Lekarka przebija balon ze smogiem: To żadna nowość. Nic przecież nie stanie się z dnia na dzień. Ruch to zdrowie

O czystość powietrza musimy dbać wszyscy.
O czystość powietrza musimy dbać wszyscy. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Smog w ostatnich dniach to nic nowego. Lekarze od lat zwracają, do znudzenia, uwagę, że mamy bardzo zanieczyszczone powietrze, które w dłuższej perspektywie może nam bardzo zaszkodzić. Od lat też proszą różne ekipy rządzące o opracowanie rozwiązań, które pomogą w redukcji zanieczyszczeń w powietrzu. To jest problem, ale nie ma co straszyć ludzi akurat teraz, bo smog nie jest niczym nowym. Apel o niewychodzenie z domów nie załatwi problemu.

Smog w ostatnich dniach to gorący temat we wszystkich mediach. Jedni mówią, że za sprawą tego, że wysokie stężenie zanieczyszczeń w powietrzu dotknęło Warszawę, inni że to temat zastępczy, a jeszcze inni że nigdy nie mieliśmy takich stężeń niebezpiecznych substancji w powietrzu. Cóż, smog jest bardzo poważnym problemem, ale nie w ostatnim czasie, tylko od lat.
Dr Bożena Janicka
Prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia

Lekarze z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia od lat apelują o wprowadzenie rozwiązań, które zmniejszą zanieczyszczenie powietrza w Polsce. Smog nie jest niestety niczym nadzwyczajnym. Ten problem jest w naszym kraju od lat. Potrzebne są konkretne rozwiązania ogólnopolskie i regionalne, a nie okresowe straszenie ludzi i mówienie im, żeby nie wychodzili z domu.

Groźny dla chorych i małych dzieci
Specjalistka dodaje, że nie ma co panikować i tak naprawdę wychodzenie z domu, w dni kiedy natężenie zanieczyszczeń jest wyższe, powinni ograniczyć lub z niego zrezygnować chorzy na astmę, POCHP oraz malutkie dzieci. W przypadku chorych, zanieczyszczenia mogą zaostrzać chorobę.



Natomiast układ oddechowy małych dzieci jest nie do końca rozwinięty, słabszy i z tego powodu lepiej zrezygnować z wychodzenia z nimi z domu, kiedy jest duże zanieczyszczenie powietrza. Spacery mogą skończyć się nieżytem górnych dróg oddechowych, katarem, kaszlem, zapaleniem spojówek.

Zwiększona ilość zanieczyszczeń w powietrzy może też niekorzystnie wpływać na samopoczucie osób ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi.

Jednak dla tych, którzy nie cierpią z powodu chorób przewlekłych układu oddechowego czy układu sercowo-naczyniowego, zanieczyszczenie powietrza może być niekorzystne, ale w perspektywie długoletniej. Trujące substancje atakują bowiem drzewo oskrzelowe przez wiele lat, co może doprowadzić nawet do rozwinięcia się zmian nowotworowych.

Stres może być gorszy
Tylko czy w takim razie chory na astmę lub POCHP ma teraz nie chodzić do sklepu, lekarza, nie otwierać okien?

– Nie dajmy się zwariować. Nie straszmy tych chorych. Stres z powodu napływających do nich z każdej strony informacji o zabójczym dla nich smogu, może być dużo bardziej szkodliwy niż sam smog. Tak zanieczyszczone powietrze to jest problem od lat w Polsce – zaznacza dr Janicka.

Dodaje, że noszenie maseczek nic nie da, bo te po 10 minutach zaczynają przepuszczać zanieczyszczenia.

Pytamy, czy w takich warunkach dotyczących zanieczyszczeń można uprawiać sport na zewnątrz. Wiele osób pyta, czy np. powinno biegać.

– Ruch to zdrowie, warto jak najwięcej się ruszać. Nic się biegaczom nie stanie z dnia na dzień. Przecież do tej pory biegali i nie mieli obaw, a smog to nie nowość – tłumaczy dr Janicka.

Potrzebne rozwiązanie problemu, a nie straszenie
Doktor uważa, że trzeba budować świadomość społeczną odnośnie zanieczyszczania powietrza. Szukać funduszy na dofinansowanie korzystania z odnawialnych źródeł energii i na wymianę starych pieców w gospodarstwach domowych.

Zdaniem dr Janickiej trzeba też zastanowić się nad budową ciepłowni lub elektociepłowni, do których byliby podłączani odbiorcy ciepła chociażby z całych osiedli domów jednorodzinnych.

– Teraz każdy ma piec, kominek. Ludzie palą różnymi rzeczami. Nie mają, tak jak ciepłownie montowanych w kominach filtrów. Nikt nie sprawdza co i ile emitują do środowiska. Ciepłownie i elektrociepłownie są kontrolowane, muszą spełniać normy dotyczące emisji zanieczyszczeń – tłumaczy lekarka.

Smog to problem. Ale nie nowy. Nie dajmy się zwariować. Jeśli jesteśmy w miarę zdrowi, to możemy normalnie funkcjonować, jeździć do pracy, szkoły itd. Jednak to nie znaczy, że mamy ignorować to zagrożenie zdrowotne. Zacznijmy od nacisków na radnych w naszej dzielnicy, miejscowości. Niech zrobią wszystko żebyśmy latami nie musieli wdychać trujących substancji.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...