Panie już niekoniecznie wymigują się od seksu "bólem głowy", to zmęczonych panów coraz częściej "boli głowa"

Prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog
Prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog Fot. Anna Krasko / Agencja Gazeta
Z badania „Seksualność Polaków 2017” wynika, że 24 proc. ogółu badanych współżyło, choć nie miało na to ochoty (15 proc. mężczyzn i 28 proc. kobiet). Jak tłumaczył autor badania prof. Zbigniew Izdebski, coraz częściej Polacy nie mają ochoty i co ciekawe, coraz częściej ten brak ochoty na seks dotyczy mężczyzn. Prof. Izdebski mówi nam dlaczego coraz częściej panów "boli głowa”.

Niektórzy wieszczą, że w Polsce skończyła się już era „damskich bólów głowy”, a kobiety na spotkaniach towarzyskich narzekają, że to panów „boli głowa”. Czy powodem tych męskich bólów głowy mogą być choroby cywilizacyjne?



Przede wszystkim czujemy się zmęczeni, mamy poczucie depresyjności. Mamy poczucie zmęczenia, które się dosyć długo utrzymuje. Jeśli nasza kondycja w obszarze zdrowia psychicznego nie jest najlepsza, to trudno oczekiwać, że to będzie miało pozytywny wpływ na nasze zdrowie seksualne.

Tradycyjnie przyjęliśmy taką koncepcje, że to kobieta może być tą osobą, którą "boli głowa", a okazuje się niestety, że to mężczyznę coraz częściej "boli głowa".

Jednocześnie Polacy mówią, że są zadowoleni ze swojego życia seksualnego

Polacy mówią: jesteśmy zadowoleni z życia seksualnego, ale to co u nas niestety źle funkcjonuje, to kwestia komunikowania. Jeśli proces zmęczenia wynikający z nadmiaru pracy jest długotrwały, to naturalne, że powinniśmy dokonać zmian w naszej pracy zarobkowej. Jednak kiedy ten proces zwiększającego się zmęczenia nieustająco się utrzymuje, z różnych przyczyn, to trzeba dokonać pewnej rewizji w naszym życiu.

Jeśli jednak mamy incydenty tego typu, czyli od czasu do czasu czujemy się zmęczeni, zniechęceni to naprawdę warto powiedzieć drugiej osobie: wiesz, to o czym dzisiaj marzę, to jak wrócę z pracy to żeby zjeść, wziąć prysznic i pójść spać. To jest też dobry komunikat. To znaczy, że mówimy: nie to, że ja ciebie nie kocham, nie to, że nie mam ochoty na seks z tobą, tylko dzisiaj zwyczajnie gorzej się czuję, czuje się zmęczony.

Prawo do takiego gorszego dnia ma każdy z nas. Warto jednak, żeby ta druga osoba wiedziała, że jeśli położycie się razem spać i ty się do drugiej osoby przytulisz, to zwyczajnie tylko dlatego, że chcesz się wyłącznie przytulić. Przytulenie nie oznacza tu ochoty na seks.
A co jeśli pojawia się cukrzyca, nadciśnienie, nadwaga, otyłość? To przecież coraz większy problem, u coraz młodszych mężczyzn, który wpływa na ich seksualność

Tu mówimy już o czynnikach o charakterze zdrowotnym. Są to sytuacje, które naturalnie mogą pojawiać się w naszym życiu, ale to są kwestie, o które powinien nas pytać lekarz, kiedy pojawia się cukrzyca, miażdżyca, kiedy pojawiają się problemy kardiologiczne.

Często tej rozmowy brak

No tak, ale ludzie powinni być tez świadomi i przeprowadzać badania profilaktyczne. Jednak kiedy już wiemy, że mamy problem z depresją, cukrzycą, miażdżycą, czy problemy kardiologiczne, to ważne jest aby lekarz również chciał powiedzieć pacjentowi o tych konsekwencjach, które dotyczą życia seksualnego. Zaburzenia erekcji, które czasem się pojawiają mogą być wskaźnikiem problemów kardiologicznych, czy związanych z cukrzycą. Dlatego mężczyzna powinien również dbać o zdrowie, bo to wpływa na jego seksualność.

Leczenie chorób cywilizacyjnych może zatem spowodować cofnięcie się zmian, które wpływają niekorzystnie na męską seksualność?

Leczenie tych chorób może zniwelować te problemy lub w sytuacji, kiedy wiemy że przyjmujemy leki na konkretne problemy zdrowotne np. kardiologiczne to możemy wspierać się innymi lekami stosowanymi przy zaburzeniach erekcji.

Postęp w farmakologii w ostatnich latach daje mężczyźnie bardzo duże wsparcie. Mężczyźnie w sensie fizjologicznym, a kobiecie w kwestii doznań i to jest sytuacja komfortowa dla mężczyzn i dla kobiet.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...