Trump jak szalony morderca. Okładka "Der Spiegel" to dowód, że Niemcy nie będą się patyczkować z nowym prezydentem USA

Ta okładka nie przypadnie do gustu Trumpowi
Ta okładka nie przypadnie do gustu Trumpowi Fot. okładka "Der Spiegela"
Pamiętacie, jak "Der Spiegel" tuż po wyborach prezydenckich w USA dał okładkę z Donaldem Trumpem, który jako meteoryt pędził w stronę Ziemi, aby w nią uderzyć? Teraz niemiecki tygodnik poszedł dalej. I wymownie przedstawił prezydenta USA jako tego, kto odcina głowę Statule Wolności.

Nowojorska Statua Wolności kojarzy się całemu światu z wolnością – zresztą jej prawidłowa nazwa to Wolność opromieniająca świat. Według "Der Spiegela", tę wolność chce zgasić nowy prezydent USA. Bardzo brutalnie.
Trump jest wręcz wystylizowany na bojownika Państwa Islamskiego. Zakrwawiony nóż, krew cieknąca z głowy Statuy Wolności. To obrazek przypominający publikowane przez ISIS nagrania z egzekucji. To przewrotne, bo przecież Donald Trump rzekoma chce walczyć z islamskim terroryzmem.


Okładka "Der Spiegel" to najlepszy symbol nastrojów w niemieckim społeczeństwie w związku z wyborem Donalda Trumpa. Podobne emocje panują wśród polityków. Kilka dni temu Angela Merkel skrytykowała Donalda Trumpa za jego dekret zabraniający wpuszczania do Stanów Zjednoczonych obywateli kilku państw arabskich. Rzecznik niemieckiej kanclerz przekazał, że według Angeli Merkel walka z terroryzmem nie usprawiedliwia zbiorowego podejrzewania osób określonej wiary czy pochodzenia. Osobiście przywódczyni Niemiec dała mu to do zrozumienia przez telefon.

Donalda Trumpa krytykują także konkurenci Merkel. Martin Schulz, który w przeszłości był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, a teraz jest kandydatem partii SPD na urząd kanclerski, nazwał działania Trumpa "nieamerykańskimi" i ostrzegł go przed znoszeniem sankcji nałożonych na Rosję. – To nie jest polityka Niemiec i Europy – mówił.

Napisz do autora: piotr.rodzik@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...