Są osoby, które naprawdę nie mogą jeść glutenu przez całe życie. Dla nich pszenna bułka jest toksyczna

Chorzy na celiakię zupełnie muszą zrezygnować z tradycyjnego pieczywa.
Chorzy na celiakię zupełnie muszą zrezygnować z tradycyjnego pieczywa. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Ostatnio przeżywaliśmy modę na niejedzenie glutenu, który był oskarżany o wszelkie zdrowotne problemy. Teraz żywieniowa moda zaczyna przepraszać się z glutenem. Trzeba jednak pamiętać, w całym tym szaleństwie, że są osoby, które niezależnie od mody naprawdę nie mogą jeść glutenu. Na organizm tych chorych zbożowe białko, którym jest gluten, zwyczajnie działa toksycznie i może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych.

Oczywiście mowa o chorych na celiakię. Celiakia, zwana też chorobą trzewną, jest schorzeniem autoimmunologiczną, spowodowanym glutenem. Występuje u osób, które mają predyspozycję genetyczną do tej choroby. Gluten, zawarty w pszenicy, życie i jęczmieniu działa toksycznie na organizm chorych. Powoduje zanik kosmków jelitowych, które są odpowiedzialne za wchłanianie składników odżywczych, co oczywiście prowadzi do wielu problemów zdrowotnych.



Choroba na całe życie
Jedyną, skuteczną metodą leczenia celiakii jest stosowanie przez całe życie ścisłej diety bezglutenowej. Ta choroba "nie przechodzi", choć przy stosowaniu diety chory przestaje mieć jej objawy, a kosmki jelitowe regenerują się. Jeśli chory przestanie przestrzegać diety choroba znowu da o sobie znać i powrócą wszelkie dolegliwości.

Dieta bezglutenowa zawiera zbyt mało błonnika, co może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia zaparć. Chorzy muszą ją uzupełniać o pełnoziarnisty ryż, kukurydzę, ziemniaki i owoce. Często trzeba też suplementować witaminy z grupy B, witaminę D, wapń, żelazo, cynk i magnez.

Nawet zaburzenia psychiczne
Nieleczona celiakia potrafi doprowadzić do wystąpienia poważnych problemów zdrowotnych.
Jak podaje Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej, udowodniono, że niektóre schorzenia, pozornie nie związane z celiakią, bardzo ściśle z nią współistnieją, np. schorzenia autoimmunologiczne. Ich wystąpienie może mieć związek z nierozpoznaną postacią celiakii niemej (ubogoobjawowej) – mogą być one (np. przewlekłe aftowe zapalenia jamy ustnej) jedynym jej objawem. Powikłania nieleczonej celiakii (schorzenia z nią współistniejące) mogą dotyczyć prawie każdego układu w organizmie chorego.

Mogą to być np. anemia, astma, schorzenia tarczycy, cukrzyca typu 1, osteroporoza, nowotwory, zaburzenia psychiczne, a nawet problemy z płodnością.

Kiedyś mylnie uważano, że celiakia zaczyna się w dzieciństwie, dzisiaj już wiadomo, że można zachorować w każdym wieku, nawet po siedemdziesiątce. Częściej chorują kobiety niż mężczyźni.

Różne oblicza choroby
Specjaliści wyróżniają różne postacie celiakii. Przy klasycznej, chorzy cierpią z powodu przewlekłej biegunki, obfitych tłuszczowych stolców, wzdęć, powiększonego obwodu brzucha, spadku masy ciała, niedokrwistości, osteoporozy a chore dzieci z powodu zahamowania wzrostu i dojrzewania

Natomiast przykładowo przy postaci niemej, mamy do czynienia z brakiem klasycznych objawów, ale chorzy mają typowe dla tej choroby zmiany w błonie śluzowej jelita, a w surowicy stwierdza się obecność przeciwciał.

Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej radzi by w przypadku podejrzenia u siebie lub u swojego dziecka celiakii przede wszystkim porozmawiać z lekarzem pierwszego kontaktu (bądź pediatrą) i omówić wszystkie niepokojące objawy.
Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej

Niestety, polscy lekarze wciąż dość często bagatelizują chorobę, szczególnie w przypadku osób dorosłych, zapominając o rzeczywistej skali jej występowania (1 osoba na 100) i o tym, iż celiakia znacznie częściej występuje w formie ubogoobjawowej, bez charakterystycznych objawów zespołu złego wchłaniania.


Lekarz powinien skierować chorego do gastroenterologa (w przypadku dziecka do gastroenterologa dziecięcego). Należy pamiętać, aby bez konsultacji z lekarzem gastroenterologiem i bez dalszych badań nie przechodzić na dietę bezglutenową, gdyż może to uniemożliwić prawidłową diagnozę.

Konieczne badania
Następnym etapem jest wykonanie zleconych przez gastroenterologa badań serologicznych z krwi. Zwykle oznacza się stężenie dwóch z trzech dostępnych przeciwciał:
• przeciwko endomysium mięśni gładkich (EmA)
• przeciwko transglutaminazie tkankowej (tTG)
• przeciwko deamidowanej gliadynie (potocznie: „nowej gliadynie” DGP lub GAF)

Stowarzyszenie wskazuje, że szczególnie wysoką wartość diagnostyczną mają ostatnie dwa przeciwciała.

Opisywane przez ekspertów Stowarzyszenia przeciwciała są specyficzne dla celiakii i ich obecność we krwi prawie jednoznacznie potwierdza chorobę. Jednak ich brak nie wyklucza celiakii, zwłaszcza u osób dorosłych i u bardzo małych dzieci, gdyż część chorych nie wytwarza w ogóle przeciwciał, a obecność przeciwciał w surowicy krwi nie zawsze oznacza zmiany w jelicie cienkim upoważniające do rozpoznania choroby. Dlatego do pełnego rozpoznania konieczne jest wykonanie biopsji jelita cienkiego.

Wykonuje się ją endoskopowo podczas gastroskopii. U małych dzieci zabieg przeprowadza się w znieczuleniu ogólnym. W pobranych wycinkach ocenia się stopień zaniku kosmków w tzw. skali Marsha (od I do IV).

Zanik struktury kosmków jelitowych, obecność przynajmniej jednego z badanych przeciwciał we krwi oraz poprawa samopoczucia po wprowadzeniu diety bezglutenowej potwierdza, że mamy do czynienia z celiakią.

To nie alergia
Warto też pamiętać, że choroba trzewna to nie jest alergia, ani nie nadwrażliwość, czy nietolerancja glutenu. To bardzo poważna choroba, przy której rzeczywiście nie wolno jeść nic z glutenem. Dla chorych utrzymywanie diety jest często bardzo trudne, bo to białko zbożowe można znaleźć nie tylko w pieczywie, ciastkach, czy makaronach ale dodaje się je do różnych produktów np. wędlin.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...