Dziennikarz "Superstacji" ostro o kolegach z TVP. "Brudne, śmierdzące gnidy, firmujące rynsztok, jedzące odchody"

Dziennikarze "Superstacji" ostro o kolegach z TVP. "Brudne, śmierdzące gnidy, firmujące rynsztok, jedzące odchody"
Dziennikarze "Superstacji" ostro o kolegach z TVP. "Brudne, śmierdzące gnidy, firmujące rynsztok, jedzące odchody" Superstacja / YouTube.com
Gołym okiem widać, że dziennikarstwo w wydaniu TVP działa pod dyktando partii rządzącej. Ale krytyka zawsze powinna mieć granice, nawet gdy dotyczy osób dopuszczających się manipulacji. Słowa, które padły w programie "Krzywe zwierciadło", te granice przekroczyły.

Prowadzący program Jakub Wątły rozmawiał z publicystą Tomaszem Jastrunem. – Co pan myśli o tych brudnych, śmierdzących gnidach, które nazywają się dziennikarzami, a firmują ten rynsztok w telewizji publicznej? – pytał ostro Wątły pisarza.

– Jakoś nie ma tak dużo we mnie gniewu, chociaż trochę jest, ale jest dużo współczucia. To znaczy ja uważam, że trudno o coś bardziej podłego, niż nakłaniać ludzi do podłości, czyli obwiniam głównie szefów – odpowiedział Jastrun. Na to prowadzący odparł:
Jakub Wątły
"Krzywe Zwierciadło"

Ale część z tych gnid, kończąc tę część programu, twierdzi, że mają swoje pięć minut w tej chwili. Nigdy nie chciałbym, i pewnie państwo też byście nie chcieli przeżywać pięciu minut, podczas których pijecie albo jecie odchody, co dzieje się wśród prawie wszystkich tak zwanych dziennikarzy telewizji publicznej. Czytaj więcej

Telewizja Polska zareagowała na te słowa i przesłała oświadczenie do Polskiej Agencji Prasowej.
"Stanowczo protestujemy przeciwko używaniu w debacie publicznej tak wulgarnego i agresywnego języka, jaki został zaprezentowany w ww programie" – napisali przedstawiciele TVP. Ich zdaniem wypowiedzi Wątłego i Jastruna "godzą w dobre imię dziennikarzy Telewizji Polskiej i są typowym przykładem mowy nienawiści".

Dziennikarze prawicowych mediów podkreślają, że "Superstacja" należy do grupy Polsat. Portal wPolityce.pl pisze: "warto chyba przemyśleć, czy ma sens zapraszanie cierpiącego Tomasza Jastruna do audycji publicystycznych".

Portal braci Karnowskich przyznaje, można TVP krytykować. "Sami to niekiedy robimy, bo np. kurs na disco polo nie budzi naszego zachwytu" – zaznaczają. "Ale – powtórzmy – to, co nadaje Superstacja, a promuje grupa Polsat, absolutnie się w kategoriach cywilizowanej krytyki czy satyry nie mieści" – czytamy na portalu.

Prezes "Superstacji" – zastrzegając, że nie czytał oświadczenia TVP oraz nie widział programu – stwierdził, że jest mu przykro z powodu tego, co wydarzyło się w trakcie programu. – Wiele osób do mnie zadzwoniło i rozumiem, że Kuba Wątły użył tych słów, które są cytowane – powiedział PAP prezes stacji Adam Stefanik.

– Wezwałem w czwartek Kubę do siebie i poprosiłem - nie nakazałem, a właśnie poprosiłem - żeby więcej w swoich programach nie poruszał tematu telewizji publicznej. Za każdym razem, gdy to robi, zwraca uwagę naszych widzów na tamten kanał, a więc działa na szkodę Superstacji. Zobowiązał się, że już tego nie zrobi – powiedział Stefanik w rozmowie z portalem Wirtualne Media.

Źródło: Rzeczpospolita

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...