Woda miała tylko 1,3 st. C, ale i tak pobił rekord Polski w pływaniu ekstremalnym. "Podjąłem to ryzyko i się udało"

Fotografia poglądowa - przedstawia morsa korzystającego z uroków zimy na Jeziorze Pogorie w Dąbrowie Górniczej.
Fotografia poglądowa - przedstawia morsa korzystającego z uroków zimy na Jeziorze Pogorie w Dąbrowie Górniczej. fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Na samą myśl o tym, czego dokonał dziś Piotr Biankowski można dostać gęsiej skórki. Gdyński przedsiębiorca w 27 minut i 51 sekund przepłynął 1 650 metrów pomimo też, że woda miała zaledwie 1,3 st. C. Tym samym pobił rekord Polski – poprzedni rekord należał do Bogusława Ogrodnika, który przepłynął ten dystans w 35 minut.

Wyczyn Biankowskiego jest tym większy, że woda była wyjątkowo zimna - zamiast spodziewanej temperatury 3,5 st. C, miała zaledwie 1,3 st. C, a to przecież ważny czynnik wpływający na wydolność organizmu. Mimo to sportowiec pozostał przy swoich planach i – jak się później okazało – pobił rekord Polski. Przez cały czas w gotowości byli ratownicy medyczni, którzy mieli błyskawicznie zareagować, gdyby w tych ekstremalnie trudnych warunkach coś poszło nie tak.


"Podjąłem to ryzyko i udało się" – cieszył się w rozmowie z TVN24. W przyszłości planuje przepłynięcie rzeczonego dystansu na każdym kontynencie, w tym raz w wodzie o temperaturze poniżej 1 st. C.

To nie jedyny ostatni polski sukces w sportach ekstremalnych. Na początku grudnia 2016 r. po raz pierwszy w historii Antarctic Ice Marathon wygrała Polka, pochodząca z Trójmiasta Joanna Mędraś. 42-kilometrowy bieg organizowany w samym sercu Bieguna Południowego ukończyła w 6 godzin, 1 minutę i 45 sekund.

źródło: TVN24

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...