Doigrał się. Policja zatrzymała internautę, który zrobił relację live na Facebooku z gali KSW z Popkiem i Pudzianem

Policja zatrzymała osobę, która stała za nielegalną transmisją gali KSW.
Policja zatrzymała osobę, która stała za nielegalną transmisją gali KSW.
Policja zatrzymała mężczyznę, który podczas ostatniej gali KSW transmitował ją nielegalnie na swoim Facebooku. Chodzi o głośną imprezę, na której walczyli ze sobą m.in. Mariusz Pudzianowski i Popek. Rzeczniczka Polsatu tuż po gali zapowiadała konsekwencje.

A było o co walczyć, bo dostęp do legalnej transmisji kosztował 40 złotych. Tymczasem mężczyzna sam wykupił abonament i zrobił z niej relację live na Facebooku.


Funkcjonariusze z Opola i Kluczborka informują, że zatrzymany mężczyzna jest podejrzany o rozpowszechniany prawnie chronionej transmisji telewizyjnej. Z ich informacji wynika, że udostępniany przez niego materiał oglądało ponad 33 tysiące osób. Policjanci zabezpieczyli telefon, którym "popełniono przestępstwo". Podejrzanemu grozi za to do 2 lat więzienia. Polsat swoje straty oszacował na 1,3 mln zł.

Wygląda na to, że to nie jedyny internauta, który oszukał Polsat w ten sposób. W trakcie gali pisaliśmy o fanpage'u, który dopuścił się podobnego procederu. Tam na żywo galę oglądało nawet 200 tys. internautów, co w przeliczeniu 40 zł za "bilet" na legalną transmisję Cyfrowego Polsatu, daje teoretyczną stratę na poziomie 8 mln zł!
– Zawsze tego typu wydarzenia sportowe są okazją, aby pojawiały się takie nielegalne strumienie – mówiła w rozmowie z naTemat Olga Zomer, rzecznik prasowa Cyfrowego Polsatu. Aby im zapobiec, w dniu wydarzenia podejmuje się odpowiednie działania minimalizujące możliwość wystąpienia nielegalnych transmisji. – Wysyłane są wezwania do zaprzestania transmisji do administratorów poszczególnych stron, które takie strumienie zamieszczają – mówiła rzecznik. Cyfrowy Polsat posiada specjalną komórkę, która na co dzień zajmuje się zabezpieczeniem treści.

Nie są znane szczegóły zatrzymania. Można podejrzewać, że ta transmisja musiała odbywać się z prywatnego profilu tego użytkownika, dzięki czemu policjantom udało się do niego dotrzeć. W innym przypadku np. anonimowych fanpage'y, polskie organy ścigania musiałyby odzywać się w sprawie ustalenia danych bezpośrednio do Facebooka.

źródło: Opolska Policja

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...