Nie bądź jak Marilyn Monroe, skończ z lekami nasennymi, bo inaczej one cię wykończą

Marilyn Monroe cierpiała na bezsenność.
Marilyn Monroe cierpiała na bezsenność. Screen You Tube/ chong loman
Choć o przyczynach śmierci Marilyn Monroe, nawet po wielu latach, krąży wiele plotek i mitów, za oficjalny powód zgonu aktorki uznaje się przedawkowanie leków nasennych. Gwiazda przez wiele lat cierpiała na bezsenność. To wcale nie jest rzadka lub gwiazdorska przypadłość, cierpi na nią 13 mln Polaków, a wielu z nich nadużywa środków nasennych. Przedawkowanie lub łączenie tych leków z alkoholem jest śmiertelnie niebezpieczne.

Grzegorz Cessak
Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych

Sen złej jakości, zbyt krótki, obniża odporność i sprzyja zapadaniu na wiele chorób. Pogarsza też jakość życia.

Tymczasem śpiąc nie tylko odpoczywamy, ale też utrwalamy, przetwarzamy i archiwizujemy informacje zdobyte w ciągu dnia. Dlatego dobry sen jest tak ważny, szczególnie dla ludzi młodych. Bez dobrego snu nie ma tak naprawdę uczenia.



Prezes Cessak tłumaczy, że bezsenność może być leczona w sposób bezpieczny i dogodny dla pacjenta, pod warunkiem jednak, iż zastosuje on właściwą terapię.

– Leki nasenne znacznie różnią się od siebie profilem działań niepożądanych. Przy stosowaniu nowszych leków, dedykowanych jedynie leczeniu bezsenności, ryzyko wystąpienia sedacji czy zaburzeń zdolności psychomotorycznych jest znikome – mówił prezes URPL.

Różne oblicza bezsenności
Bezsenność nie zawsze oznacza to samo. Jak wyjaśniała dr hab. Ewa Bałkowiec-Iskra z Katedry i Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, bezsenność ma kilka postaci.

Mogą to być: trudności z zasypianiem, brak ciągłości snu i budzenie się, zbyt wczesne budzenie się rano albo sen, który nie regeneruje.

Bardzo istotny dla procesów pamięci i regeneracji mózgu jest sen wolnofalowy, głęboki. Tymczasem wiele leków stosowanych w bezsenności zaburza tę fazę snu, co jest bardzo niekorzystne dla zdrowia. Dlatego diagnozowanie i leczenie zaburzeń snu powinno być prowadzone pod kontrolą lekarza.

– W wielu przypadkach wystarczy zastosowanie higieny snu. Warto podkreślić, że wraz z wiekiem zmniejsza się nie tylko subiektywna potrzeba, ale też możliwość generacji snu. Sen o długości 5 godzin jest prawidłowy dla pacjenta w wieku 70 lat – mówiła dr Ewa Bałkowiec-Iskra.

Specjalistka dodaje, że po nieprzespanej nocy mamy m.in. zaburzenia koncentracji, problemy z pamięcią, obniżenie nastroju, napędu i motywacji, no i oczywiście czujemy się zmęczeni, mamy mniejszą motywację. Jeśli przewlekle cierpimy na bezsenność to mamy dużo większą szanse zachorowania na chorobę wieńcową, nadciśnienie, cukrzycę, otyłość oraz nabawienia się zaburzeń poznawczych. Przewlekłe problemy ze snem obniżają jakość życia oraz są przyczyną obniżenia produktywności w pracy.

Dlaczego nie śpię i czym to leczyć?
Przyczynami bezsenności mogą być zaburzenia psychiczne np. depresja, choroby somatyczne ale tez nieodpowiednia higiena snu. Paradoksalnie powodem może być też przyjmowanie leków nasennych i uspokajających, jeśli stosujemy je długo, w niewłaściwych dawkach i bez konsultacji z lekarzem.
Dr hab. Ewa Bałkowiec-Iskra
Katedra i Zakład Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Leki nasenne muszą być stosowane ściśle wedle wskazań lekarza. Ogólna zasada farmakoterapii bezsenności brzmi: nieregularnie, jak najkrócej i w jak najniższych dawkach. Warto pamiętać też, że stosowanie suplementów diety, preparatów ziołowych w leczeniu bezsenności może doprowadzić do rozwoju uzależnienia psychicznego. Dlatego jeśli problemy ze snem utrzymują się 2-3 tygodnie i powodują pogorszenie samopoczucia, to powinniśmy zgłosić się do lekarza.

Wśród leków stosowanych przy bezsenności, jak wyjaśniała dr Ewa Bałkowiec-Iskra podczas konferencji, obarczone największą liczbą działań niepożądanych są benzodiazepiny. Mogą one powodować pogorszenie się pamięci a także zwiększenie ryzyka upadków i złamań. Leki te silnie uzależniają, a konsekwencja ich stosowania może być upośledzenie zdolności psychomotorycznych, utrzymujące się nawet do 5 dni po zażyciu leku. Dlatego leki te w ogóle nie powinny być zalecane przy bezsenności. Mają bardzo groźne interakcje z alkoholem. Chorzy powinni stosować leki, które będą wspomagać funkcje mózgu i promować sen głęboki.

Przy problemach ze snem stosuje się też leki przeciwhistaminowe. Hydroxizini, przeznaczony jest do stosowania doraźnego, ma również działanie przeciwlękowe i uspokajające. Natomiast diphenhydramini, lek dostępny bez recepty w połączeniu z paracetamolem, wskazany jest w leczeniu bólu utrudniającego zasypianie.

Stosuje się tez niebenzodiazepinowe leki nasenne. Zarejestrowane są tylko do leczenia bezsenności. To bezpieczne farmaceutyki pod warunkiem przyjmowania nieregularnego, w jak najniższych dawkach, przez mniej niż 15 dni w miesiącu. Przy przyjmowaniu tych leków może wystąpić zjawisko bezsenności porannej i somnambulizmu. Istnieje też ryzyko wystąpienia tolerancji oraz uzależnienia od tych leków.

Jak tłumaczyła dr Ewa Bałkowiec-Iskra prawdopodobnie najkorzystniejsze i najbezpieczniejsze w leczeniu bezsenności są leki przeciwdepresyjne o działaniu nasennym (mirtazapinum, mianserini, trazodonum).

Leki te nie uzależniają, nie powodują zjawiska tolerancji, skracają czas do zaśnięcia, poprawiają ciągłość snu, wydłużają czas snu regenerującego. Warto wiedzieć, że są stosowane w dawkach kilkukrotnie niższych niż w leczeniu depresji.

Najpierw wyrzuć zegarek
Jednak zanim zastosujemy leki warto zastosować zasady higieny snu. One bardzo często wystarczą by zacząć zdrowo spać.

Jednak o dobry sen trzeba zawalczyć jeszcze przed wieczorem. Należy prowadzić regularny tryb życia, unikać alkoholu i nikotyny. Co ciekawe, trzeba wyrzucić zegarki z sypialni, bo niektórzy mając je w zasięgu wzroku, budzą się odruchowo sprawdzić która godzina. Pewnie znacie to uczucie sprawdzania, czy przypadkiem nie zaspałem.

W ciągu dnia trzeba unikać ciemnych pomieszczeń i silnego światła po zmroku. Koniec z siedzeniem przed monitorem i przeglądaniem telefonu przed zaśnięciem. Nie ma też pozwolenia na spanie w dzień. Długie drzemki są zakazane, a jeśli już musimy choć na chwilę, to ta chwila nie może być dłuższa niż 30 minut.

Musimy też pamiętać, że jeśli leżymy w łóżku i przez 15 minut nie udało nam się zasnąć, to nie ma tam co dłużej zalegać. Trzeba wstać i czymś zając się przez chwilę. Oczywiście nie chodzi o wycieczkę do lodówki. Jeść należy najpóźniej trzy godziny przed położeniem się spać. Warto też zmęczyć się, jednak nie przed samym snem a późnym popołudniem, także trening najlepiej zrobić zaraz po pracy.

No i co bardzo ważne, żeby zadbać o dobry sen, trzeba… przestać regularnie brać leki nasenne.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...