Możesz sobie mówić, że to jest ohydne lub wstydliwe. Jednak ta wiedza może uratować ci życie

Każdy ma jelita i powinien o nie dbać.
Każdy ma jelita i powinien o nie dbać. Prawo autorskie: maridav / 123RF Zdjęcie Seryjne
Nawet ponad 15 tys. osób w Polsce co roku dowiaduje się, że ma raka jelita grubego. Zapadalność na ten nowotwór niestety rośnie. Nowotwory złośliwe jelita grubego występują częściej u mężczyzn niż u kobiet. Najwięcej osób choruje po 50. roku życia.

Najczęstszą lokalizacją (jeśli chodzi o liczby bezwzględne) jest okrężnica, następnie odbytnica, zgięcie esico-odbytnicze oraz odbyt i kanał odbytu. Zdecydowana większość (95 proc.) guzów to raki, czyli nowotwory złośliwe, wywodzące się z tkanki nabłonkowej.



Jak podaje Krajowy Rejestr Nowotworów, nowotwory jelita grubego i odbytu są trzecim najczęściej występującym na świecie nowotworem u mężczyzn (660 000 przypadków, 10 proc.) i drugim u kobiet (570 000 przypadków, 9 proc.). Prawie 60 proc. zachorowań występuje w krajach rozwiniętych.

Im lepsze życie, tym więcej chorych
Różnice w częstości występowania między populacjami są ponad 10-krotne: największą częstość występowania notuje się w Australii i Nowej Zelandii oraz Europie Zachodniej, a najniższą w Afryce i Południowo-Centralnej Azji. Zachorowania występują około dwukrotnie częściej w populacji mężczyzn niż kobiet.

Nowotwory jelita grubego są odpowiedzialne na świecie za 8 proc. zgonów nowotworowych, co stanowi czwartą najczęstszą, nowotworową przyczynę zgonu na świecie, powodującą rocznie około 600000 zgonów (8 proc.). Umieralność jest niższa u kobiet niż u mężczyzn.

Im bardziej jesteśmy rozwiniętym społeczeństwem, tym więcej mamy zachorowań na raka jelita grubego. Część czynników ryzyka rozwoju tego nowotworu została poznana. Niektóre z nich można kontrolować (np. palenie, dieta), innych nie (np. wiek, predyspozycje genetyczne).

Ryzyko rośnie, jeśli...
Czynnikiem, który powoduje, że wzrasta ryzyko zachorowania na ten nowotwór, są choroby zapalne jelit, które obejmują wrzodziejące zapalenie jelita grubego (20-krotny wzrost ryzyka zachorowania, zwłaszcza w przypadku pancolitis) oraz chorobę Leśniowskiego-Crohna (3-krotny wzrost ryzyka). U osób cierpiących na choroby zapalne jelit przez wiele lat dochodzi do dysplazji błony wyściełającej okrężnicę i odbytnicę, która z biegiem lat może zmienić się w raka.

Uchyłkowatość jelita i zespół jelita drażliwego, z którymi związane są nawracające stany zapalne jelit, nie wiążą się z istotnie większym ryzykiem raka.

Ryzyko zachorowania na raka jelita wzrasta jeśli człowiek cierpi na zespół metaboliczny (nadciśnienie, otyłość, cukrzyca, hipertriglicerydemia, niski HDL). Tu wzrost ryzyka głównie dotyczy mężczyzn; im więcej spełnionych kryteriów zespołu metabolicznego, tym większe ryzyko zachorowania.

Lekarze uważają również, że ryzyko zachorowania podnosi: palenie tytoniu oraz niska aktywność fizyczna.

Rak jelita grubego diagnozowany jest częściej u osób które mają dodatni wywiad w kierunku występowania polipów gruczolakowych.

Jeśli chodzi o obciążenia genetyczne, to polipowatość gruczolakowata wiąże się ze 100 - procentowym, życiowym ryzykiem zachorowania na raka jelita grubego. W przypadku dziedzicznego raka jelita grubego bez polipowatości (HNPCC) ryzyko to wynosi 70-80 proc.

Oprócz obciążeń w postaci przebytych chorób oraz czynników genetycznych, są oczywiście te związane z dietą. Tu specjaliści alarmują, że zachorowaniu sprzyja dieta ubogobłonnikowa, bogatotłuszczowa, wysokokaloryczna oraz uboga w wapń. Ten nowotwór częściej występuje też u osób nadużywających alkoholu.
Krajowy Rejestr Nowotworów

Rak jelita grubego

Wielu pacjentów z rozpoznaniem raka jelita grubego nie zauważa żadnych objawów choroby. Jednym z częstszych symptomów jest obecność krwi w/na stolcu i objawy związanej z tym niedokrwistości z niedoboru żelaza (łatwe męczenie się, osłabienie). U około 76 proc. chorych krwawienie ma charakter utajony, co wiąże się z użytecznością badania krwi utajonej w kale jako testu przesiewowego.

Pozostałe objawy zależą od umiejscowienia guza pierwotnego:

● rak prawej połowy okrężnicy: niecharakterystyczny tępy ból w okolicy podbrzusza po stronie prawej, w okolicy pępka lub nadbrzusza niekiedy sugerujące zapalenie wyrostka robaczkowego; stolec ciemny, brunatny lub zmieszany z krwią; guz wyczuwalny w/pod śródbrzuszu po stronie prawej;
● rak lewej połowy okrężnicy: wzdęcia i/lub bóle, często o charakterze kolki jelitowej; świeża domieszka jasnoczerwonej krwi pokrywającej stolec; zmiana rytmu wypróżniania (objętość stolca, stolce zwężone, zmiany pory wypróżnień, zaparcia); niedrożność (narastające wzdęcia, ból, nudności, wymioty, zaparcia);
● rak odbytnicy: domieszka jasnoczerwonej krwi pokrywającej stolec; uczucie niepełnego wypróżnienia (parcie daremne, biegunka poranna); kolka jelitowa powodująca potrzebę wypróżnienia, ból brzucha i/lub krocza.

Inne niespecyficzne symptomy to: chudnięcie, brak łaknienia, gorączka. W przypadku znacznego zaawansowania nowotworu mogą wystąpić objawy związane z nacieczeniem innych narządów (pęcherz moczowy, pochwa) lub obecnością przerzutów odległych (najczęściej w wątrobie i płucach).

Nie ma co się wstydzić, trzeba obserwować
Co zrobić, żeby nie zachorować lub chociaż w porę wykryć ten nowotwór? Jeśli mamy ponad 50 lat, to właśnie nam dedykowane są badania przesiewowe, czyli kolonoskopia, która jest badaniem endoskopowym jelita grubego.

Wiele osób boi się tego badania. Zupełnie niepotrzebnie, bo zwykle można je wykonać w znieczuleniu lub nawet płytkiej narkozie, czyli przygotowujemy się do badania, w jego trakcie śpimy, budzimy się gdy jest po wszystkim. To o tyle dobre badanie, że w jego trakcie, lekarz może usunąć polipy, jeśli takie pojawiły się w jelicie. No a z takiego polipa może rozwinąć się nowotwór.

Jednak młodsze osoby rzadko decydują się na takie badanie. Zupełnie nie myślą, że rak jelita grubego może ich dotyczyć. Niestety statystyki statystykami, ale zdarza się, że niepokojące zmiany w jelitach pojawiają się u osób naprawdę młodych.

Są jednak symptomy, które powinny w każdym wieku skłonić nas do wykonania badań i wizyty u lekarza. Cóż, profilaktyka zdrowotna ma różne oblicza. Zwyczajnie warto oglądać, to co z siebie wydalamy.

Kiedyś było to łatwiejsze, bo w naszych domach królowały sedesy z półką, dziś mamy eleganckie, podwieszane muszle klozetowe, zaprojektowane tak byśmy nie musieli patrzeć na to, co zostało z obiadu zjedzonego w najmodniejszej w mieście restauracji. Otóż warto się jednak przyjrzeć. Pewne anomalie mogą np. pomóc na wczesnym etapie wykryć raka jelita grubego, wtedy gdy jeszcze jest szansa na wyleczenie nowotworu.

Jak najszybciej do lekarza
Jak na łamach branżowego portalu Medycyna Praktyczna pisze dr n. med. Włodzimierz Zych z Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego w Warszawie przykładowo stolec ołówkowaty, czyli stolec uformowany, ale o bardzo wąskiej średnicy, przypominającej nawet średnicę ołówka, może świadczyć o zwężeniu odbytnicy przez raka, czy rzadziej - przez zmiany zapalne, bliznowate w okolicy odbytu. Jest to, jak pisze dr Zych, ważny sygnał do badań lekarskich.

Dające nam do myślenia powinny być też zmiany w barwie stolca. Stolec czarny, smolisty oznacza, że w tym co wydaliliśmy może być krew, która uległa przemianom chemicznym podczas trawienia. Może być to krew z żołądka lub dwunastnicy ale również z początkowego odcinka jelita grubego.

Żeby dowiedzieć się, czy rzeczywiście mamy do czynienia z krwią należy wykonać badanie kału na krew utajoną. Nie trzeba iść do laboratorium, test można kupić w aptece i wykonać go samodzielnie. Jeśli wynik jest pozytywny, trzeba jak najszybciej zgłosić się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub gastrologa.

Lekarz zwykle zleca wykonanie morfologii i poziomu żelaza we krwi, a dodatkowo badania endoskopowe, które pozwalają na ustalenie skąd krwawimy.

Oczywiście czarny, smolisty stolec nie zawsze oznacza krwawienie. Może być wynikiem zażywania żelaza lub węgla lekarskiego, ale wtedy test na krew utajoną wypada negatywnie.

Krew w kale nie zawsze będzie czarna, może też wyglądać zwyczajnie. Jeśli pojawia się na papierze toaletowym, zwykle świadczy o chorobie hemoroidalnej. Jednak przemieszana ze stolcem lub jej skrzepy w stolcu świadczą o tym, że mogło dojść do krwawienia z jelita. Ta pierwsza sytuacja, jak i ta druga wymaga pilnej wizyty lekarskiej i ustalenia przyczyny takich objawów, a przede wszystkim wykluczenia raka jelita grubego.

Lepiej się badać, niż wstydzić i cierpieć
Jak podaje Krajowy Rejestr Nowotworów, szczególnie po 50. roku życia warto wykonywać badania przesiewowe, które są podstawowymi metodami wykrywania zmian niezłośliwych - gruczolaków (profilaktyka pierwotna) oraz raków we wczesnych stopniach zaawansowania (profilaktyka wtórna). Dostępne są dwie strategie postępowania.

Pierwsza to test na krew utajoną w kale – wykonywany co 12 miesięcy u osób po 50. roku życia. Takie postępowanie zmniejsza umieralność na raka jelita grubego o ok. 16 proc. Wynik pozytywny badania jest oczywiście wskazaniem do wykonania kolonoskopii. Druga to wykonywanie endoskopii - sigmoidoskopii co 5 lat; kolonoskopii co 10 lat.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...