Jak składać życzenia, żeby uszczypnąć przeciwnika? Niektórzy politycy są mistrzami w świątecznym wbijaniu szpili

Jak składać życzenia, żeby uszczypnąć przeciwnika? Niektórzy politycy są mistrzami w świątecznym wbijaniu szpili
Jak składać życzenia, żeby uszczypnąć przeciwnika? Niektórzy politycy są mistrzami w świątecznym wbijaniu szpili Fot. Twitter.com, YouTube.com
Wyświechtane "Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku" to za mało. Można dodać "rodzinnych, pogodnych, ciepłych", ale to też jeszcze nie to. Zbyt sztampowo. No i są tacy politycy, którzy sztampy unikają. W swoich życzeniach nie ograniczają się do paru standardowych sloganów. Jak już coś dodadzą od siebie, to tak, żeby politycznym przeciwnikom poszło w pięty.

Przegląd życzeń ze szpilą zacznijmy od takich, w których jest tylko złośliwość i nic więcej. Złożył je posłom opozycji były ksiądz, który nawet jeszcze zanim zrzucił sutannę miał w sobie więcej z polityka niż z duchownego.

Jacek Międlar

O poziomie życzeń wigilijnej "miłej odsiadki" nie ma nawet co dyskutować. Te dwa wpisy byłego zakonnika mówią same za siebie.
Jacek Międlar nie byłby sobą, gdyby nie powiało antysemityzmem. Ciekawe, co robił w seminarium, gdy mówiono o pochodzeniu Świętej Rodziny i omawiano najważniejsze przykazanie, jakie dał chrześcijanom Chrystus.

Jarosław Kaczyński

Trzeba przyznać, że w tym roku szpileczka jest malutka. Rok temu, było ostrzej, gdy prezes PiS w życzeniach dla posłów opozycji miał tylko dwa słowa: "żeby zmądrzeli".
W tym roku Jarosław Kaczyński życzenia złożył podczas słynnej już konferencji najważniejszych osób w państwie zwołanej wobec przedświątecznego kryzysu w parlamencie.
Jarosław Kaczyński
prezes PiS

Chcielibyśmy, żeby to był spokojny, dobry rok. Rok rozwoju Polski. (...) Jesteśmy przekonani, że to, co dzisiaj się dzieje i co zakłóca spokój wielu Polaków, to tylko przejściowy incydent.

Prawda, że delikatnie? Natomiast z zeszłorocznych życzeń prezesa PiS tym razem przykład wziął były prezydent.

Lech Wałęsa

Jarosław Kaczyński sprawę ujął prosto: "żeby zmądrzeli". Lech Wałęsa użył słów bardziej wyszukanych, ale znaczenie pozostaje to samo. Pierwszy przywódca "Solidarności" życzy, aby "obecnych przywódców Narodu obdarzyła łaska mądrości".
Pod tymi życzeniami wielu internautów dodawało: "Nowego Roku bez PiS". Niektórzy przy tym zauważyli, że bożonarodzeniowe życzenia Lecha Wałęsy zostały opatrzone mało świątecznym zdjęciem.

Antoni Macierewicz

Życzenia szefa MON złożone na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam w ramach cotygodniowego felietonu trwały niemal 7 minut. Że są to życzenia, można było się zorientować po choince w tle. Bo treść tych życzeń była mało świąteczna. Głównie było byłych SB-kach broniących swoich emerytalnych przywilejów. A na koniec padły słowa: "Polska będzie katolicka, będzie wielka, będzie przedmiotem naszej nie tylko troski, ale i wspólnej dumy. Wszystkiego najlepszego."
Antoniego Macierewicza tym razem zabrakło w świątecznym spocie przy choince u pani premier. W tym roku szefowa rządu bombki wieszała sama.

Beata Szydło

Pamiętacie zeszłoroczne życzenia pani premier? Wówczas przy choince spotkał się cały rząd. Minister Kempa śpiewała "Chwała na wysokości", a minister Błaszczak oglądał sweterek w reniferki. Wówczas Beata Szydło życzyła m.in., by "pozostawić spory polityczne za drzwiami".
W tym roku Beata Szydło bombki wiesza sama. – Myślimy o tym, by być lepsi i żeby świat wokół nas zmieniał się na lepsze – mówi w życzeniach premier. No tak, słów o zmianie, tej dobrej zmianie, nie mogło zabraknąć.
Ale przynajmniej nie było uszczypliwości, jak u wielu innych polityków – jedynie polityczna promocja.

Ryszard Czarnecki

Europoseł PiS nieraz pokazał, że potrafi dopiec politycznym przeciwnikom. Tym razem jednak Ryszard Czarnecki nie posłużył się ciętym językiem. Jedynie po życzeniach "żeby nowy rok był lepszy niż ten" od razu podkreślił, że "ten przecież nie był zły".
No, bo jeszcze nie daj Boże ktoś by pomyślał, że okrągły rok pod rządami PiS mógł być dla kogokolwiek zły. Gdzież tam!

Joachim Brudziński

Wicemarszałek też nie ma wątpliwości, że to był dobry rok. I też na pewno stać go na ostrzejszą wypowiedź.
Na zakończenie rozmowy w Telewizji Trwam Joachim Brudziński z jednej strony mówił o "wyciągniętej ręce na zgodę", a z drugiej o "opamiętaniu".
Joachim Brudziński
wicemarszałek Sejmu, PiS

Niech Boża Dziecina rzeczywiście w nasze domy zagości i przyniesie tej umęczonej i takiej rozedrganej ojczyźnie pokój. A naszym przeciwnikom i konkurentom w tym okresie mówię: "Pokój z wami". Wyciągam do nich rękę i mam nadzieję, że nastąpi opamiętanie, że potrafimy się porozumieć, bo mamy jedną ojczyznę i tą ojczyzną jest Polska.

Marszałek Brudziński nie wyjaśnił, kto odpowiada za owo "rozedrganie" i "umęczenie" ojczyzny. Ale to chyba jasne, prawda?

posłowie Nowoczesnej

Z kolei ci, do których marszałek Brudziński wyciąga rękę, też w swoich życzeniach złośliwości nie szczędzą. Posłowie Nowoczesnej nagrali świąteczny spot, a w nim choćby Krzysztof Mieszkowski mówi o niszczeniu demokracji, a Kamila Gasiuk-Pihowicz o wierze w lepszą przyszłość dla Polski.
A nagranie kończy się życzeniami Ryszarda Petru i słowami, że "święta Bożego Narodzenia to czas, który powinien łączyć, a nie dzielić".



Szkoda, że wielu polityków z różnych opcji nie powstrzymało się w świątecznych życzeniach, aby przemilczeć to, co dzieli, a podkreślić to, co łączy. Przynajmniej w Święta.

Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...