Wardęga w kajdankach. Zaczęło się od tego, że źle skręcił i nie chciał zapłacić mandatu

Nagranie Wardęgi pokazujące interwencję policji wyświetlono już 76 tys. razy.
Nagranie Wardęgi pokazujące interwencję policji wyświetlono już 76 tys. razy. screen youtube.com
O tym, że małopolski dworzec autobusowy to pułapka na kierowców, krakowianie wiedzą nie od dziś. Za pomyłkowe wjechanie na jego teren ochrona inkasuje 80 zł. Sylwester Wardęga przekonał się o tym, gdy niedawno odwiedził Kraków. Właśnie pokazał filmik z zajścia, które zakończyło się siłową interwencją policji.

Wardęga to popularny twórca filmowy, youtuber i performer. Jego kanał subskrybuje ok. 3 mln użytkowników. Dziś wrzucił na YouTube filmik zatytułowany "Policjant chciał mnie udusić". W momencie pisania tego tekstu, nagranie zostało wyświetlone ponad 76 tys. razy.

Zaczyna się od interwencji ochroniarza, który domaga się od kierującego pojazdem Wardęgi 80 zł za przypadkowy wjazd na prywatny teren. Wardęga odmawia zapłaty i żąda podania nazwy ustawy, która zobowiązuje go do uregulowania tej kwoty. Ochroniarz wzywa policję. Gdy na miejsce przybywają funkcjonariusze, jeden z nich mówi youtuberowi, że opłata 80 zł wynika nie z ustawy, lecz wewnętrznego regulaminu, który obowiązuje na tym konkretnym, prywatnym terenie. Wystawia Wardędze mandat w wysokości 100 zł, którego ten nie przyjmuje.

Filmik z miejsca zdarzenia Wardęga co jakiś czas przerywa swoim komentarzem. Powołując się na publikację "Dziennika Polskiego" z 2013 roku wyjaśnia, że na teren małopolskiego dworca autobusowego wjeżdża przypadkowo nawet 100 osób dziennie, co daje niebagatelny dochód właścicielowi terenu. Teren nie jest odgrodzony szlabanem.

W czasie gdy policjant wrócił do radiowozu żeby dopełnić formalności, do samochodu Wardęgi podszedł chłopak, który poprosił go o zrobienie wspólnego zdjęcia. Performer wyszedł z auta i wtedy, według jego relacji, zrobiło się nieprzyjemnie. Policjant miał mu zarzucić niezastosowanie się do poleceń. Na filmie widać, jak policjanci biorą pod łokcie Wardęgę i prowadzą do radiowozu. Przy samym pojeździe powalają go na ziemię i zakładają kajdanki. Już skutego Wardęgę pakują do radiowozu. "Na swojej drodze spotkałem też wielu normalnych policjantów, którzy nie zapomnieli jak być człowiekiem" - komentuje Wardęga.


To nie pierwszy filmik Wardęgi, którego bohaterami są policjanci. Vloger został już skazany za "trenowanie policji", które pokazał w nagraniu zatytułowanym "Police Trainer".

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...