Polański niemile widziany w Paryżu. 29 tys. kobiet nie chce go w roli przewodniczącego gali Cezarów

Francuzki protestują przeciwko temu, żeby galę wręczania Cezarów poprowadził Roman Polański.
Francuzki protestują przeciwko temu, żeby galę wręczania Cezarów poprowadził Roman Polański. Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Francuska Akademia Sztuki i Techniki Filmowej chciała powierzyć Romanowi Polańskiemu rolę przewodniczącego gali wręczania Cezarów. Nie wiadomo jednak, czy do tego dojdzie, bo tej decyzji sprzeciwiają się stanowczo tysiące Francuzek. Wszystko przez gwałt na nieletniej, którego reżyser dopuścił się w 1977 roku.

Nie pomógł dorobek filmowy ani to, że od 1989 roku jego żoną jest francuska modelka i aktorka Emmanuelle Seigner. Sprawa gwałtu sprzed 40 lat ciągnie się za Polańskim gdziekolwiek się nie pokaże i sprawia, że postać reżysera wywołuje gwałtowne reakcje. Dziś tysiące Francuzek protestują przeciwko uhonorowaniu go zaszczytem prowadzenia gali wręczania Cezarów.
Feministki skrzykują się za pośrednictwem Facebooka. Planowany jest protest przed salą Pleyela w Paryżu, gdzie ma się odbyć gala. Na portalach społecznościowych aż się gotuje od nawoływań o zbojkotowanie uroczystości. Zdaniem protestujących wybór Romana Polańskiego na prowadzącego galę jest obrazą kobiet i cierpienia, jakiemu bywają poddawane, obrazą wszystkich ofiar gwałtu.
W 1977 roku Polański został aresztowany pod zarzutem dokonania gwałtu na nieletniej Samancie Geimer. Rok później zostały mu postawione formalne zarzuty. Zawarł ugodę z sądem, dostał 90 dni na dokończenie filmu., po czym miał zostać ogłoszony wyrok w jego sprawie. Jednak przed ogłoszeniem reżyser uciekł do Francji. I choć w 2008 roku Samantha Geimer wystąpiła do sądu z wnioskiem o umorzenie sprawy, to reżyser do dziś nie może zaryzykować pojawienia się w Stanach Zjednoczonych. Władze USA występowały już z wnioskiem o ekstradycję do Szwajcarii i Polski, bezskutecznie.



źródło: Huffington Post

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU