Porzucił psa na mrozie, bo chciał się pozbyć "problemu". Teraz gmina nie chce sfinansować leczenia czworonoga

Niedaleko schroniska w Celestynowie podrzucili  skrajnie wycieńczonego psa.
Niedaleko schroniska w Celestynowie podrzucili skrajnie wycieńczonego psa. Facebook/Celestyniaki
W czwartek w okolicach schroniska w Celestynowie, ktoś wyrzucił z samochodu psa. Zwierzę było totalnie wycieńczone. Okazało się, że pies jest także chory na cukrzycę. Dzięki akcji facebookowej, sprawcy szybko zostali odnalezieni.

"Nasz pracownik widział jak w las wjeżdża auto i za moment szybko wyjeżdża, a wolontariusz który poszedł do lasu natknął się na leżącą na zielonym kocyku sunię, której wcześniej tam nie było, tak więc nie mamy wątpliwości, że sprawcą jest kierowca czerwonego samochodu" – pisze pracownik schroniska.



"Asti, bo takie imię sunia otrzymała w schronisku, natychmiast trafiła do naszego gabinetu pod opiekę weterynarza. Chociaż w lesie spędziła może z 10 minut, była w poważnej hipotermii" czytamy na stronie Celestyniaków, czyli Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie.

WYNISZCZONY PIES WYRZUCONY W LESIE!!! Akutalizacja 20/21.01.2017 r Właściciel samochodu oraz sprawcy odnalezieni! Asti...

Opublikowany przez Celestyniaki - Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie na 19 styczeń 2017
Autorzy posta zorganizowali poszukiwania osób, którzy zostawili psa na pewną śmierć w lesie. Po przewiezieniu do weterynarza, okazało się także, że pies ma podwyższony poziom glukozy i jest ogólnie w bardzo złym stanie.

Gmina odmówiła sfinansowania przyjęcia psa do schroniska twierdząc, że może zapłacić tylko za psa którego odłowi ich hycel. Asti walczy o życie, a dzięki akcji na portalach społecznościowych odnaleziono "właściciela". Oczywiście, aby suczka przeżyła potrzebna jest teraz kosztowna terapia.

Wszyscy, którzy chcieliby pomóc Asti mogą wpłacać na konto: PKO BP VIII O/W-wa 43 1020 1156 0000 7102 0061 5146 z dopiskiem: Asti
źródło: Facebook/Celestyniaki

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...