Nieoczekiwany zwrot w sprawie śmierci Ewy Tylman. Oskarżony Adam Z. może wyjść zza krat!

Nagły zwrot w sprawie Ewy Tylman.
Nagły zwrot w sprawie Ewy Tylman. YouTube
Rozwiązanie tajemniczej śmierci Ewy Tylman wydaje się nie mieć końca. Właśnie następuje kolejny zwrot w procesie. Możliwe, że sąd wkrótce zmieni kwalifikację przypisywanego mu czynu. – On tego nie zrobił – mówił dzisiaj podczas rozprawy Dominik M., partner Adama Z. oskarżonego o zabójstwo Ewy.

Sąd Okręgowy w Poznaniu zdecydował się wyłączyć jawność zeznań. Przesłuchania Dominika M. odbyły się więc za zamkniętymi drzwiami. Kiedy media wróciły na salę sądową, sędzia zapowiedziała nagle o "możliwości zmiany kwalifikacji czynu". Co zeznał partner oskarżonego? Nie wiadomo. Pewne jest za to, że jeśli dojdzie do zmiany kwalifikacji z zabójstwa na nieudzielenie pomocy, Adamowi Z. grozi kara jedynie do 3 lat pozbawienia wolności. Prawdopodobnie zostałby też zwolniony z tymczasowego aresztu, który kończy mu się w najbliższy czwartek.
Zanim Dominik M. zaczął swoje zeznania zdążył jeszcze chwilę porozmawiać z dziennikarzem Faktów TVN. – On tego nie popełnił. Za chwilę na sali sądowej wszystko zostanie wyjaśnione – powiedział przed kamerami. Nie sprecyzował jednak, o co chodzi.
Zeznania składał dziś też chłopak Ewy, który mówił między innymi o tym, że w ogóle nie znał Adama Z., a feralnej nocy, po rozmowie z Ewą postanowił pójść spać. Rano miał kilka nieodebranych telefonów. Dzwonił do niego Adam Z. Czwartą rozprawę przewidziano na 21 marca. Przesłuchiwane mają być trzy siostry Adama Z., jego szwagier oraz Dawid Tylman, brat Ewy.

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl

źródło: TVN24
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...