Walka tytanów, czyli o tym jak znachorzy medycyny naturalnej kłócą się na Facebooku

Michał Tombak przestał zamieszczać wpisy na swoim FB.
Michał Tombak przestał zamieszczać wpisy na swoim FB. Screen Michał Tombak Fan Club / Facebook
O tym, że najbardziej znany znachor w Polsce, czyli Jerzy Zięba walczy z lekarzami, którzy mieli czelność zaprotestować przeciwko głoszonym przez niego teoriom pseudomedycznym, wiedzą już wszyscy. Jednak ostatnio "ziębianie" dali porządny wycisk, człowiekowi, który przez zwolenników medycyny naturalnej (lub jak kto woli alternatywnej) był do tej pory bardzo szanowany, Michałowi Tombakowi.

Michał Tombak pochodzi z Rosji, jest biologiem i chemikiem, ma też tytuły doktorski i profesorski nadane przez rosyjskie uczelnie propagujące medycynę naturalną. Lekarze są zwykle sceptyczni co do proponowanych przez niego metod leczenia, ale trzeba uczciwie przyznać, że jest to człowiek wykształcony, który zaleca tylko i wyłącznie naturalne metody wspomagania organizmu. Napisał też kilka poczytnych książek dotyczących naturalnych metod leczenia.
Kara za krytykę musi być
Cóż, Michał Tombak miał czelność zakwestionować teorie Jerzego Zięby o zbawiennym wpływie lewoskrętnej witaminy C, która ma rzekomo leczyć wszystko. Zresztą jest też przeciwny suplementacji. Zwrócił uwagę na to, że sprzedawane przez Ziębę suplementy, zwyczajnie nie są naturalne. Oczywiście zwolennicy metod leczenia Jerzego Zięby nie pozostawili na Michale Tombaku "suchej nitki". Zmasowany hejt "ziębian” zmusił Tombaka do podjęcia decyzji o zaprzestaniu umieszczania wpisów na jego facebookowym koncie. Poinformował swoich fanów, że wpisy będzie można na razie przeczytać tylko na jego blogu, a tymczasem nie będzie ich zamieszczał w mediach społecznościowych.
Michał Tombak, już na swoim blogu, pisze że Zięba ma do niego pretensje za krytykę i wyjaśnia, że nie krytykuje samego Zięby, a metody leczenia promowane przez niego.
Michał Tombak
Michał Tombak Fan Club Blog

Po zamieszczeniu na FB artykułu o suplementacji, otrzymałem od zwolenników J.Z. kilka komentarzy z "zarzutami", że wykorzystuję wizerunek okładki jego książki i że niepotrzebnie go krytykuję. Chciałbym się teraz odnieść do tych kwestii. Tło, które wykorzystałem do artykułu na FB, można zakupić na portalu fotolia.pl, może to zrobić każdy, Pan Zięba, przysłowiowy Pan Kowalski itp. itd., a później zamieścić na nim dowolny napis, wg. własnego uznania. Ja wybrałem: "ukryte prawdy". Na pytanie, dlaczego krytykuję J.Z., odpowiadam: ja nie krytykuję go osobiście, krytykuję jego czyny, ponieważ próbuje on wykorzystywać zawiłości chemii i "naginać" zasady tej nauki dla własnych korzyści.

Dodaje, że kiedy "punktuje" pomyłki Zięby, to odnosi się jedynie do merytorycznej treści jego książek, bo uważa, że "często sprzeczna jest nie tylko ze zdrowym rozsądkiem, ale i z fundamentalnymi zasadami chemii organicznej".


Merytorycznych dyskusji nie będzie?
"Nie sprowadzam swoich wypowiedzi do pyskówki i histerii, natomiast z doświadczenia wiem, że J.Z. zawsze unika merytorycznych dyskusji i woli bardziej zamieszczać na portalach go promujących, komentarze odnośnie mojego wykształcenia i drogi zawodowej. A więc jeśli twierdzi, że ja jestem niedouczonym, fałszywym naukowcem, a on człowiekiem o rozległej, wiedzy to niech to w sposób merytoryczny udowodni! A więc kiedy człowiek w swojej książce ciągle się myli, to w moich oczach staje się osobą, delikatnie mówiąc - mało wiarygodną” – pisze Tombak na swoim blogu.

Pod tym oświadczeniem Tombak zamieszcza dokładną analizę kwestii "skrętności" witaminy C którą promuje Zięba, z punktu widzenia chemicznego i fizycznego. Nie wypada to na korzyść najbardziej znanego znachora w Polsce, czyli pana Jerzego.
Zięba ma ponad 163 tys. fanów na Facebooku, Michał Tombak ponad 30 tys. Różnica znaczna. Jednak Tombak zupełnie inaczej prowadzi promujący go fp., bez zadęcia, pretensji, naciągania faktów i nachalnego marketingu. Pisze, że to fp dla "osób pozytywnie myślących", może dlatego "ziębianie" go nie lubią.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...