Książka, którą przeczytasz tylko na mrozie. "Niewidzialni" mają pomóc zauważyć bezdomnych

"Niewidzialni" - książka, której autorami są bezdomni. Ma pomóc zwrócić uwagę na to, że są wokół nas.
"Niewidzialni" - książka, której autorami są bezdomni. Ma pomóc zwrócić uwagę na to, że są wokół nas. Fot. http://zobaczniewidzialnych.pl/
Kocyk na kolanach, kubek kakao, pies z grzeje w stopy - idealna atmosfera do czytania książki. Ale tej tak nie przeczytasz. Tekst w "Niewidzialnych" zobaczysz dopiero gdy, wyjdziesz z nią na mróz. Do środowiska, w którym żyją osoby bardzo często przez wielu z nas niedostrzegane.

Szary karton zamiast kolorowej okładki, w ramach tytułu naklejony niespecjalnie starannie pasek papieru. – Na półce księgarni pozostałaby niezauważona i pominięta. Podobnie, jak osoby bezdomne, których niekiedy całym dobytkiem jest zwykły, szary karton – podkreśla Aleksandra Adrian, która odpowiada za projekt z ramienia Fundacji Kapucyńskiej im. bł. Aniceta Koplińskiego.
Bo to właśnie bezdomni, podopieczni braci kapucynów są autorami tej książki. W środku są wspomnienia, wiersze, rysunki, a nawet sztuka teatralna. Ale żeby to wszystko poznać, będziesz musiał się wysilić i wyjść na mróz. Dopiero niska temperatura pozwala zobaczyć zawartość. Chodzi o to, żeby dostrzec i zrozumieć osoby dla wielu na co dzień przezroczyste. Wczuć się w ich codzienną sytuację.
Fundacja Kapucyńska im. bł. Aniceta Koplińskiego

Książka wydrukowana jest farbą, która ujawni litery jedynie w ujemnej temperaturze, zatem żeby przeczytać tekst, musisz fizycznie stać na zimnie. Wyobraź sobie czytanie o spaniu na mrozie i fizyczne jego odczuwanie. Im ciekawszy tekst, tym dłużej czytasz. Im dłużej czytasz tym bardziej Ci zimno. Im bardziej Ci zimno, tym wyraźniej czujesz o czym tekst traktuje.

– Ludzie bezdomni są kategoryzowani według krzywdzących stereotypów. Zapominamy, że tak jak my mieli kiedyś pracę, domy, rodziny i przyjaciół, których stracili z różnych, nierzadko niezależnych od siebie powodów. Przez brak wrażliwości, nieustanny pośpiech, a nawet ignorancję otoczenia utracili oni także nadzieję na to, że mogą zmienić swoje życie. Liczymy, że nasza inicjatywa pomoże wpłynąć na postrzeganie osób bezdomnych, oddając im głos i pokazując ich zwykłą, ludzką wrażliwość – mówi Marek Sekretny, Prezes Fundacji Kapucyńskiej.
Datki zebrane ze sprzedaży książki wspomogą Fundację Kapucyńską, która planuje rozbudowanie siedziby i jadłodajni dla osób bezdomnych w Warszawie.

Napisz do autora: przemyslaw.penconek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...