Zbić z pantałyku, spalić na panewce... Językoznawca wyjaśnia, co znaczą dziwaczne słowa z popularnych zwrotów

Tego, że uszło ci coś płazem, nie bynajmniej nie zawdzięczasz żabom.
Tego, że uszło ci coś płazem, nie bynajmniej nie zawdzięczasz żabom. Fot. Kadr z filmu "Śniadanie u Tiffany'ego"
Redakcyjny poranek zaczął się od zamieszania. — Ale zbiłeś mnie z pantałyku — powiedziała jedna z redaktorek. Z pantałyku, czyli z czego? Burza mózgów, bo przecież językowe kruczki na dziennikarzach nie robią żadnego wrażenia. Teorii przytoczono wiele, wszystkie mniej lub bardziej mętne. Nie pozostało nic innego, jak o przedziwne, archaiczne zwroty w popularnych powiedzonkach zapytać specjalistę - z pomocą pospieszyła językoznawczyni, doktor Ewa Rudnicka.

Próbowałam znaleźć informacje o pantałyku, ale nie jest to łatwe. Kojarzy się z jakąś górką albo słupkiem - słusznie?

Niestety, językoznawcy nie są w stu procentach pewni, jak to z tym pantałykiem jest. Są teorie, że pantałyk był związany z rodzajem gry popularnym kiedyś na terenach polskich, w której chodziło o wybijanie kijem piłeczki. To jednak tylko przypuszczenia i pantałyk wciąż pozostaje dla nas zagadką.

Miałam nadzieję, że pójdzie nam jak z płatka... Czyli jak?

To akurat nie jest archaizm, chodzi o płatek w znanym nam współcześnie znaczeniu. Nie jednak jako część kwiatu, ale jako cieniutkie fragmenty czegoś pokrojonego. W języku polskim mamy płatki mydlane, płatki ryżowe... W tym powiedzeniu wykorzystano proste skojarzenie - jeśli coś jest w takich cienkich paseczkach czy wiórkach, łatwiej tym operować, rozpuszczać to, gotować i tak dalej.

Słyszałam kiedyś wersję, że "scebra" to rodzaj mitycznego zwierzęcia... Czym jest ceber z powiedzenia "lać jak z cebra"?

Ceber było naczyniem wykonanym z drewnianych klepek, przypominającym wiaderko. Od tego ostatniego różniło go jednak to, że nie miało jednej rączki, ale na ogół dwoje uszu po bokach. Cebra używano zwykle do noszenia wody i można oczywiście ją było z niego wylewać.
Skąd się wzięło powiedzenie "spalić na panewce"?

To akurat wywodzi się ze środowiska wojskowego. By wystrzelić ze strzelby starego typu, trzeba było wsypać do niej proch. Sypało się go na część zwaną panewką. Nie zawsze te wystrzały się udawały - zdarzało się, że proch się wypalał, ale nabój nie wylatywał z lufy. Mówiono wówczas, że spalił się na panewce. Tak powstało późniejsze, metaforyczne powiedzenie, opisujące sytuację, w której coś nie udało się już na samym początku.

"Uszło płazem" - to wyrażenie nie nawiązuje chyba do gromady zmiennocieplnych zwierząt?

Zdecydowanie nie, płaz również pochodzi ze staropolskiego słownictwa i też wywodzi się z dziedziny wojskowości. Płazem nazywano płaską stronę w broni siecznej. Jeśli nie chciano kogoś skaleczyć albo zabić, nie uderzano cienką, ostrą stroną miecza czy szabli, ale właśnie płazem. Wówczas wiadomo było, że nie stanie mu się większa krzywda. Stąd - uszło płazem, czyli udało się komuś przeżyć w walce.

Napisz do autora: lidia.pustelik@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...