Cafe Foksal ratuje wizerunek. Po oskarżeniach o antysemityzm zorganizowali... picie wódki w jarmułkach

W czwartek wieczorem w Cafe Fosal miała miejsce pojednawcza impreza w jarmułkach.
W czwartek wieczorem w Cafe Fosal miała miejsce pojednawcza impreza w jarmułkach. Fot. Cafe Foksal / Facebook
Być może już nigdy nie dowiemy się, co tak naprawdę wydarzyło się w noc sylwestrową w Cafe Foksal. Wiemy jednak, że po opisaniu przez blogerkę rzekomego antysemickiego zachowania obsługi notowania lokalu lecą na łeb na szyję. Nic dziwnego, że jego właściciele podjęli więc niekonwencjonalne kroki, by poprawić jego wizerunek. Jakie? Zaproponowali... picie wódki w tradycyjnych, żydowskich nakryciach głowy.

Te działania mogą okazać się skuteczniejsze od wcześniejszych. Oficjalne oświadczenie, w którym właściciele tłumaczyli, że reakcja barmanki była radykalna, ponieważ goście obrażali uczucia religijne chrześcijan, przyniosło bowiem skutek odwrotny od zamierzonego. Emocje wokół Cafe Foksal na Facebooku sięgnęły zenitu.

W czwartek lokal postanowili wesprzeć wizerunkowo dziennikarz Mikołaj Lizut i były polski ambasador w USA Ryszard Schnepf. Panowie przywdziali jarmułki i razem z właścicielką Cafe Foksal spotkali się w nim wczoraj na pojednawczy kieliszek wódki.
"Bardzo miły wieczór w towarzystwie kilkudziesięciu wspaniałych mężczyzn w kipach oraz wspaniałych kobiet. Dzięki za fajną inicjatywę i wbrew tym, którzy chcieli nas skłócić. Pozdrawiamy i mamy nadzieje, że wszystko nas złączy" — pisze na Facebooku właścicielka lokalu.

Czy to pomoże, zobaczymy. Tymczasem autorka wpisu dotyczącego antysemickich zachowań w Cafe Foksal podtrzymuje swoją wersję wydarzeń. "Nie wstydzę się tego, co napisałam, bo napisałam prawdę i fałszywe oświadczenia drugiej strony, która chce ratować swój wizerunek tego nie zmienią" — czytamy w jej oświadczeniu na Facebooku.

źródło: Gazeta.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU