Urzędnicy chcą walczyć z absurdalnie wysokimi cenami wody na lotniskach. Ale ich misja jest skazana na porażkę

UOKiK chce niższych cen wody na lotniskach.
UOKiK chce niższych cen wody na lotniskach. Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Za wodę na lotniskach płaci się jak za zboże. Walkę z tym zjawiskiem podejmuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ale jak sam przyznaje, nie ma do tego narzędzi – może jedynie apelować. I lotniska doskonale o tym wiedzą. Dlatego raczej nie mamy co liczyć, że ceny wody na lotniskach zbliżą się do tych ze sklepów.

Przed kontrolą bezpieczeństwa na lotnisku trzeba wyrzucić płyny, a czasami na lot trzeba sporo czekać. Szczególnie, kiedy samolot się spóźnia. W tym czasie chce się pić, a wodę można kupić tylko w strefie wolnocłowej. Półlitrowa butelka może kosztować nawet 5 złotych.



Chce z tym walczyć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – informuje portal fly4free.pl. Urzędnicy wysłali pisma do zarządców lotnisk. Informują, że pasażerowie skarżą się na wysokie ceny i proszą o pomoc w obniżeniu cen albo udostępnienie pasażerom dostępu do darmowej wody pitnej.

Ale walka jest skazana na porażkę, bo UOKiK nie ma żadnych prawnych narzędzi, może jedynie apelować, prosić i zachęcać, jeśli nie narusza to zasad konkurencji. A lotniska już umywają ręce: przekonują, że nie mają wpływu na politykę cenową najemców. W nieoficjalnych rozmowach dodają, że nie ma co liczyć na udostępnienie darmowej wody pitnej, bo wiązałoby się to z kosztami.

źródło: fly4free.pl

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...