Marszałek Kuchciński zostawił Sejm w środku ogromnego kryzysu. Jak gdyby nigdy nic pojechał sobie na urlop

Tuż po próbie puczu Marszałek Sejmu Marek Kuchciński pojechał na urlop.
Tuż po próbie puczu Marszałek Sejmu Marek Kuchciński pojechał na urlop. Fot. S.Kamiński/AG
W Sejmie trwa protest opozycji, która okupuje salę posiedzeń, do tego opozycja i media domagają się nagrań z głosowań w Sali Kolumnowej, wciąż obowiązują też ograniczenia dla dziennikarzy. Tymczasem Marszałek Sejmu Marek Kuchciński jak gdyby nigdy nic... pojechał sobie na urlop.

W Polsce, jak ogłosił Jarosław Kaczyński, trwa pucz. Ale nie przykłada się do niego nie tylko "lider opozycji" Ryszard Petru, który wyjechał na urlop do Portugalii. Na narty wybrał się Andrzej Duda, który po wybuchu kryzysu podjął nieudane próby mediacji.



Teraz okazuje się, że to nie jedyny ważny polityk Prawa i Sprawiedliwości, który w sytuacji zagrożenia państwa, jak przekonuje Prezes, wybrał się na urlop. Wypoczywa także Marszałek Sejmu Marek Kuchciński – poinformował na Twitterze Konrad Piasecki z Radia ZET.
I o ile prezydent i tak nie miał do odegrania większej roli, to Marszałek Sejmu ma rękach większość narzędzi do rozwiązania kryzysu. Bo to od decyzji Kuchcińskiego zależy ujawnienie nagrań z głosowań, których prawidłowość kwestionują politycy opozycji i dziennikarze. Także Kuchciński może cofnąć ograniczenia dla dziennikarzy – pomimo obietnicy prezydenta, Sejm wciąż jest zamknięty dla dużej części z nich.

Ale cóż, urlop się należy. Jednak o dziwo tym razem polityk nie chwali się na Twitterze wycieczkami, tak jak robił to w wakacje.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Sejm
Trwa ładowanie komentarzy...