Sylwester u Andrzeja tegorocznym hitem na Facebooku. Po wpisach "zapowiada się" najlepsza impreza w Polsce

Facebookowicze mają już plany na Sylwestra. Idą na imprezę z Andrzejem Dudą, Kevinem i Juliuszem Słowackim. Dokładnie tak!
Facebookowicze mają już plany na Sylwestra. Idą na imprezę z Andrzejem Dudą, Kevinem i Juliuszem Słowackim. Dokładnie tak! Fot. Facebook/Sylwester z Andrzejem Dudą
Nie miałem pojęcia, jakie mam wpływy w polskiej polityce. Nagle odkryłem, że na imprezę sylwestrową zaprosił mnie Andrzej Duda! No bo przecież Facebook nie może kłamać! Na Sylwestra z Andrzejem Dudą, według statystyk wydarzenia, wybiera się już ponad 84 tys. ludzi a licznik wciąż bije.

Pamiętacie taki film "Project X"? Grupa dzieciaków postanowiła zrobić wielką imprezę, o której zrobiło się tak głośno, że do niewielkiego domku na przedmieściach zbiegły się tysiące ludzi. Coś podobnego dzieje się właśnie w Warszawie i to nie byle u kogo. Sylwestrowe balety mają odbyć się u Andrzeja Dudy.
Plan jest taki, że o 18 widzimy się na kwadracie prezydenta. Według informacji z feedu wydarzenia na Facebooku potem będzie after party u niejakiego Kevina McCalistera, który ponoć jest sam w domu. Trochę zamieszania powoduje data. Na przykład Ryszard Petru dopytuje się, którego dnia dokładnie wypada w tym roku sylwek.
A teraz poważnie. Na Facebooku pojawił się kolejny internetowy fenomen, którym jest wydarzenie "Sylwester z Andrzejem Dudą", na które wybiera się 85 tysięcy ludzi i pewnie drugie tyle na co najmniej pięciu klonach eventu, które się pojawiły. Mało tego, jak w przypadku każdego popularnego zjawiska, natychmiast pojawił się fanpage z kategorii "Beka z...".
Poza żartami odnoszącymi się do bieżącej polityki, po jakimś czasie pojawiły się mniej lub bardziej wysublimowane odniesienia do popkultury i historii. Podczas gdy "cywilni" goście wydarzenia dyskutują o tym czy na imprezie będzie czekać szwedzki stół, albo czy alkohol można wnieść ze sobą, obok szarych osób przewija się wielki świat!
Na chwilę obecną stawić się planują Józef Stalin, Lech Wałęsa i Steve Wonder. Ten ostatni "czarno" widzi tę imprezę. Nieoficjalnie wiadomo, że ma pojawić się Juliusz Słowacki, ale tylko jeśli nie będzie Mickiewicza.
Ciekawe ile z deklarujących udział osób faktycznie pójdzie przywitać nowy rok na Krakowskim Przedmieściu. I co, jeśli pod pałacem stawią się tłumy, zrobi bohater imprezy. Niezależnie od tego, zapowiada się melanż ostateczny. No chyba, że policja stwierdzi, że zakłócana jest cisza nocna.
Tak czy inaczej, to na pewno jedyny taki sylwester w tym roku.

Napisz do autora: mateusz.albin@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...