Eva Minge idolką prawicy. Bo uważa, że "lepiej nie mieć konta w banku i kota za partnera niż gustować w cudzych żonach"

Eva Minge uderza w KOD i Ryszarda Petru.
Eva Minge uderza w KOD i Ryszarda Petru. Fot. Anna Krasko / AG
"Lepiej mieć zarzuty braku konta w banku i kota za partnera życiowego jak gustować w cudzych żonach" — napisał Eva Minge na swoim profilu na Facebooku. I choć podkreśliła, że nie sympatyzuje z żadnym ugrupowaniem politycznym, to czytając cały wpis ma się zupełnie inne wrażenie. Nic więc dziwnego, że takim ukłonem w stronę "dobrej zmiany" silnie rozemocjonowali się sympatycy PiS.

Eva Minge w swoim komentarzu nawiązała oczywiście do wpadki z fakturami Mateusza Kijowskiego i wycieczki noworocznej Ryszarda Petru, które zestawiła ze znanymi publicznie szczegółami ze specyficznego kawalerskiego życia Jarosława Kaczyńskiego. Nie powstrzymała się też od biblijnych porównań.

"Taka refleksja i pozycja, by opozycja może kupiła sobie kota zamiast koronować kolejno głowy liderom cierniową koroną... niestety okazuje się po czasie, że cierni brak, a we włosach rozkwita róża… całkiem dobrze nawożona. Fałszywy prorok co wino w wodę zamienia lub wypija je sam nie porwie narodu. Naród bowiem głupi nie jest . Subiektywnie i poza polityką... jako właścicielka dwóch kotów" — napisała Minge.

W kolejnym, jeszcze obszerniejszym wpisie projektantka przekonuje, że "na polityce się nie zna" i "znać nie chce". Podkreśla też osobisty, rzekomo pozapolityczny charakter jej wywodów. Jak przekonuje, jej krytyka dotyczy zachowania poszczególnych liderów.
Głos Evy Minge nie mógł jednak nie spodobać się prawicy. Podobnie jak wcześniejsze wpisy Pauliny Młynarskiej na temat nieodpowiedzialnych zachowań Ryszarda Petru i Mariusza Kijowskiego, dzięki którym znana feministka błyskawicznie awansowała z wroga Prawa i Sprawiedliwości na osobę, którą warto cytować w Telewizji Republika i innych sympatyzujących z władzą mediach.

Kim jest Minge? O projektantce w zasadzie przeciętny Kowalski wie tyle, co ogłoszą portale plotkarskie. "Minge robi nam międzynarodowy wstyd", "Ewa Minge walczy z chirurgiem plastycznym", "Angielski Ewy Minge... gorszy niż Miss Polonii", "Tapicerka pod kolor włosów" albo "Minge dostała 24 punkty karne!" - to tytuły ostatnich poświęconych jej tekstów. Niemniej projektantka w 2015 roku wydała autobiografię pt. "Życie to bajka".

Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU