"Szanowna pani premier. Mieliście obniżyć podatki. Żądam odpowiedzi". Czyli ludzie "listy piszą" do Beaty Szydło

Internauci mają bardzo wiele pytań do premier Beaty Szydło. Zadają je na jej profilu FB.
Internauci mają bardzo wiele pytań do premier Beaty Szydło. Zadają je na jej profilu FB. Fot. Screen/Facebook
Profile facebookowe firm, urzędów i różnych instytucji to dziś swoista księga skarg i zażaleń. Tu wylewamy nasze nerwy, narzekamy albo chwalimy, ale też stawiamy pytania i oczekujemy odpowiedzi. Profil premier Beaty Szydło niczym właściwie tutaj nie odstaje. Może tylko tym, że do szefowej rządu Polacy mają wyjątkowo wiele pytań. Które na ogół pozostają bez odpowiedzi. I które bardzo obrazują aktualne dylematy polskiego społeczeństwa.

Ostatnio Polacy przede wszystkim życzą premier dużo zdrowia. Niektórzy przyznają, że nie zgadzają się z nią politycznie, ale mocno trzymają kciuki, by szybko wyszła ze szpitala. "Brawo pani premier, brawo PiS!", "Gratulujemy, Pani Premier! Dziękujemy za ciężką pracę, trud i poświecenie dla nas Polaków i dla naszej Ojczyzny" – kibicują jej też, z różnych powodów, zwolennicy. Chwalą, podziwiają, trzymają kciuki za dalsze działania, piszą, że premier im imponuje.
Ale wielu internautów – trudno nazwać wszystkich przeciwnikami politycznymi – chciałoby się czegoś od szefowej rządu dowiedzieć. Oni pytają. To raczej realiści. Mocno konkretni, a nawet bardzo szczegółowi w swoich dociekaniach.



"Proszę odpowiedzieć, aby uciąć wszelkie spekulacje"
Na przykład, w kwestii wypadku samochodowego ktoś pyta o rehabilitację, którą pani premier miała w sobotę. Jak to możliwe? Kolejki do takich zabiegów przecież są bardzo długie. "A zdradzi mi Pani jak w dwa miesiące po operacji dostać się na zabiegi rehabilitacyjne? Płacę składki. Proszę o odpowiedź!" – pisze internautka. Ten wątek wzbudził spore emocje, internauci dzielą się swoimi szpitalnymi historiami. A nawet pytają wprost: "Mam nadzieję że teraz Pani spojrzy inaczej na sprzęt WOŚP, bo właśnie on mógł uratować Pani życie. Czy dalej Pani uważa że akcja Jurka Owsiaka jest bezsensowna?".
Pytań o wypadek jest więcej. Również o to, dlaczego media publiczne kłamią. Jest pytanie wprost o podwójną ciągłą linię, którą w Wiadomościach TVP przedstawiono zupełnie inaczej. Ludzie pytają konkretnie. Na przykład o sygnały dźwiękowe, które wzbudziły najwięcej wątpliwości: "Pani Beato, ma Pani duże zaufanie społeczne, proszę odpowiedzieć, aby uciąć wszelkie spekulacje, czy jechaliście z włączonym sygnałem dźwiękowym jak twierdzi policja?".

Albo: "Szanowna Pani Premier! Przecież Pani zna prawdę. Pani wie, czy te sygnały dźwiękowe były włączone, czy też nie. Dostęp do Twittera Pani ma. Używać Twittera Pani umie. Pisać z całą pewnością też Pani umie". Są nawet prośby, by darowała młodemu kierowcy winę.

Zaznaczmy, że pytania na ogół są grzeczne. Wielu internautów zadaje je z pełnym szacunkiem i powagą. Licząc na odpowiedź. Bo jak nie liczyć, skoro kończy się wpis takimi słowami: "Z góry dziękuję za ustosunkowanie się do pytań".
"Czy pani się nad tym zastanawiała?"
Tego ustosunkowania się jednak nie ma, ale za to problemów, które nurtują ludzi, nie brakuje. Tu, na profilu Beaty Szydło, znajdziemy cały przegląd tego, co aktualnie dzieje się w Polsce. Całe spektrum, które dobrze obrazuje dzisiejsze społeczne dylematy. "Emeryci po 75. roku życia dziękują Pani za te leki obiecane za darmo. Właśnie się okazało, że teraz muszą płacić drożej. Dobrze by było, aby Pani zastanawiała się co wciska ciemnemu ludowi bo Ci po 75 roku życia to Wasz elektorat i nie należy ich okłamywać" – pisze jedna z internautek.
Inna pyta o to, kiedy rząd Beaty Szydło zajmie się sprawą opiekunów ludzi starszych i niepełnosprawnych: "Tych właśnie opiekunów osób starszych, którzy otrzymują 520 zł zasiłku opiekuńczego, ale aby mogli go otrzymać muszą zrezygnować z pracy zawodowej".

"Jak pani mogła odmówić? Czemu pani unika komentarzy"
Ciągle, w różnych odsłonach, wraca 500+.
W ostatnich dniach nie brakowało też pytań o Bartłomieja Misiewicza. A także apeli, by premier porozmawiała o nim z szefem MON. "Szanowna Pani Premier, niech Pani coś zrobi z tym Misiewiczem". Albo: "Pani Szydło, czemu pani unika komentarzy i decyzji w sprawie nieprawidłowości w resorcie MON.?To podobno pani jest premierem Polski!".
Wreszcie dzieci z Aleppo. Ta sprawa rozgrzała profil pani premier do czerwoności. "Jak pani mogła odmówić przyjęcia garstki sierot? Gdzie ma Pani swoje serce?" – spytała wprost jedna z internautek. A podobnych pytań pojawiło się bardzo, bardzo wiele. Z myślą przewodnią, którą można podsumować jednym z nich: "Czy podstawowym przykazaniem chrześcijan nie jest przykazanie miłości Boga oraz bliźniego?".
"Pani Beato, co z szumnie zapowiadanym podatkiem?"
To sprawy głośne, medialne, ogólnopolskie. Ale część Polaków ma inne pytania. Pamiętają obietnice czy zapowiedzi PiS i chcieliby wiedzieć, na jakim etapie, znajdują się one obecnie. "Miała pani słuchać obywateli, tego co mają do powiedzenia w wielu ich dotyczących sprawach i co? Kolejna kpina ze społeczeństwa? Obawiacie się referendum w sprawie przyłączenia miast do Warszawy, bo wiecie ze przegracie?" – to tylko jedno z takich przypomnień.

Poniżej kilka przykładów. O odpowiedzialność ze deficyt, wspieranie młodych przedsiębiorców...
I tak można bez końca. "Szanowna Pani Premier. Proszę przeprowadzić przegląd skali nepotyzmu, kumoterstwa i kumplostwa w ministerstwach, spółkach skarbu państwa i innych instytucjach państwowych" – taką sugestię też tutaj znajdziemy. I jeszcze o tym, że młodym ludziom wcale dziś nie żyje się lepiej. "Dalej nie ma pracy, dalej nie ma spełnionej obietnicy 8000 zł kwoty wolnej a to młodzi najbardziej by na tym skorzystali". Itd. Itp... Bez odpowiedzi.

Napisz do autorki : katarzyna.zuchowicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...