"Wolę w ogóle nie robić filmu, niż się wstydzić". Vega i jego aktorzy reagują na oświadczenie producenta "Pitbulla"

Patryk Vega zabrał głos w sprawie "Pitbulla", wspierają go jego aktorzy: Piotr Stramowski, Maja Ostaszewska i Tomasz Oświeciński.
Patryk Vega zabrał głos w sprawie "Pitbulla", wspierają go jego aktorzy: Piotr Stramowski, Maja Ostaszewska i Tomasz Oświeciński. Fot. Facebook.com / Patryk Vega
Nie robię kolejnego 'Pitbulla', ponieważ próbowano mi narzucić pomysł obsadowy niezgodny z moim poczuciem poziomu artystycznego. Czuję się odpowiedzialny za własne kino jak za swoje dziecko. W tej sytuacji uznałem, że wolę w ogóle nie robić tego filmu, niż mam nakręcić coś, czego będę się wstydził latami – tak Patryk Vega odpowiada producentowi Emilowi Stępniowi, który poinformował o kontynuacji wielkiego filmowego hitu bez niego. Reżysera wspierają aktorzy Tomasz Oświeciński, Piotr Stramowski i Maja Ostaszewska.

"'Pitbull' nie zasługuje na to, by sprowadzać dyskusję wokół niego do wymiany plotek. Czuję się w obowiązku dać kilka słów wyjaśnienia fanom, którzy zżyli się z marką i byli z nami przez cały czas" – pisze na Facebooku Patryk Vega. W środę gruchnęła bowiem wiadomość, że nie będzie oni ani scenarzystą, ani reżyserem kolejnego filmu z hitowej serii. Udział w nim potwierdziła natomiast Doda. Nadmieniając, iż Vega nie doszedł do porozumienia z producentem Emilem Stępniem. Ten do prac nad obrazem zaangażuje innego twórcę lub twórców.



Patryk Vega milczał, gdy oświadczenia Dody, a później też samego Stępnia hulały po sieci. Nie zabierał również głosu po publikacji kolejnych słów producenta, że "trzeba produkować zmianę". Zrobił to dopiero w czwartkowy wieczór. "Nie robię kolejnego Pitbulla, ponieważ próbowano mi narzucić pomysł obsadowy niezgodny z moim poczuciem poziomu artystycznego. Czuję się odpowiedzialny za własne kino jak za swoje dziecko. W tej sytuacji uznałem, że wolę w ogóle nie robić tego filmu, niż mam nakręcić coś, czego będę się wstydził latami" – tłumaczy. "Dziękuję wszystkim fanom, którzy byli z nami. Ta była super przygoda. Przygotowuję cztery filmy i już w 29 września 2017 roku dostarczę Wam nowej dawki mocnych emocji" – dodaje.

Pitbull nie zasługuje na to, by sprowadzać dyskusję wokół niego do wymiany plotek. Czuję się w obowiązku dać kilka słów...

Opublikowany przez Patryk Vega na 9 lutego 2017
Oświadczenie reżysera udostępnił Tomasz Oświeciński, czyli filmowy "Strachu". "Marcin Opałka [imię i nazwisko "Stracha" - red.] solidarnie z Patrykiem Vegą" napisał na swoim fanpage'u. Wcześniej w rozmowie z naTemat Piotr Stramowski ("Majami") powiedział, że bez Patryka Vegi nie ma zamiaru brać udziału w nowym odcinku serii. Później dodał na Facebooku: "Z wielkim smutkiem żegnamy się z 'Pitbullem'. Dziękujemy wszystkim Fanom za obecność, dobre słowa i wielkie wsparcie. Nie ma Patryka Vegi - nie ma Majamiego". Składa też podziękowania Vedze za "wspaniałą przygodę".

Z wielkim smutkiem żegnamy się z "Pitbull'em". Dziękujęmy wszystkim Fanom za obecność, dobre słowa i wielkie wsparcie....

Opublikowany przez Piotr Stramowski na 9 lutego 2017
O komentarz w sprawie poprosiliśmy Maję Ostaszewską, która w "Pitbullu" grała Olkę. – Aktualnie nic nie wiem o 3. filmie. Nie dostałam żadnego scenariusza. Nie wiem, czy będzie powstawał. Tak czy inaczej, w moim przekonaniu "Pitbull" to Patryk Vega. I nie wyobrażam sobie "Pitbulla" bez Patryka Vegi. Wtedy to już nie będzie "Pitbull" – powiedziała nam aktorka.

29 września na ekrany kin wejdzie film "Botoks", opowiadający o służbie zdrowia z perspektywy lekarek. Fani znowu mogą spodziewać się więc "ultraprawdy", z której słynie Patryk Vega. Tym razem jednak będzie to prawda wyłącznie na jego warunkach.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...