Tanich rządowych mieszkań w centrum Warszawy nie będzie. Zamiast tego – konflikt PKP z mieszkańcami Woli

Ruch ciężarowy na skrzyżowaniu ulic Ordona i Jana Kazimierza - w samym sercu Odolan.
Ruch ciężarowy na skrzyżowaniu ulic Ordona i Jana Kazimierza - w samym sercu Odolan. Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
Miały być na każdą kieszeń i niemal rzut kamieniem od Pałacu Kultury i Nauki, ale już można o nich zapomnieć. Chodzi o mieszkania w ramach programu Mieszkanie+, które miały powstać na warszawskich Odolanach. Temat ucichł, a kolejarze szykują się do budowy stacji przeładunkowej kruszyw i materiałów budowlanych. Na dodatek dosłownie w sąsiedztwie innych bloków, niezwiązanych z programem Mieszkanie+, które już zdążyli postawić inni deweloperzy. Stacja przeładunkowa to hałas i zanieczyszczenie - dlatego protestuje dzielnica, a mieszkańcy są coraz bardziej nerwowi.

Odolany to jeden z najgorętszych terenów na deweloperskiej mapie Warszawy. Spełniony sen każdego inwestora. Poprzemysłowy teren niemal w centrum miasta, który nie przetrwał transformacji ustrojowej. Teraz to głównie ciągnące się kilometrami bocznice kolejowe, nieużywane magazyny, pozostałości po fabrykach i… nowa sypialnia Warszawy.

Nowe Kabaty
Na ulicy Jana Kazimierza – głównej arterii osiedla, która przecina je niemal w całości na pół – kolejne działki są zabudowane od wielu lat, jednak dopiero ostatnio rozpoczął się tam boom inwestycyjny na dużą skalę. Na ulicy powstaje obecnie kilkanaście osiedli, żurawie wieżowe należą do stałego motywu w krajobrazie okolicy.
Kolejne inwestycje powstają jednak na działkach nienależących do PKP, a do innych podmiotów – choćby do Grupy Holdingowej Waryński S.A., która jest spadkobiercą dawnych Warszawskich Zakładów Maszyn Budowlanych im. Ludwika Waryńskiego. Zakłady miały na Odolanach dużo terenu. Osiedle jest szybko zabudowywane, ponieważ mieszkania oferowane tam są – jak na warszawskie realia – w dość niskiej cenie. Oferty zaczynają się od 6-7 tysięcy za metr. A mówimy o blokach położonych w linii prostej 4 kilometry od ścisłego centrum stolicy.

Na razie jest ściernisko, ale nie będzie San Francisco
Tereny należące do PKP do tej pory jednak leżały odłogiem. W końcu potencjał tego miejsca zauważono jednak w rządzie Beaty Szydło. Jeszcze w połowie zeszłego roku – kiedy program Mieszkanie+ dopiero się rozwijał – resort infrastruktury i budownictwa informował, że Odolany są jedną z warszawskich lokalizacji branych pod uwagę w kwestii budowy mieszkań. RMF FM podawało, że w grę wchodzi nawet 30 tys. lokali w niskich, 3-, 4-piętrowych blokach. Bez piwnic i podziemnych garaży – planowano za to budowę garaży piętrowych w oddzielnych budynkach.
Temat szybko jednak ucichł – wody w usta nabrali zarówno przedstawiciele ministerstwa, jak i PKP. Rękę na pulsie trzymali jedynie urzędnicy. – Otrzymaliśmy informacje z resortu (infrastruktury i budownictwa - red.), że na ten moment ta lokalizacja nie jest brana pod uwagę, ale to się może zmienić. To była niejednoznaczna odpowiedź – mówi w rozmowie z naTemat.pl rzecznik wolskiego urzędu Mariusz Gruza.


PKP tymczasem bez zbędnego – przynajmniej dla nich – rozgłosu rozpoczęły przygotowania do budowy stacji. A to oznacza, że kolejarze chcą inwestować na terenie, w okolicy którego jeszcze niedawno rząd mówił o rozpoczęciu budowy tanich mieszkań.

Na wojennej ścieżce
Przeciw tym planom PKP protestuje dzielnica Wola. Urzędnicy o planach dowiedzieli się zresztą niemal przypadkiem – na spotkaniu w miejskim Biurze Koordynacji Inwestycji i Remontów w Pasie Drogowym. Tam pojawili się przedstawiciele PKP PLK S.A. i poinformowali o planach budowy przeładowni. – Na początku października usłyszeliśmy o takich wstępnych planach ze strony PKP. Zwróciliśmy się do nich z zapytaniem, jakie są plany i z takim naszym stanowiskiem sprzeciwiającym się budowie tego typu inwestycji na Odolanach – tłumaczy Gruza.

Rzecznik przekonuje również, że teren, który kiedyś był przemysłowy, zmienia swój charakter na mieszkaniowy.
Mariusz Gruza

W naszej opinii realizowanie tam kolejnej inwestycji stricte przemysłowej jest bezzasadne i może generować duży konflikt społeczny.

Wspomniany konflikt to niestety możliwy scenariusz. Mariusz Gruza przyznaje, że do wolskiego urzędu trafiają w tej sprawie skargi mieszkańców.

Okoliczni mieszkańcy są także aktywni w sieci – zwłaszcza w nawiązaniu do aktywności burmistrza Woli Krzysztofa Strzałkowskiego, który jest zdeklarowanym przeciwnikiem ponownej industrializacji Odolan. Sam burmistrz pod koniec grudnia wrzucił na Twittera kolejne pismo, które Wola wysłała do PKP.
"Pragnę przypomnieć, że stanowisko Dzielnicy odnośnie budowy stacji przeładunkowej na Odolanach jest zdecydowanie negatywne. Odolany to jeden z najszybciej rozwijających się obszarów Warszawy o charakterze zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej" – pisze Strzałkowski . I dodaje, że w tym rejonie miasta mieszka już kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a realizacja inwestycji "spowoduje kolejne protesty i konflikty społeczne".

Słowa burmistrza trafiają na podatny grunt – ale i on sam podgrzewa atmosferę. "Wyjdziemy na ulicę, jak będzie trzeba"– pisze pod tweetem burmistrza Damian. "Czasy takie, że może nie być wyjścia" – odpowiada mu Strzałkowski.
Zdenerwowani są także mieszkańcy, którzy komentują plany PKP na facebookowej grupie "Moje Odolany". "Nie wiem czy to bardziej zabawne czy straszne, że władze dzielnicy nie wiedzą albo jak wiedzą, to nie informują, że w sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych coś się buduje i czy to będzie miało na nas wpływ (a stacja przeładunkowa będzie mieć ogromny). Już teraz zwiększyła się ilość tirów ganiających naszą ulicą (Jana Kazimierza - red.)" – pisze Magdalena.

"PKP znowu stwierdzi, że przemysł na Odolanach był przed osiedlami, a mieszkańcy wiedzieli na co się piszą... i w tym tonie będzie dyskusja..." – dodaje Damian.
To tylko niektóre z postów, które dotyczą pisma burmistrza. Mieszkańcy są zresztą przyzwyczajeni do walki o swoje osiedle. Doprowadzili m.in. do wprowadzenia zakazu ruchu ciężarówek i betoniarek na ulicach Jana Kazimierza i Ordona w godzinach nocnych.

O plany wobec Odolanów zapytaliśmy zarówno resort infrastruktury i budownictwa, jak i PKP.

Ministerstwo na ten moment nie chce niczego przesądzać - w kwestii programu Mieszkanie+ - i jest bardzo oszczędne w słowach. "Przy wyborze obszarów planowanych inwestycji brane będą pod uwagę m.in. takie czynniki jak: wielkość działki, uzbrojenie, położenie w granicach miasta, przeznaczenie terenu w gminnych dokumentach planistycznych, możliwość szybkiego uzyskania pozwolenia na budowę, lokalne zapotrzebowanie na mieszkania na wynajem itp. Na obecnym etapie nie można przesądzić szczegółowych lokalizacji inwestycji na gruntach PKP, w tym również w odniesieniu do Odolan" - głosi komunikat, który otrzymaliśmy z resortu.

****

Aktualizacja
Trzy dni po publikacji tekstu otrzymaliśmy stanowisko PKP.

Odpowiedź PKP:

PKP S.A. wskazała część terenów na Odolanach jako spełniające wymogi zagospodarowania w ramach Programu Mieszkanie+. Szczegółowe informacje na temat tych gruntów zostały przekazane do BGK Nieruchomości. Ostateczne decyzje w sprawie przeznaczenia tych terenów pod zabudowę mieszkaniową podejmie operator Programu.

Teren Odolan od wielu lat ma głównie charakter przemysłowy i służy ważnym celom logistycznym. Celem PKP S.A. jest rewitalizacja tego obszaru przy jednoczesnym uwzględnianiu interesów mieszkańców Odolan, jak i prowadzących tam działalność najemców. Jesteśmy w kontakcie z władzami Dzielnicy i prowadzimy rozmowy. Warto zauważyć, że stopniowo, dzięki podejmowanym przez PKP S.A. działaniom, częściowo ma się zmieniać charakter tego terenu, między innymi w związku z planami lokalizacji na Odolanach placówki kulturalnej Stacja Muzeum, jak i właśnie poprzez deklarację zaangażowania spółki w rządowy Program Mieszkanie+. Dzięki tym staraniom dzielnica ta może wkrótce stać się wizytówką Warszawy.

– Odolany to duży obszar na styku czterech dzielnic, wymagający kompleksowego podejścia do inwestycji – podkreśla Michał Beim, Członek Zarządu PKP S.A. – Chcemy, aby rewitalizacja terenów przebiegała zgodnie z ideą smart growth, dlatego koncepcja zagospodarowania przewiduje zarówno funkcje mieszkaniowe, transportowe, jak i rekreacyjne ale również usługi społeczne, np. szkoły i komercyjne, m.in. sklepy służące mieszkańcom dzielnicy. Wierzymy też, że podobnie jak w przypadku wielu inwestycji w Europie Zachodniej, nowoczesny transport będzie miał kluczową rolę dla ożywienia tego terenu. Nasze inwestycje chcemy poprzedzić szerokimi konsultacjami społecznymi i warsztatami urbanistycznymi.

W związku z realizacją prac modernizacyjnych na liniach nr 1, 2, 447 i 448 (tzw. linia średnicowa) – jednego z najbardziej uczęszczanych odcinków kolejowych w Polsce – PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zwróciły się z prośbą o wykorzystanie części terenów Odolan, jako zaplecza budowy. Takie wykorzystanie gruntów kolejowych, sąsiadujących bezpośrednio z rewitalizowaną linią, umożliwi sprawną realizację inwestycji. Należy podkreślić, że działania te nie opóźnią planów zagospodarowania dzielnicy, ponieważ inwestycja na linii średnicowej przebiega równolegle z pracami nad spójną koncepcją urbanistyczną dla terenu Odolan oraz działaniami proceduralnymi niezbędnymi to realizacji tego przedsięwzięcia.

Już w połowie zeszłego roku PKP S.A przekazała do BGK Nieruchomości wykaz 27 działek rekomendowanych do programu Mieszkanie+ wraz ze szczegółowymi informacjami. Są to grunty w 15 miastach m.in.: Lublinie, Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Katowicach, Tczewie czy Gliwicach. Decyzję o tym, jakie grunty wejdą do Programu i czy będzie to np. teren Odolan podejmę ostatecznie operator Programu.

Napisz do autora: piotr.rodzik@natemat.pl

Trwa ładowanie komentarzy...