Szef brytyjskich służb specjalnych MI6 ujawnił, że "Q" rzeczywiście istnieje, ale jest … kobietą

Prawdziwy "Q" jest kobietą...
Prawdziwy "Q" jest kobietą... materiały promocyjne
James Bond bez swoich gadżetów byłby tylko jednym z wielu agentów Jej Królewskiej Mości. Wiedzą o tym wszyscy fani filmów o 007, ale nie wiedzą tego, że prawdziwy „Q” jest … kobietą. Tę tajemnicę właśnie wyjawił szef brytyjskich służb specjalnych.

– Kopernik też była kobietą! – usłyszał w trakcie procesu Maksymilian Paradys, jeden z głównych bohaterów "Seksmisji", brawurowo zagrany przez Jerzego Stuhra. Po dzisiejszym oświadczeniu szefa MI6 nie wypada nie zakrzyknąć: „Q” też była kobietą!
Filmowy „Q” zawsze był odgrywany przez mężczyzn. To szef specjalnej komórki, wydziału naukowego, w którym przygotowywano dla agentów takie zabawki, jak długopis z ładunkiem wybuchowym (Goldeneye), niewidzialny samochód (Śmierć nadejdzie jutro), czy plecak odrzutowy (Thunderball). Wiele z tych gadżetów jest fikcyjna, ale prawdziwy „Q” istnieje i ma się dobrze. Jak zapewnia Alex Younger, szef MI6, szef działu naukowego jest kobietą i być może niedługo poznamy jej personalia.

Producenci filmów o Jamesie Bondzie przyzwyczaili nas do tego, że świat tajnych operacji zdominowany jest przez mężczyzn, a kobiet jest w nim niewiele, choć są bardzo ważne, jak Moneypenny czy „M”. Szef MI6 na gali Woman in IT Awards przyznał, że kobiet w służbach specjalnych jest jednak więcej. Co więcej, zdaniem Youngera ich liczba będzie stale rosła, bo wprowadzają niezbędny w służbie element różnorodności.

źródło: "The Guardian"

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...