Od Nobla dla Boba Dylana po napad rabunkowy na Kim Kardashian. Co nas grzało, a co szokowało w 2016?

Do pięciu razy sztuka odmęty sieci
Pod koniec ubiegłego roku umysły internautów zaprzątało fundamentalne pytanie - „Czy ta sukienka jest granatowo-czarna czy może biało-złota? Po kolejnych 12 miesiącach przepełnionych wydarzeniami tragicznymi i niespodziewanymi mieszkańcom globalnej wioski komunikującej się online, bliżej niż do sporów o kieckę jest jednak do pytań natury filozoficznej, z lekkim apokaliptycznym twistem. Odsuwamy na bok wydarzenia polityczne i przypominamy wybrane momenty w popkulturze i kulturze.

Styczeń

Barbara Millicent Roberts nowy rok zaczęła jak żaden inny w swojej 58-letniej karierze. Zmiana wizerunku tej (dotychczas) długonogiej blondynki opłaciła się. Firma, której twarzą była Roberts, zamiast kilkunastoprocentowego spadku z poprzedniego roku, zanotowała analogiczny wzrost.

Mowa oczywiście o Mattel i kultowej Barbie, która w styczniu trafiła do sprzedaży w trzech wersjach reprezentujących różne typy budowy ciała kobiet - drobną, bardzo wysoką i zaokrągloną. M.G. Lord, autor wydanej w latach 90. książki poświęconej kultowej lalce napisał, że Barbie uczy dziewczynki czego dla ich dobra, lub na ich przekleństwo wymaga od nich społeczeństwo. Wygląda na to, że wraz z kształtem łydki z plastiku wymagania stały się bardziej realistyczne.

Styczeń to także ostatni studyjny album Davida Bowiego. W zaledwie dwa dni po premierze, 10 stycznia, chorujący na raka artysta zmarł. Wypłakiwaliśmy oczy słuchając melancholijnego „Lazarusa” i hipnotycznego, niemal dziesięciominutowego „Blackstar”. Płyta okryła się wielokrotnym złotem i platyną, a młode pokolenie na nowo odkryło Ziggy’ego Stardusta.

Luty

„Idzie luty, podkuj buty” głosi ludowe porzekadło. Stołeczni skeakerheadzi wzięli je sobie widać do serca. Na kilka dni przed premierą Yeezy Boost 350 Pirate Black, czyli butów będących efektem współpracy Kanye’go Westa z Adidasem, pod jednym z warszawskich sklepów pojawili się pierwsi koczownicy. Przez kilka następnych dni o ludziach marzących o jednej z zaledwie 33 par obuwia, tak bardzo, że postanowili spędzić kilka lutowych nocy pod Warsaw Sneaker Store pisały wszystkie ważniejsze media. Internauci, swoim zwyczajem, używali sobie na desperatach do woli.

Również w lutym Facebook wprowadził rozbudowane opcje wyrażania emocji pod postami i zdjęciami. Korzystanie z początkowo krytykowanego urozmaicenia szybko weszło nam w nawyk, ułatwiając komunikowanie nastrojów jednym kliknięciem. Zrobiliśmy kolejny krok w kierunku stania się natywnymi użytkownikami pisma obrazkowego XXI wieku.

Niedługo potem forma kabaretowa o wdzięcznej nazwie roast, w której zaproszeni goście w wyszukany sposób obrażają „roastowaną” osobę, wyszła w Polsce z podziemia za sprawą wyemitowanego przez TVN roastu Kuby Wojewódzkiego. Nieoczekiwaną gwiazdą programu został nie samozwańczy król stacji, a Dawid Podsiadło, który wzniósł się z lekkością ponad nie najwyższych lotów żarty współuczestników.

Jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń lutego było jak co roku wręczenie nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. Oscar trafił wreszcie w ręce Leonardo di Caprio za rolę w filmie „Zjawa”. Statuetka dla aktora zakończyła pewną epokę w historii memów. Internauci od kilku lat wyśmiewali bowiem brak nagrody w dorobku di Caprio, który był do niej nominowany bagatela pięć razy (pierwszy raz 22 lata wcześniej za rolę w filmie „Co gryzie Gilberta Grape’a”)

Marzec

Trzeci miesiąc roku, poza ustawową wiosną przyniósł także wiadomość o śmierci Zahy Hadid. Brytyjka irackiego pochodzenia była jedną z najważniejszych postaci współczesnej architektury, która zaprojektowała m.in. Muzeum Sztuki XXI wieku w Rzymie czy olbrzymią pływalnię zrealizowaną na Igrzyska Olimpijskie w Londynie w 2012 roku . W Polsce zasłynęła jako autorka kontrowersyjnego i niezrealizowanego projektu wieżowca Lilium Tower. 260-metrowy budynek, który miał stanąć obok Marriotta byłby najwyższym wieżowcem Warszawy.

Marcową ceremonię wręczenia Orłów, nagród Polskiej Akademii Filmowej, skradł Maciej Stuhr, wręczający statuetkę dla najlepszej aktorki drugoplanowej. Serią świetnie ogranych „pomyłek” nawiązujących do aktualnych sporów politycznych rozbawił publiczność zgromadzoną w Teatrze Polskim do łez. Kilka niewinnych słów zgrabnie wkomponowanych w niespełna półtora minutowe wystąpienia wywołało poza salwami śmiechu niejeden komentarz.

Kwiecień

Kwiecień w popkulturze miał jedną bohaterkę - Beyonce. Jej album „Lemonade” wyszedł bez typowych dla gwiazd tego formatu akcji promocyjnych, a główną zapowiedzią był enigmatyczny film wyemitowany przez HBO.

Krążek wzbudzał kontrowersyjny nie tyle ze względu na niespotykaną we wcześniejszym dorobku wokalistki stylistykę, co przez teksty opowiadające o kobiecie mierzącej się ze zdradą, zazdrością i cierpieniem. Przekaz? Feministyczny i to bynajmniej nie w cukierkowym wydaniu. Recenzenci magazynów takich jak „Rolling Stone” czy „Independent” dali albumowi pięć gwiazdek, a portale plotkarskie zaczęły domniemywać z kim Jay-Z zdradzał Beyonce.

Beyonce pojawiła się w kwietniu także na reklamach outdoorowych w czarno-białej sesji w ubraniach sportowych. Brak zwyczajowego opisu i hasła reklamowego sprawiły, że o kampanii rozmawiali wszyscy. Szybko okazało się, że artystka reklamuje współtworzoną przez siebie markę Ivy Park.

Kolekcja sprzedawała się jak świeże bułeczki, aż do momentu, kiedy dziennikarze jednej z brytyjskich gazet odkryli, że ubrania odszywane są na Sri Lance, a szwaczki zarabiają około 6 dolarów dziennie, czyli kilka razy mniej niż kosztuje najtańsze z ubrań z logiem marki.

Również w kwietniu Facebook wprowadził opcję live video testowaną początkowo głównie przez media, a z czasem coraz chętniej przez zwykłych zjadaczy chleba. Z jednej strony to tylko kolejna opcja kontaktowania się ze światem za pomocą Facebooka, z drugiej narzędzie za pomocą którego miliardy ludzi na całym świecie mogą w banalny sposób transmitować wydarzenia w czasie rzeczywistym. To nie dający do myślenia film science-fiction, to 2016.

Wydarzeniem jak z innego filmu, tym razem grozy, wydawały się prace nad projektem zaostrzającym dotychczasową ustawę aborcyjną. W kwietniu po raz pierwszy, ale nie ostatni w tym roku, pod sejmem pojawił się tłum kobiet z metalowymi wieszakami, jako symbolem drastycznych metod i narzędzi, które przez lata służyły do nielegalnego przerywania ciąży w nieludzkich warunkach. Pierwsza Dama nie zdecydowała się na zabranie głosu.

Maj

W Cannes Złota Palma wędruje nieoczekiwanie (i po raz drugi) do Kena Loacha za prosty i podnoszący na duchu film „Ja, Daniel Blake”. Na tym samym festiwalu niegdysiejsze cudowne dziecko kinematografii, a dziś raczej enfant terrible, Xavier Dolan zaleje się gorzkimi łzami. Powodem będzie zawód, że nie kanadyjski reżyser nie dostał głównej nagrody festiwalu, a jedynie Grand Prix.

Wydarzeniem nie mniej doniosłym, a z pewnością szerzej w Polsce komentowanym był ślub Mariny Łuczenko z bramkarzem AS Roma, Wojtkiem Szczęsnym. Ceremonia odbyła w Grecji, a kiedy zdjęcia wylądowały na Pudelku, suknię wokalistki docenili nawet czytelnicy portalu, słynący z niewybrednych komentarzy.

W maju Michał Szpak nieoczekiwanie pokonał Margaret w krajowych preselekcjach do Eurowizji, a następnie wszedł do finału konkursu. Koniec końców wokalista wrócił z 5. lokatą, jednak nie obyło się bez wściekłych komentarzy, kiedy spragnieni zwycięstwa rodacy odkryli, że Szpak nie stanął na nieistniejącym w konkursie podium ze względu na małą liczbę punktów od jury konkursu. Rozgoryczenia nie krył też sam wokalista.

A Pierwsza Dama nadal milczała.

Czerwiec

Aż trudno uwierzyć, że w czerwcu minęły już cztery lata odkąd Polska była gospodarzem Euro. Jeszcze trudniej ocenić, czy większe emocje towarzyszyły nam wówczas czy podczas tegorocznych piłkarskich Mistrzostw Europy, kiedy nasza drużyna pod wodzą Roberta Lewandowskiego po raz pierwszy znalazła się w ćwierćfinale pucharu.

Sportowe emocje udzieliły się nie tylko zwykłym obywatelom, ale też gwiazdom. Nieoczekiwanie polskiej drużynie zaczął kibicować Russell Crowe, czym dzielił się ze światem za pośrednictwem Twittera. Niedługo potem okazało się, że gra biało-czerwonych ma też rozpoznawalną antyfankę w osobie Maryli Rodowicz, która sugerowali, że w jednym z meczy drużyna leniła się i nie pokazała „ładnego futbolu”.

Również w czerwcu wybuchł skandal w Krowarzywach, popularnej warszawskiej knajpie z burgerami wegańskimi. Jej źle opłacani pracownicy mieli zostać zwolnieni przez właścicieli za założenie związku zawodowego. I to wszystko w miejscu, z którego swego czasu można było zostać wyproszonym za jedzenie frytek, dlatego, że są smażone na tłuszczu zwierzęcym. Afera przyczyniła się do szerszej dyskusji dotyczącej warunków pracy w polskiej gastronomii i otwierania knajp w stolicy bez potężnego finansowego zaplecza.

Lipiec

Jeszcze nie tak dawno temu polskie miasta o każdej porze dnia i nocy przemierzała armia ludzi z oczami wlepionymi w ekrany komórek ciut bardziej, niż zazwyczaj. Te pochody zombie miały też kilka punktów spotkań, jak choćby schody przed wejściem do Muzeum Techniki w Pałacu Kultury, gdzie po zmroku regularnie gromadził się pokaźny tłumek.

Wszystko za sprawą PokemonGo, gry, która w pierwszych miesiącach miała więcej użytkowników niż Tinder, a nawet niż Twitter. Aplikacja łączy się z satelitami i nawiguje użytkowników po ulicach miast, które ci przemierzają w poszukiwaniu Pokemonów - ni to stworów, ni to zwierząt znanych z emitowanego w polskiej telewizji niespełna 20 lat wcześniej anime.

Co by nie mówić o grze, sprawiła ona, że setki tysięcy ludzi na całym świecie zamiast klikać z kanap w połyskujące na ekranach diamenciki czy cukierki wyszło z domu i zaczęło penetrować okolice, a niekiedy nawet poznawać innych graczy. Twórcy gry ewidentnie coś przeoczyli i równie szybko, jak rosła liczba jej pobrań, liczba użytkowników zaczęła spadać. Wraz z pierwszymi zimnymi wieczorami schody pod Pałacem Kultury opustoszały.

W lipcu do sieci trafił kawałek „Closer” Chainsmokers (kiedy to czytacie ilość wyświetleń klipu na YouTubie pewnie dobija już do 950 milionów), okropna popowa sieczka okrzyknięta najpopularniejszym radiowym kawałkiem mijającego roku.

Sierpień

Jedna z najgłośniejszych hollywoodzkich afer roku ma swój finał w sądzie - Johnny Depp, który cztery lata wcześniej rozstał się z francuską aktorką Vanessą Paradis rozwodzi się z Amber Heard zaledwie po roku małżeństwa. Spekulacjom na temat powodów rozstania nie ma końca. Z jednej strony mamy młodą amerykańską aktorkę, która zgłasza na policję pobicie i znęcanie się, z drugiej komentarze przyjaciół Deppa i jego byłych partnerek, którzy zgodnie utrzymują, że aktor nigdy nie był agresywny. Na Heard wylewa się wiadro pomyj, a oskarżeniom o chęć wywalczenia w sądzie części pokaźnego majątku lubianego aktora nie ma końca.

Na rozprawie 29-latka zrzeka się prawa do części przyznanego jej przez sąd majątku, a media na całym świecie podejmują ważną dyskusję i zaczynają zastanawiać się dlaczego zamiast współczuć ofiarom przemocy domowej bez wyjątku, tak łatwo dopatrujemy się części „winy” po ich stronie. Jednocześnie zaledwie 16-letnia córka Deppa z poprzedniego związku, Lilly Rose, zostaje nową (i najmłodszą w historii) twarzą kultowego Chanel No 5.

W sierpniu zachwycamy się też żywiołową reklamą perfum Kenzo, w której Margaret Qualley swoim szalonym tańcem łamie obowiązujące do tej pory konwencje reklamowania produktów luksusowych. Po koniec wakacji do kin wchodzi nowy film Allena - „Śmietanka towarzyska” z Kristen Stewart, która dołącza do prestiżowego grona muz reżysera.

Kasowym hitem, nie tylko w Stanach okazuje się gwiazdorsko obsadzony „Legion samobójców”, który mimo fatalnych recenzji i niskich ocen i tak przyciągną do kin tłumy. W sierpniu wszyscy zamieniamy się też na chwilę w legionistów, za sprawą pierwszego od 20 lat awansu najlepszego stołecznego klubu piłkarskiego do Ligi Mistrzów.

Wrzesień

Wrzesień okazał się znakomitym rokiem dla polskiej mody. UEG, jako pierwsza polska marka tworzy futurystyczną kolekcję we współpracy z Pumą, a brand Natalii Maczek - MISBHV debiutuje na nowojorskim tygodniu mody zbierając świetne recenzje, m.in. na łamach „Vogue” wróży krakowskiej marce sukces.
Złote Lwy na festiwalu w Gdyni wędrują do zaledwie 32-letniego i debiutującego z pełnometrażową fabułą Jana P. Matuszyńskiego za „Ostatnią rodzinę”. Poruszający, choć subtelny, a przede wszystkim świetnie zagrany film opowiada o rodzinie malarza Zbigniewa Beksińskiego i jego trudnych relacjach z synem. Tydzień przed „Ostatnią rodziną” do kin wchodzi „Smoleńsk”, kuriozalnie zagrany, lekko propagandowy gniot okraszony chałupniczymi efektami specjalnymi.

Świat obiega wieść o rozstaniu najsłynniejszej i najpiękniejszej pary amerykańskiego show businessu - Angeliny Jolie i Brada Pitta, uznawanej do tej pory za wzór szczęśliwej rodziny na świeczniku. TVN zaczyna emitować „Azja Express”, program w którym celebryci i gwiazdy wraz z przyjaciółmi ścigają się w ciężkich warunkach i pozbawieni pieniędzy przez Azję. Program budzi emocje nie tylko ze względu na krew, pot, łzy i upodlenie znanych i (nie)lubianych, ale też dzięki interakcjom między gwiazdkami.

Jako zwycięzcy wizerunkowi z Azji wracają Małgorzata Rozenek z Radosławem Majdanem, który niespodziewanie okazuje się być perfekcyjnym partnerem dla perfekcyjnej pani domu. Polacy zyskują też nowego wroga publicznego w postaci modelki, a prywatnie dziewczyny Kuby Wojewódzkiego, Renaty Kaczoruk. Nastroje wokół programu doprowadzają też do tyle głośnego, co niezbyt smacznego konfliktu pomiędzy Radosławem Majdanem, a Kubą Wojewódzkim, który usiłował nieudolnie bronić partnerki oczerniając Rozenek.

Październik

W październiku Kim Kardashian-West zostaje obrabowana w Paryżu przez zamaskowanych mężczyzn grożących jej bronią z biżuterii wartej bagatela 11 milionów dolarów. Po tym traumatycznym przeżyciu zawiesza prowadzenie konta na Instagramie i częściowo znika z mediów, a następnie zatrudnia byłych ochroniarzy pary prezydenckiej. Internet zamiast współczuć utraty pierścionka zaręczynowego, kpi z celebrytki. Swoje trzy grosze dorzuca też Karl Lagerfeld, komentując, że jeśli nieustannie chwali się bogactwem i dzieli w mediach społecznościowych życiem prywatnym można się tego spodziewać.

Polscy internauci zakochują się z kolei w pijanej imprezowiczce, Agacie, z którą rozmowę nagrywa Filip Chajzer, a środowiska intelektualne kłócą się o zasadność przyznania Nagrody Literackiej Nike związanej dotychczas z teatrem Bronce Nowickiej za „Nakarmić kamień”.

To nie koniec głośnych sporów związanych z literaturą w październiku. Niedługo po wręczeniu Nike, Bob Dylan zostaje uhonorowany Literacką Nagrodą Nobla. Bezprecedensowa sytuacja, w której wszyscy co prawda kojarzą nazwisko laureata, ale raczej nie pomyśleliby o nim, jako o literacie.

Również w październiku otwiera się Hala Koszyki, zyskując z miejsca tylu przeciwników (mówiących przeważnie o zawłaszczeniu Śródmieścia przez „warszawkę”), co zwolenników (projekt na światowym poziomie, duma stolicy). Miejsce Renaty Kaczoruk na podium najbardziej znienawidzonej celebrytki zostaje zajęte przez Natalię Przybysz, która odważyła się zabrać głos w dyskusji o zmianie ustawy aborcyjnej opowiadając „Wysokim Obcasom” o zabiegu, którym poddała się w Czechach kilka lat temu.

Listopad

Żenadą listopada bez wątpienia były Andrzejki. Zdjęcie eksponująca partie zadnie Dody wręczającej imieninowy torcik miłościwie nam panującemu Prezydentowi będziemy jeszcze pokazywać wnukom jako kuriozum lat 20. XXI wieku. Jak skomentowała Karolina Korwin-Piotrowska: „Jaki kraj, taka Marilyn Monroe”. W listopadzie odchodzi Leonard Cohen i ze wszystkich rozgłośni radiowych dobiega nas jego charakterystyczny, chropowaty głos. Do kin wchodzi film „Wszystkie nieprzespane noce”, polski laureat największego amerykańskiego festiwalu kina niezależnego - Sundance, a także Nagrody Publiczności festiwalu Nowe Horyzonty. Michał Marczak opowiada o życiu nocnym trojga warszawskich dwudziestolatków, bez wielkiej historii i węzła fabularnego. Krytycy są podzieleni, publiczność - rozczarowana.

Fashioniści, podobnie jak sneakerheadzi w lutym, koczują (choć znacznie krócej) pod sklepami czekając na premierę kolekcji dla H&M, która powstała we współpracy z projektantami domu mody Kenzo. Miesiąc kończy się jedną z najlepszych polskich kampanii reklamowych roku. Mowa oczywiście o chwytającym za serce przedświątecznym spocie Allegro „English for beginners” o emerycie postanawiającym nauczyć się samodzielnie angielskiego, żeby w Boże Narodzenie porozmawiać z mieszkającą w Wielkiej Brytanii wnuczką. Reklama podchwycona przez zachodnie media, takie jak choćby „Independent” szybko stała się viralem i został obejrzany kilkanaście milionów razy.

Grudzień


Zaczął się nie tak dawno temu, a za kilka dni będzie już historią. W grudniu chcieliśmy po prostu jeść czekoladę, palić świeczki zapachowe i chodzić w puchatych swetrach, słowem - być Hygge. Książki o tej duńskiej metodzie na bycie szczęśliwym (a przynajmniej szczęśliwszym niż dotychczas) szybko trafiły na szczyty list bestsellerów. W grudniu odbyła się walka Mariusza Pudzianowskiego z najdziwniejszym wykwitem polskiej sceny muzycznej, Popkiem, który został szybko unieszkodliwiony przez siłacza trenującego obecnie MMA. Niestety te Święta były ostatnie dla George’a Michaela, który odszedł 25 grudnia w wieku zaledwie 53 lat.

Robert Lewandowski podczas meczu zasugerował wymownym gestem, że niebawem zostanie ojcem, co kilka dni później zostało oficjalnie potwierdzone w mediach społecznościowych pary. Nieliczni szczęśliwcy weszli w posiadanie powracającego po kilku latach przerwy w formacie A3 „Przekroju”, którego nakład został wyczerpany na pniu (dodruk kwartalnika jest planowany na 5 stycznia).


Napisz do autorki: helena.lygas@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...