Leczył, a potem agitował. Według GIODO senator z Polski Razem wykorzystywał w kampanii wyborczej dane swoich pacjentów

GIODO nie ma wątpliwości co do tego, że senator w trakcie kampanii wykorzystał dane adresowe swoich pacjentów.
GIODO nie ma wątpliwości co do tego, że senator w trakcie kampanii wykorzystał dane adresowe swoich pacjentów. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie ma wątpliwości co do tego, że senator Andrzej Stanisławek, senator z Polski Razem złamał prawo. Podczas kampanii wyborczej wykorzystywał dane osobowe swoich pacjentów do wysyłania ulotek wyborczych.

Jak informuje reporter radia TOK FM, senator Stanisławek złamał prawo jeszcze w trakcie kampanii do europarlamentu. Wysyłał listy z prośbą o poparcie do ludzi, którzy trafili do jego gabinetu onkologicznego. Tylko w ten sposób mógł dotrzeć na przykład do Jakuba Osiny. Osina jako jedyny w okolicy swojego miejsca zamieszkania, dostał list od polityka. A jedyny jego kontakt ze Stanisławkiem odbywał się poprzez gabinet.



Postępowanie w tej sprawie przez prawie dwa lata prowadziło GIODO. Jakub Osina nie zamierza jednak wytaczać sprawy z powództwa cywilnego senatorowi. Jeśli nikt inny nie wytoczy Stanisławkowi sprawy w sądzie cywilnym to na oświadczeniu GIODO cała historia się zakończy.

W przeciwieństwie do kariery Andrzeja Stanisławka. Nie dostał się do Parlamentu Europejskiego, ale już rok później startował w wyborach parlamentarnych. Tym razem miał więcej szczęścia, udało mu się zostać senatorem z ramienia Partii Razem, partii Jarosława Gowina, koalicjanta Prawa i Sprawiedliwości.

źródło: TOK FM
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...