Minister Zdrowia zapomniał o mieszkańcach wsi. Brak niektórych leków bez recepty w sklepach uderzy w nich

Tak półka w wiejskim sklepie spożywczym to skarb.
Tak półka w wiejskim sklepie spożywczym to skarb. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Decyzja Ministerstwa Zdrowia, dotycząca ograniczenia sprzedaży leków bez recepty w sklepie spożywczym, czy na stacji benzynowej uderzy w rolników, którzy już protestują przeciwko tym zmianom.

"Mieszczuchy” zapewne nie odczują mocno ograniczenia asortymentu lekowego w swoim sklepie spożywczym, bo zawsze względnie niedaleko mają aptekę. Jeśli jakieś leki są potrzebne w nocy, to znajdą też w niedużej odległości taką, co ma dyżur. Zupełnie inna rzeczywistość jest na wsi. Resort zdrowia chyba o tym zapomniał. Tam do apteki nierzadko jest kilkanaście kilometrów i podstawowe leki w sklepie spożywczym to duże ułatwienie. Teraz to się niestety skończy.



Protest mieszkańców wsi
Rolnicy protestują, jednak nie wiadomo, czy ktoś ich wysłucha. Krajowa Rada Izb Rolniczych stanowczo sprzeciwia się projektowi rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 2 stycznia 2017 r. w sprawie produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu poza apteką.
Krajowa Rada Izb Rolniczych

W tej dyskusji nie można zapominać o dostępie do podstawowych leków dla mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości. W obecnym projekcie rozporządzenia, pomimo naszych apelów, niestety go pominięto. 15 milionów Polaków mieszka na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach. Apteka ogólnodostępna nie ma ekonomicznej racji bytu w większości przypadków na tych obszarach, a nawet jeżeli znajduje się w pobliskiej większej miejscowości czy mieście, to często nie jest otwarta w weekendy, a gdy jest, to jedynie bardzo krótko w soboty. Stąd niezrozumiała pozostaje decyzja Ministra Zdrowia o wycofaniu prawie 2/3 substancji z rynku pozaaptecznego.

Rada przypomina, że ograniczeniu mają podlegać nawet tak istotne substancje przeciwbólowe i przeciwgorączkowe jak kwas acetylosalicylowy czy paracetamol.

"Na przykład, obniżono dawkę kwasu acetylosalicylowego z 500 mg do 300 mg, choć zdaniem ekspertów dawka działająca przeciwbólowo i przeciwgorączkowo to 500 mg. Zdecydowanie zmniejszono także liczbę tabletek w opakowaniu, co przełoży się na wyższe koszty dla pacjentów i dostępność niektórych produktów. Ponadto, wykluczono z listy substancje zwalczające zgagę, która według badań co kilka dni dotyka ok. 30 proc. populacji osób dorosłych " - pisze Rada.

Krajowa Rada Izb Rolniczych już w kwietniu 2016 r. przestrzegała Ministra Zdrowia oraz Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi przed konsekwencjami planów Ministra Zdrowia dla mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości. W rezultacie pisma KRIR, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi interweniował u Ministra Zdrowia w tej sprawie w lipcu 2016 r. KRIR weźmie również udział w obecnie trwających konsultacjach społecznych dotyczących projektu rozporządzenia.

Czego nie zobaczymy na sklepowej półce
Przypomnijmy, że według zmian proponowanych przez resort zdrowia, poza apteką nie będzie można np. dostać popularnych leków z kwasem acetylosalicylowym i dodatkiem kofeiny do rozpuszczania w wodzie, czy tabletek "na grypę" z paracetamolem i innymi składnikami stosowanych przy przeziębieniach. Można będzie jedynie kupić kwas acetylosalicylowy w tabletkach bez dodatków np. popularną polopirynę lub aspirynę albo tabletki jedynie z paracetamolem, bez dodatków.

Popularne leki przeciwbólowe oparte na ibuprofenie i paracetamolu pozostaną na sklepowych półkach, ale będą w mniejszych opakowaniach i dawkach. Tabletki będą zawierały 200-300 mg substancji czynnej , a w opakowaniu nie będzie mogło być więcej niż 6 tabletek.

Nadal będzie można kupić produkty lecznicze stosowane w stanach zapalnych jamy ustnej i gardła, ale tylko te zawierające przetwory roślinne, leki pomocne w walce z uzależnieniem od nikotyny, środki antyseptyczne i dezynfekujące, leki stosowane przy chorobie wrzodowej żołądka (tylko dwie tabletki w opakowaniu), leki przeciwbiegunkowe zawierające loperamid (też tylko dwie tabletki w opakowaniu), leki stosowane w alergii, zawierające loratydynę (dwie tabletki w opakowaniu), tabletki do ssania stosowane w infekcjach gardła z flurbiprofenem a także takie zawierające cetylpyrydinii z lidokainą.

Czy Minister Zdrowia weźmie pod uwagę głos rolników? Resort zdrowia zdecydował się na zmniejszenie asortymentu leków dostępnych poza apteką m.in. z powodu nadużywania przez chorych niektórych substancji. Jednak, czy tak naprawdę nie wyleje tu przysłowiowego dziecka z kąpielą?

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...