Masz dość kolejek do lekarza i złej organizacji ochrony zdrowia? Ten projekt pomoże ci wpływać na rządzących

Pacjenci chcą mieć wpływ na zmiany w ochronie zdrowia.
Pacjenci chcą mieć wpływ na zmiany w ochronie zdrowia. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta
Kolejki do lekarzy, problem z uzyskaniem odpowiedniej informacji od lekarza, brak refundacji drogiego leku - to problemy, z którymi polscy pacjenci zmagają się na co dzień. Nie dziwi więc, że chcą mieć wpływ na to, jakie zmiany w ochronie zdrowia wprowadzają rządzący. Tą chęć wpływania na decyzje polityków potwierdza wynik badania sondażowego przeprowadzonego przez Fundację MY Pacjenci.

Zdecydowana większość osób, które wzięły udział w badaniu przeprowadzony przez Fundację online pod koniec ubiegłego roku z udziałem 885 osób przy wsparciu serwisu znanylekarz.pl, uważa że resort zdrowia powinien regularnie pytać pacjentów i obywateli o ich oczekiwania od systemu opieki zdrowotnej.



Po "chińsku"
Te opinie powinny stanowić wytyczne do wprowadzania zmian systemowych. Niestety to co teraz nazywamy "konsultacjami społecznymi” nijak ma się do oczekiwań Polaków. Po pierwsze nie bardzo rozumieją, to co komunikuje resort zdrowia.

– Mamy tu do czynienia z czymś w rodzaju szyfrowania prawa. Chyba najtrudniejszym i najmniej zrozumiałym językiem napisana została Ustawa refundacyjna. Inne projekty aktów prawnych również są pisane takim językiem, że przeciętny Polak nie rozumie, jakie zmiany ma ten akt prawny wprowadzić. Takim wyjaśnieniem miało być uzasadnienie do aktu prawnego. Jednak często i ono jest trudne do zrozumienia dla zwykłego pacjenta – mówiła podczas spotkania prasowego Ewa Borek, prezes Fundacji MY Pacjenci.

Inna sprawa, że przebadani przez Fundacje respondenci stwierdzili, że mają w ogóle problem ze znalezieniem aktów prawnych. Natomiast jeśli już do nich dotarli i wysyłali uwagi do resortu zdrowia, to wielu z nich nie dostało żadnej odpowiedzi.

Tę sytuację ma zmienić projekt rozwoju dialogu społecznego "Razem dla Zdrowia". Partnerami w projekcie są Fundacja MY Pacjenci, Naczelna Izba Lekarska, Naczelna Izba Aptekarska oraz Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych. Celem projektu jest współpraca i dialog, służące doskonaleniu systemu ochrony zdrowia w Polsce, a także edukacja pacjentów. Partnerzy chcą również odbudować zaufanie pacjentów do systemu opieki zdrowotnej i zawodów medycznych.

Pacjenci chcą decydować
Jednak wróćmy do wyników badania opinii, które przeprowadziła Fundacja My Pacjenci. Potwierdziły one tezę będącą głównym celem projektu "Razem dla Zdrowia", że należy stale i aktywnie promować ideę partycypacji pacjentów i obywateli w ciałach decyzyjnych i konsultacjach społecznych, dotyczących ochrony zdrowia.

Prawie trzy czwarte respondentów uważa, że rząd powinien pytać obywateli o opinię we wszystkich sprawach dotyczących zdrowia, ale także tych, które dotyczą: większych wydatków z kieszeni pacjenta (90 proc. odpowiedzi), kolejek do lekarzy (88 proc.), jakości i bezpieczeństwa leczenia w szpitalach (86 proc.), profilaktyki zdrowotnej (80 proc), zdrowia prokreacyjnego (74 proc.), leków (72 proc.), żywienia (68 proc.), szczepień (63 proc.).

Aż 87 proc. badanych wskazujących na konieczność zasiadania przedstawicieli pacjentów w ciałach decyzyjnych, uważa że przedstawiciele pacjentów, opiekunów i obywateli powinni uczestniczyć we wszystkich ciałach decyzyjnych i doradczych w ochronie zdrowia, mając pełne prawo głosu w podejmowaniu decyzji lub co najmniej głos doradczy. Tylko nieliczni respondenci uważają, że resort zdrowia powinien samodzielnie dokonać wyboru, na leczenie jakich chorób przeznaczyć większe środki publiczne.

Wysłuchać pacjenta
Polacy chcą rozmawiać na temat ochrony zdrowia, ale obecna komunikacja ze stroną rządową nie spełnia ich oczekiwań. Większość respondentów stwierdziła, że oczekuje zrozumiałego opisu planowanych zmian w ochronie zdrowia wraz z określeniem ich konsekwencji. Ponad 80 proc. pytanych chce by były organizowane spotkania dla pacjentów lub wysłuchania publiczne.
Ewa Borek
Prezes Fundacji MY Pacjenci

Najważniejszym wnioskiem z badań jest to, że pacjenci są chętni i gotowi włączyć się dialog i wspierać administrację publiczną w dokonywaniu zmian, które są dobre dla pacjentów i obywateli. Potrzebują od strony rządowej otwartości na współpracę i wsparcia w stworzeniu optymalnych warunków dialogu. Ważne jest, żeby nie powstawały nowe ciała decyzyjne bez udziału pacjentów.

Jacy to mają być pacjenci? Według jakiego klucza ich dobierać. Zdaniem prezes Borek, klucz nie ma tu żadnego znaczenia, ważne jest, żeby jak najwięcej pacjentów mogło doświadczyć uczestnictwa w ciałach decyzyjnych i przez to rozwijało się.

– Po kilku latach takiego treningu partycypacji będziemy mieli profesjonalnych pacjentów-ekspertów, będących w stanie aktywnie wspierać procesy decyzji podejmowanych w ochronie zdrowia – dodaje Ewa Borek.

Portal, infolinia i spotkania
Projekt "Razem dla Zdrowia" ma zachęcić pacjentów do udziału w konsultacjach społecznych. W jego ramach odbędzie się m.in. ogólnopolska kampania zachęcająca pacjentów do udziału w konsultacjach społecznych, będą konsultowane wybrane akty prawne. Odbędą się też merytoryczne konferencje, na których przedstawione zostaną propozycje rozwiązań będących przedmiotem konsultacji społecznych. Dodatkowo partnerzy projektu przewidzieli regionalne warsztaty dla pacjentów a także stworzenie narzędzi wsparcia konsultacji społecznych online.

Będzie więc portal (www.razemdlazdrowia.pl), czyli nowoczesna platforma konsultacji społecznych online, newsletter, infolinia. Pacjenci będą też mogli korzystać z broszur i poradników.

Generalnie każdy będzie mógł np. wejść na wspomniany portal i zabrać głos w konsultacjach nad jakimś projektem zmian w ochronie zdrowia.

"Razem dla Zdrowia" to bardzo cenna inicjatywa. W końcu kto jak nie pacjenci, wie co najbardziej doskwiera nam w systemie ochrony zdrowia. Z drugiej strony nadzieję budzi fakt, że ktoś w końcu chce działać na rzecz lepszej, prostszej komunikacji o systemie ochrony zdrowia. Teraz bywa to tak skomplikowane, że nawet część przedstawicieli zawodów medycznych nie do końca rozumie, co komunikuje resort zdrowia, a co dopiero przeciętny pacjent.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...