. Nigdy nie zapomnę pokazu ostatniego filmu Pawła Łozińskiego „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham”, po którym dyskusja trwała półtorej godziny i zdawała się nie mieć końca… Czułam się jakbym uczestniczyła w seansie terapeutycznym. Bardzo wzruszył mnie także południowokoreański film „Nie opuszczaj mnie” Jin Mo-younga o parze staruszków żyjących ze sobą 70 lat… Dzięki nim można uwierzyć w miłość!
Dlatego szukajmy perełek, gdy wyruszamy na łowy po prezenty. Niech biżuteria, którą wręczymy bliskiej nam osobie, będzie przejawem naszych własnych emocji. Nie musi to być coś wielkiego, ale niech to będzie małe dzieło sztuki, jak bransoletka z chwościkiem czy inspirowane Pearl Jam kolczyki od Marka Wójckiego. Lub delikatne bransoletki z przesłaniem od Mya Bay. Małe jest piękne, bo od nas, bo prawdziwe, bo od serca. Niech to będzie coś, co można nosić na co dzień, a nie tylko od wielkiego dzwonu. Tak, aby obdarowana przez Ciebie osoba mogła o Tobie myśleć każdego dnia, spoglądając na swoją dłoń lub widząc swoje odbicie w lustrze. Taka przyjemność trwa o wiele dłużej, i jest bezcenna!
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...